Forum Dyskusyjne

Trójmiasto -przyjmę osobę do współdzielenia studia
24-06-2013 15:29

Przyjmę solidną osobę do współdzielenia studia w Gdyni. Łatwy dojazd, blisko SKM. Koszt ok 300 zł / mc.

http://fototrefl.com/studio_fotograficzne_gdynia-html/

wiadomości na maila lub telefonicznie :

Tel. 601 238 609
email: fototrefl@gmail.com

Autor: arturz
Zeiss Ikon Nettar
24-06-2013 11:20

Dostałem w spadku taki oto Zeiss Ikon. Nie wiem czy to Nettar ale wszystko na to wskazuje. Wszystko wydaje się działać, miech niestety ma dwie dziurki. