Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

łączniczka

2011_08_14 rekonstruktorzy Powstania Warszawskiego na pl. Zamkowym Canon EOS 5 + EF 28-135 + FujiSuperia X-tra 400 + CanoScan 8800F

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 66

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 4 lat temu

Się wylosowało. 
Nadal na czasie.

Awatar hobbes
hobbes 15 lat temu
no wlasnie mają Hradczany i całe mnóstwo fajnych miejsc... po których w W-wie zostały znacjonalizowane parcele i MDMy :> .. oraz 200,000 trupów. Czesi nigdy by się na to nie zdobyli... tchórze godni jedynie anegdot o swej odwadze!
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
WoWa napisał(a):
Nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać, udawać chłodne i obiektywne podejście. To historia mojego miasta, mojej rodziny, moja, mojego syna. I jako taka jest mi w naturalny sposób bliższa niż np. dzieje Czechów. Oni zresztą też mieli powstanie w Pradze i nawet nakręcili o nim film. Film był o 30 minut dłuższy...
Pozdrawiam wszystkich!




Gratuluję WoWa,
Słyszałem, że mieli też straty - lustro zbite na Hradczanach, jak wpadł tam partyzant i wystrzelił do nieznanego mu uzbrojonego człowieka - trafił w lustro
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
WoWa napisał(a):
Nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać, udawać chłodne i obiektywne podejście. To historia mojego miasta, mojej rodziny, moja, mojego syna. I jako taka jest mi w naturalny sposób bliższa niż np. dzieje Czechów. Oni zresztą też mieli powstanie w Pradze i nawet nakręcili o nim film. Film był o 30 minut dłuższy...
Pozdrawiam wszystkich!




Gratuluję WoWa,
Słyszałem, że mieli też straty - lustro zbite na Hradczanach, jak wpadł tam partyzant i wystrzelił do nieznanego mu uzbrojonego człowieka - trafił w lustro
Awatar radekone
radekone 15 lat temu
I w sumie lepiej na tym wyszli

Byc moze z silniejszym zapleczem intelektualnym, ocalalym miastem i brakiem poczucia kleski lapska Stalina po wojnie bylyby krotsze.
Awatar WoWa
WoWa 15 lat temu
Nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać, udawać chłodne i obiektywne podejście. To historia mojego miasta, mojej rodziny, moja, mojego syna. I jako taka jest mi w naturalny sposób bliższa niż np. dzieje Czechów. Oni zresztą też mieli powstanie w Pradze i nawet nakręcili o nim film. Film był o 30 minut dłuższy...
Pozdrawiam wszystkich!

Awatar Steuermann
Steuermann 15 lat temu
Troszkę wsadziłem kij w mrowisko. Jeżeli kogoś wypowiedziami uraziłem - przepraszam.
Jednak ja postrzegam Powstanie przez pryzmat ofiar cywilnych, strat materialnych i kulturowych, tragedii szarych ludzi, do których sam się zaliczam. Racje wodzów i bohaterów nie są mi bliskie. Naiwnie myślę, że armia (nawet podziemna) jest po to, by bronić ludzi, a nie wystawiać ich na rzeź, nawet w imię szczytnych idei. A nie trzeba być generałem, żeby porównać wartość taktyczną pistoletu Vis i armaty czołgowej. Zwłaszcza, jak do armaty jest więcej amunicji niż do pistoletu.
Awatar hobbes
hobbes 15 lat temu
WoWa napisał(a):
Czytam Wasze opinie i trochę mnie zaskakuje dość jednostronne (może - dwustronne...) podejście do sprawy. Warto może dostrzec, że udział w Powstaniu nie był obowiązkowy, a do walki stanęli ludzie, którzy po blisko 5. latach terroru, mordów, prób odczłowieczania i codziennych upokorzeń chcieli po prostu bić okupanta. Nie zagłębiali się w polityczne gierki, po prostu walczyli o wolność i godność. O godność chyba nawet bardziej. I dla mnie żołnierze PW to bohaterowie.


