łączniczka
2011_08_14 rekonstruktorzy Powstania Warszawskiego na pl. Zamkowym Canon EOS 5 + EF 28-135 + FujiSuperia X-tra 400 + CanoScan 8800F
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Komentarze 66
zabrałam wczoraj z trawnika pudełko po pizzy wyrzucone najpewniej przez kogoś z okna
zaniosłam je do śmietnika i przez ułamek sekundy poczułam się patriotką
o!
może to te kolory majonez z keczupem....
...nie masz aż tak źle, bo mnie do ogrodu ktoś wywala w reklamówce z supermarkietu gówna psie, i jak je sprzątam to wcale nie czuję się patriotą, a jakbym dorwał sprawcę, to bym mu kazał to zjeść...
Wracając do Powstania: uważam, że takich ludzi, którzy bez zmrużenia oka szli na śmierć, mając nadzieję, na wolność, trzeba pamiętać i nie wolno dopuścić, żeby zostali zapomnieni.
Klęski to też historia...
Popatrz na USA - zapieprzyli w Wietnamie to teraz oglądasz filmy propagandowe o dobrych żołnierzach, którzy pomagali Wietnamczykom, a byli mordowani przez Wietkong. Nie jest to analogiczna sytuacja?
Wietnam walczył o swoją niepodległość, a Stany zgodnie z opinią Nicsona były sobie powalczyć, żeby armia nie straciła na bitności i tak do dzisiaj raz na 10 lat jeżdżą sobie postrzelać, wyczyścić magazyny ze starej broni, a jak ktoś zginie, to zawsze można zlecić nakręcenie filmu...
zabrałam wczoraj z trawnika pudełko po pizzy wyrzucone najpewniej przez kogoś z okna
zaniosłam je do śmietnika i przez ułamek sekundy poczułam się patriotką
o!
może to te kolory majonez z keczupem....
...nie masz aż tak źle, bo mnie do ogrodu ktoś wywala w reklamówce z supermarkietu gówna psie, i jak je sprzątam to wcale nie czuję się patriotą, a jakbym dorwał sprawcę, to bym mu kazał to zjeść...
Wracając do Powstania: uważam, że takich ludzi, którzy bez zmrużenia oka szli na śmierć, mając nadzieję, na wolność, trzeba pamiętać i nie wolno dopuścić, żeby zostali zapomnieni.
Klęski to też historia...
Popatrz na USA - zapieprzyli w Wietnamie to teraz oglądasz filmy propagandowe o dobrych żołnierzach, którzy pomagali Wietnamczykom, a byli mordowani przez Wietkong. Nie jest to analogiczna sytuacja?
Wietnam walczył o swoją niepodległość, a Stany zgodnie z opinią Nicsona były sobie powalczyć, żeby armia nie straciła na bitności i tak do dzisiaj raz na 10 lat jeżdżą sobie postrzelać, wyczyścić magazyny ze starej broni, a jak ktoś zginie, to zawsze można zlecić nakręcenie filmu...
Anders tak.. ale Sikorski tym czasem, w dalszym ciągu nie żył
Mialo byc Sosnkowski
Anders tak.. ale Sikorski tym czasem, w dalszym ciągu nie żył
Mialo byc Sosnkowski
Anders i Sikorski byli dosc jednoznaczni w tej sprawie, jego uczestnicy rowniez zabieraja glos.
Inaczej sprawy się przedstawiały z zewnątrz, niż z wewnątrz.
Jeśli ktoś ma lufę przystawioną do głowy, to myśli inaczej niż osoba obserwująca to z zewnątrz, nawet jeśli ten obserwator jest całym sercem z ofiarą.
Nie widze zatem powodu, aby ludzie zainteresowani, ale nie bedacy historykami nie mogli samodzielnie wyrabiac sobie zdania na ten temat.
Jest powód. Niebycie historykiem z definicji wypacza osąd sprawy z powodu niemetodycznego podejścia.
