tak mnie wczoraj nostalgiczny nastrój chwycił podczas pielęgnowania aparatów... naprawa przerasta koszt aparatu - ludzie walą je w smietnik, albo na częsci zamienne... a niebawem wtórny rynek moze się wyczerpać i aparatów manualnych juz nie bedzie... straszne, co?
Apeluję wiec - naprawiajcie póki da radę! Bo te puszki to przecież nasi najlepsi przyjaciele, a nie "stary telewizor"...
Jeśli mamroczę bez sensu to, proszę, poprawcie mnei