Tak sobie myślę, niejako nasuwa mi się porównanie z Czechami.. którzy też mieli te same 5 lat terroru i upokorzeń (a nawet wcześniej - od kiedy zostali Protektoratem).. a jednak mieli bardziej łebskich kierowników narodu.. Benesza i Masaryka.. którzy zaklinali Hachę.. aby ratował co się da.. nawet za cenę kolaboracji. Może dlatego że Oni swoją Białą Górę mieli 300 lat wcześniej.. i znali wartość tkanki narodu.. a myśmy sobie tę Białą Górę zafundowali właśnie w 1944.. :/
Awatar hobbes
hobbes 15 lat temu
WoWa napisał(a):
Czytam Wasze opinie i trochę mnie zaskakuje dość jednostronne (może - dwustronne...) podejście do sprawy. Warto może dostrzec, że udział w Powstaniu nie był obowiązkowy, a do walki stanęli ludzie, którzy po blisko 5. latach terroru, mordów, prób odczłowieczania i codziennych upokorzeń chcieli po prostu bić okupanta. Nie zagłębiali się w polityczne gierki, po prostu walczyli o wolność i godność. O godność chyba nawet bardziej. I dla mnie żołnierze PW to bohaterowie.


Tak sobie myślę, niejako nasuwa mi się porównanie z Czechami.. którzy też mieli te same 5 lat terroru i upokorzeń (a nawet wcześniej - od kiedy zostali Protektoratem).. a jednak mieli bardziej łebskich kierowników narodu.. Benesza i Masaryka.. którzy zaklinali Hachę.. aby ratował co się da.. nawet za cenę kolaboracji. Może dlatego że Oni swoją Białą Górę mieli 300 lat wcześniej.. i znali wartość tkanki narodu.. a myśmy sobie tę Białą Górę zafundowali właśnie w 1944.. :/
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
WoWa napisał(a):
Czytam Wasze opinie i trochę mnie zaskakuje dość jednostronne (może - dwustronne...) podejście do sprawy. Warto może dostrzec, że udział w Powstaniu nie był obowiązkowy, a do walki stanęli ludzie, którzy po blisko 5. latach terroru, mordów, prób odczłowieczania i codziennych upokorzeń chcieli po prostu bić okupanta. Nie zagłębiali się w polityczne gierki, po prostu walczyli o wolność i godność. O godność chyba nawet bardziej. I dla mnie żołnierze PW to bohaterowie.

Dodam tylko, że moja opinia nie jest zapewne obiektywna. Z prostego powodu: o okupacji w Warszawie, konspiracji i samym Powstaniu dowiadywałem się w ciągu setek godzin rozmów z moim ojcem, żołnierzem AK, jego towarzyszami broni z Dywizjonu Motorowego ze Starówki (potem także ze Śródmieścia - z Batalionu 'Ruczaj') oraz innymi uczestnikami walk. Dostępna literatura w niewielkim stopniu uzupełniła moją wiedzę i zupełnie nie zmieniła (i zapewne nie zmieni) mojej opinii. Bo, jak to powiedział podczas odbierania Krzyża Powstańczego kprl. 'Szyja' - im dalej od Powstania tym więcej 'powstańców'.
Pozdrawiam!



Oooo..., Brawo Kolego WoWa, brawo - może i na stojąco - brawo
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
WoWa napisał(a):
Czytam Wasze opinie i trochę mnie zaskakuje dość jednostronne (może - dwustronne...) podejście do sprawy. Warto może dostrzec, że udział w Powstaniu nie był obowiązkowy, a do walki stanęli ludzie, którzy po blisko 5. latach terroru, mordów, prób odczłowieczania i codziennych upokorzeń chcieli po prostu bić okupanta. Nie zagłębiali się w polityczne gierki, po prostu walczyli o wolność i godność. O godność chyba nawet bardziej. I dla mnie żołnierze PW to bohaterowie.

Dodam tylko, że moja opinia nie jest zapewne obiektywna. Z prostego powodu: o okupacji w Warszawie, konspiracji i samym Powstaniu dowiadywałem się w ciągu setek godzin rozmów z moim ojcem, żołnierzem AK, jego towarzyszami broni z Dywizjonu Motorowego ze Starówki (potem także ze Śródmieścia - z Batalionu 'Ruczaj') oraz innymi uczestnikami walk. Dostępna literatura w niewielkim stopniu uzupełniła moją wiedzę i zupełnie nie zmieniła (i zapewne nie zmieni) mojej opinii. Bo, jak to powiedział podczas odbierania Krzyża Powstańczego kprl. 'Szyja' - im dalej od Powstania tym więcej 'powstańców'.
Pozdrawiam!



Oooo..., Brawo Kolego WoWa, brawo - może i na stojąco - brawo
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
Okulicki ps. Niedźwiadek. Faktycznie to smutne, bo powinien dostać od nich order i tytuł Bohatera Związku Radzieckiego za wywołanie powstania.


