Forum Dyskusyjne
Kolorowo i B&W, czyli wycieczka Legolandu...
06-03-2009 23:56... no właśnie, kroi mi się wycieczka do Legolandu. Wiadomo że tam będzie kolorowo, a ja zastanawiam się nad zabraniem analoga i to z filmem B&W. Nigdy nie byłem w takiej sytuacji, więc nie wiem czy takie podejście ma sens. Mimo że wywołałem parę rolek filmów i zrobiłem trochę odbitek srebrowych, wciąż mam jakieś opory w używaniu tego medium. Nie żeby efekty były złe, ale jakoś tak kipi we mnie świadomość koloru, który ulega zatraceniu... Co na to powiecie???
FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament! Autor: Flawiusz
Laby w centralnej
06-03-2009 22:23Stary - mowy temat
Szukam jakiegoś nowego miejsca, po tym, jak ostatnio w Kutnie schrzanili mi trzy filmy przy wywołaniu, poza tym odbitki robią już na cyfrze. W grę wchodzi Łódź, Płock, może ewentualnie Łowicz. I wiadomo, analog plus rozsądna cena, nie żadne dwa złocisze za marne 10 na 15.
Post był edytowany 2009-03-10 18:03:15
Autor: MmichalJak i od czego zacząć
06-03-2009 17:50Witam.
W końcu chyba przychodzi powoli ten czas, że chcąc robić zdjecia analogiem trzeba będzie wywoływać filmy samemu. Może nie dziś i nie jutro, ale musiałbym już rozmyślać co i jak.
Na początku zaznaczę, że osobiście wolę kolor od cz-b i ku temu chciałbym zmierzać, aczkolwiek wiem, że przy samodzielnej obróbce musiałbym zacząć właśnie od cz-b. Raczej mały obrazek, choć mam w domu Starta to nie przewiduję zabawy w średni format, przynajmniej na razie.
Naturalnie chciałbym wszystko jak najmniejszym kosztem osiągnąć. Jako że z kasą krucho, więc trzebaby dochodzić małymi kroczkami - np: najpierw film, zaś koreks, chemia, a za jakis czas powiększalnik, papier...
O teorii jak to obrabiać mogę poczyać, więc póki co nie chcę zawracać tym głowy.
Na razie miałym prośbę o podpowiedzi, za czym najlepiej się oglądać. Np: jaki koreks (może Kaiser?), jakie filmy (Fomapan 200 pewnie, coś czytałem o nim), chemia (Rodinal, albo coś innego?).
Z powiększalników - choć to w dalszej perspektywie - myślałem nad Krokusem 44 kolor.
Krokus Tank
05-03-2009 22:35Proponuję coś na kształt ankiety:
Ile razy zacina Ci się film, jak nawijasz go na szpulę do Krokusa?
Mi np. najczęściej 3 razy się zatnie, w drodze do końca.
Pewien gość mi powiedział, że jak ktoś nauczy się wywoływać w krokusach, to z każdym koreksem na świecie sobie poradzi.
Jak raz pożyczyłem JOBO to miałem wrażenie, że film sam się nawinął na szpulę.
Tetenal Ultrafin Liquid 1+20
05-03-2009 20:12Witam, ciekawi mnie, jaka jest wydajność wywoływacza, jeżeli wołam 2 filmy jeden po drugim. Skąd mogę wyczytać takie informacje?
Gdzieś na forum chyba czytałem, że da się nawinąć 2 filmy średnioformatowe na jedną szpulę, jak to się robi? 
1 maja - Commie Camera Day 2009
05-03-2009 18:04Nie wiem czy widzieliście ten pomysł ... moim zdaniem ekstra sprawa.
Na flickrze powstała nowa idea - Światowy Dzień Komunistycznych Aparatów ... kiedy ? 1 Maja
Pomysł generalnie da się streścić, że po prostu 1 maja chętni zabierają swoje "commie" aparaty na spacer i coś tam pstrykają. Wszyscy się później dzielą efektami w ramach tejże grupy. Prace z całego świata będzie można tam obejrzeć sobie.