Anders i Sikorski byli dosc jednoznaczni w tej sprawie, jego uczestnicy rowniez zabieraja glos.
Inaczej sprawy się przedstawiały z zewnątrz, niż z wewnątrz.
Jeśli ktoś ma lufę przystawioną do głowy, to myśli inaczej niż osoba obserwująca to z zewnątrz, nawet jeśli ten obserwator jest całym sercem z ofiarą.
Nie widze zatem powodu, aby ludzie zainteresowani, ale nie bedacy historykami nie mogli samodzielnie wyrabiac sobie zdania na ten temat.
Jest powód. Niebycie historykiem z definicji wypacza osąd sprawy z powodu niemetodycznego podejścia.
Nie powinniśmy osądzać ludzi tamtego czasu z dzisiejszego punktu widzenia,
ani nie powinniśmy osądzać dzisiejszych ludzi z punktu widzenia ludzi z 1944 roku.
Anders i Sikorski byli dosc jednoznaczni w tej sprawie, jego uczestnicy rowniez zabieraja glos. Nie widze zatem powodu, aby ludzie zainteresowani, ale nie bedacy historykami nie mogli samodzielnie wyrabiac sobie zdania na ten temat.
(e) Irmi: wiekszy z tego pozytek niz z niejednego pustego gadania
Nie powinniśmy osądzać ludzi tamtego czasu z dzisiejszego punktu widzenia,
ani nie powinniśmy osądzać dzisiejszych ludzi z punktu widzenia ludzi z 1944 roku.
Anders i Sikorski byli dosc jednoznaczni w tej sprawie, jego uczestnicy rowniez zabieraja glos. Nie widze zatem powodu, aby ludzie zainteresowani, ale nie bedacy historykami nie mogli samodzielnie wyrabiac sobie zdania na ten temat.
(e) Irmi: wiekszy z tego pozytek niz z niejednego pustego gadania
Wtedy jeszcze było coś takiego jak honor i patriotyzm... całkiem niezrozumiałe przez dzisiejszych Polaków
Tamten świat i dziś, to zupełnie, zupełnie co innego.
Nie powinniśmy osądzać ludzi tamtego czasu z dzisiejszego punktu widzenia,
ani nie powinniśmy osądzać dzisiejszych ludzi z punktu widzenia ludzi z 1944 roku.
Bohaterom należy się pamięć, bezdyskusyjnie. A osądy pozostawmy historykom.
Wtedy jeszcze było coś takiego jak honor i patriotyzm... całkiem niezrozumiałe przez dzisiejszych Polaków
Tamten świat i dziś, to zupełnie, zupełnie co innego.
Nie powinniśmy osądzać ludzi tamtego czasu z dzisiejszego punktu widzenia,
ani nie powinniśmy osądzać dzisiejszych ludzi z punktu widzenia ludzi z 1944 roku.
Bohaterom należy się pamięć, bezdyskusyjnie. A osądy pozostawmy historykom.
zaniosłam je do śmietnika i przez ułamek sekundy poczułam się patriotką
o!
Wtedy jeszcze było coś takiego jak honor i patriotyzm... całkiem niezrozumiałe przez dzisiejszych Polaków
Okulicki: "W Warszawie mury sie beda walic i krew poleje sie strumieniami"
Wysylanie tysiecy ludzi na pewna smierc to zbrodnia na narodzie a nie patriotyzm.
Podobnie jak patriotyzmem nie jest ubieranie sie w ciemny garnitur i celebrowanie historycznych klesk poprzestajac na tym. Patriotyzm to dzialanie, robienie czegos dla kraju a nie wygadywanie pieknych slow w imie historii, co jest obecnie dosc powszechna a zarazem wypaczona jego wersja.