Ooo... kolega cosik wie, brawo
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
Okulicki ps. Niedźwiadek. Faktycznie to smutne, bo powinien dostać od nich order i tytuł Bohatera Związku Radzieckiego za wywołanie powstania.


Ooo... kolega cosik wie, brawo
Awatar darek-td
darek-td 15 lat temu
... gdzie 2 Polaków, tam 3 opinie.
Awatar fiakier
fiakier 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
(...)To nie było pospolite ruszenie, tylko organizacja paramilitarna. (...)


To nie była organizacja paramilitarna a armia działająca w podziemiu jako część Polskiego Państwa Podziemnego - tak tylko dla doprecyzowania.

Pozdrawiam.
Awatar fiakier
fiakier 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
(...)To nie było pospolite ruszenie, tylko organizacja paramilitarna. (...)


To nie była organizacja paramilitarna a armia działająca w podziemiu jako część Polskiego Państwa Podziemnego - tak tylko dla doprecyzowania.

Pozdrawiam.
Awatar WoWa
WoWa 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
WoWa napisał(a):
Czytam Wasze opinie i trochę mnie zaskakuje dość jednostronne (może - dwustronne...) podejście do sprawy. Warto może dostrzec, że udział w Powstaniu nie był obowiązkowy ...


Może nie był obowiązkowy, ale był przymusowy. Rozpoczęcie działań zaczepnych przez AK w centrum dużego miasta nie dało żadnego pola manewru ludności cywilnej. A członkowie AK nie mieli prawa odmówić udziału w walkach. To nie było pospolite ruszenie, tylko organizacja paramilitarna. Za odmowę wykonania rozkazu lub dezercję szło się pod sąd. Doraźny.A więzień nie było.




Ech... Trochę się zagalopowałeś...
Udział w konspiracji nie był ani obowiązkowy, ani przymusowy.
Po pierwsze - AK to nie była organizacja paramilitarna. Na opaskach powstańczych widniały litery WP, czyli Wojsko Polskie i należy powstańców nazywać żołnierzami.
Po drugie - poparcie ludności cywilnej dla walki z okupantem było zupełnie bezprzykładne.
Po trzecie - dezercję w obliczu wroga traktuje się w każdej armii tak samo.
Awatar WoWa
WoWa 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
WoWa napisał(a):
Czytam Wasze opinie i trochę mnie zaskakuje dość jednostronne (może - dwustronne...) podejście do sprawy. Warto może dostrzec, że udział w Powstaniu nie był obowiązkowy ...


Może nie był obowiązkowy, ale był przymusowy. Rozpoczęcie działań zaczepnych przez AK w centrum dużego miasta nie dało żadnego pola manewru ludności cywilnej. A członkowie AK nie mieli prawa odmówić udziału w walkach. To nie było pospolite ruszenie, tylko organizacja paramilitarna. Za odmowę wykonania rozkazu lub dezercję szło się pod sąd. Doraźny.A więzień nie było.




Ech... Trochę się zagalopowałeś...
Udział w konspiracji nie był ani obowiązkowy, ani przymusowy.
Po pierwsze - AK to nie była organizacja paramilitarna. Na opaskach powstańczych widniały litery WP, czyli Wojsko Polskie i należy powstańców nazywać żołnierzami.
Po drugie - poparcie ludności cywilnej dla walki z okupantem było zupełnie bezprzykładne.
Po trzecie - dezercję w obliczu wroga traktuje się w każdej armii tak samo.
Awatar hobbes
hobbes 15 lat temu
radekone napisał(a):
Zakladam, ze jestemy na tyle inteligentnymi ludzmi ze odrozniamy powstancow od dowodcow powstania i bohaterstwa tych pierwszych z uwagi na oczywistosc nawet pod dyskusje nie poddajemy.

A to?

http://powstanie.pl/pdf/Ksiazka_KULISY_KATASTROFY_POWSTANIA_WARSZAWSKIEGO.pdf


oooo!! dziękuję pięknie.
Awatar hobbes
hobbes 15 lat temu
radekone napisał(a):
Zakladam, ze jestemy na tyle inteligentnymi ludzmi ze odrozniamy powstancow od dowodcow powstania i bohaterstwa tych pierwszych z uwagi na oczywistosc nawet pod dyskusje nie poddajemy.

A to?

http://powstanie.pl/pdf/Ksiazka_KULISY_KATASTROFY_POWSTANIA_WARSZAWSKIEGO.pdf


oooo!! dziękuję pięknie.