Generalnie temat już krąży w necie po forach, grupach itp ... tu go jeszcze chyba nie było więc wrzucę. Jakbym przegapił i zrobił dublet - prośba do admina o ew. kasację
Detale:
http://www.flickr.com/groups/1060189@N22/
Dwa cytaty z owej stronki:
"About International Commie Camera Day 2009
On May 1st 2009 you go out and shoot a roll or as many as you want with any camera built in the FSU. I will even allow Chinese Seagulls but nothing from Lomography except real Soviet cameras. And let us not forget those Great DDR cameras and any camera from the Warsaw Pack. Also you can use Seagull TLR cameras and Great Wall cameras.
Use those old Folders Feds etc.
This is a safe group so post accordingly
I hope we have a fun day this year so start thinking. "
"Cel istnienia naszej grupy: pierwszego maja 2009 wszyscy wychodzimy na ulice i fotografujemy dowolnym aparatem pochodzącym z byłego Związku Radzieckiego lub też innego z krajów byłego bloku wschodniego. Mogą to być aparaty z NRD, z Polski lub nawet innych komunistycznych krajów spoza naszego regionu, np. chińskie Seagulle. Interesują nas tylko prawdziwe zabytki pamiętające tamte czasy, dlatego cokolwiek związanego z nowoczesną łomografią jest wykluczone.
Grupa jest ustawiona jako "safe" więc prosimy o rozwagę przy wyborze zdjęć.
Chcemy aby wszyscy tego dnia dobrze się bawili!"
Łódź okiem przechodnia Autor: bolas
ocena
05-03-2009 16:16witam nazywam sie artur,wczoraj nabylem aparat pentax mz-7,nie mam zbyt wielkiego doswiadczenia w fotografii dlategeo chcialbym zeby ktos udzielil mi kilku rad jak robic dobre zdjecia tym aparatem i jak go nastawiac manualnie.zrobilem juz jedna rolke filmu takze jak by ktos chcial zobaczyc to chetnie wysle, wydaje mi sie ze bylo by to wskazane gdyz w mojej ocenie zdjecia sa nie ostre i przeswietlone (lekko) co jest dla mnie troche dziwne bo korzystalem z opcji automatycznych.Pozdrawiam
Autor: shclash1410Wlasnorecznie robiony D76
05-03-2009 11:05Witam
Czy ktoś z forumowiczów ma doświadczenia z własnoręcznym sporządzaniem D76?
Chodzi mi o kolejność rozpuszczania substancji.
Na digitruth piszą żeby rozpuszczać w kolejności podanej w recepturze.
Na koreksie znalazłem tekst tatagata - "D-76. Prosta recepta,
miesza się dobrze, trzeba pamiętać o kolejności rozpuszczania
odczynników (dobrze ,za radą innych, przed metolem rozpuścić
odrobinę siarczanu) i użyć wody destylowanej (jeżeli ma być
przechowywany dłużej)..."
I teraz moje pytanie: jak te zalecenia się maja do opakowań
konfekcjonowanych D-76 czy ID-11 czy nawet MD-76 gdzie wszystko
jest w jednej torbie - wrzucasz, mieszasz, wołasz?
Pytam bo zakupione odczynniki chciałbym podzielić na gotowe mieszanki na
litr, żeby za każdym razem nie rozstawiać się z waga, nie wyciągać
całej chemii etc.
JAMArjan Autor: jamarjan
Minolta Dynax 300Si - opinie
04-03-2009 20:59Do tej pory mój jedyny sprzęt to zenith ET i dalmierzówka FED 6. Rozważam zakup tej o to Minolty, proszę o pomoc, opinie, opisy itd.itp. pozdrawiam 
Koniec życia puszki...
04-03-2009 09:33tak mnie wczoraj nostalgiczny nastrój chwycił podczas pielęgnowania aparatów... naprawa przerasta koszt aparatu - ludzie walą je w smietnik, albo na częsci zamienne... a niebawem wtórny rynek moze się wyczerpać i aparatów manualnych juz nie bedzie... straszne, co?
Apeluję wiec - naprawiajcie póki da radę! Bo te puszki to przecież nasi najlepsi przyjaciele, a nie "stary telewizor"...
Jeśli mamroczę bez sensu to, proszę, poprawcie mnei 