Wtedy jeszcze było coś takiego jak honor i patriotyzm... całkiem niezrozumiałe przez dzisiejszych Polaków
Okulicki: "W Warszawie mury sie beda walic i krew poleje sie strumieniami"
Wysylanie tysiecy ludzi na pewna smierc to zbrodnia na narodzie a nie patriotyzm.
Podobnie jak patriotyzmem nie jest ubieranie sie w ciemny garnitur i celebrowanie historycznych klesk poprzestajac na tym. Patriotyzm to dzialanie, robienie czegos dla kraju a nie wygadywanie pieknych slow w imie historii, co jest obecnie dosc powszechna a zarazem wypaczona jego wersja.
Zapomniałeś dodać serii audycji radia moskiewskiego nawołujących do powstania pod koniec lipca 1944.
Pozdrawiam.
I, że jeden z generałów zaczął i potem marnie skończył w sowieckim więzieniu.
To też część tej smutnej prawdy.
Zapomniałeś dodać serii audycji radia moskiewskiego nawołujących do powstania pod koniec lipca 1944.
Pozdrawiam.
I, że jeden z generałów zaczął i potem marnie skończył w sowieckim więzieniu.
To też część tej smutnej prawdy.
Wykorzystywanie dzieci jako żołnierzy przez lokalnych watażków w konfliktach wojennych w Afryce uważane jest w naszym kręgu cywilizacyjnym za zbrodnię.
Możesz podać jakieś źródła wskazujące, że w PW dzieci brały czynny udział w walkach, bo o ile mi wiadomo jeśli były "wykorzystywane", to tylko jako łącznicy, a to jednak nie do końca to samo.
Wykorzystywanie dzieci jako żołnierzy przez lokalnych watażków w konfliktach wojennych w Afryce uważane jest w naszym kręgu cywilizacyjnym za zbrodnię.
Możesz podać jakieś źródła wskazujące, że w PW dzieci brały czynny udział w walkach, bo o ile mi wiadomo jeśli były "wykorzystywane", to tylko jako łącznicy, a to jednak nie do końca to samo.
Wykorzystywanie dzieci jako żołnierzy przez lokalnych watażków w konfliktach wojennych w Afryce uważane jest w naszym kręgu cywilizacyjnym za zbrodnię. Udział dzieci w Powstaniu Warszawskim, wywołanym przez popierdolonych generałów jest taką samą zbrodnią. Robienie z tego inscenizacji to tak, jakby inscenizować selekcję na rampie w Auschwitz. Ptaszki śpiewają, kwiaty pachną, a uśmiechnięte żydowskie dzieci w starannie odprasowanych ubrankach udają się w kierunku dymiących na czarno kominów z uśmiechem na ustach, pod opieką pogodnych SS-Mannów rozdających cukierki.
Wyobraź sobie tę dziewczynkę z rozprutym brzuchem, zgwałconą przez facetów od Dirlewangera, , chłopaka z urwaną nogą, dogorywającego w piwnicy bez opieki lekarskiej. I popierdolonych generałów (bodaj siedmiu), z których każdy nietknięty przeżył wojnę. I to będzie prawda o Powstaniu Warszawskim.
Dzięki za komentarz,
Zgadzam się (poza określeniem "po..........ch", bo sądzę, że to przez nieuwagę).
1. selekcji w Auschwitz dokonywano nie tylko na Żydach (choć to rzeczywiście Żydów zginęło najwięcej w odniesieniu do ich populacji)
2. takie inscenizacje są jedynym sposobem dotarcia z widomością o Powstaniu do dzisiejszych ludzi, bo konkuruje się tu z grami komputerowymi i malowaniem 'murali'
3. o pokazaniu prawdy pisałem; ani zainscenizowana i cukierkowa, ani opisana przez ciebie - prawdą nie będzie - bo ta była zbyt okrutna, by ją można było zrekonstruować
Dlatego każda tania krytyka w tym temacie jest co najmniej nie-na-miejscu i tyle.
Pozdr, JK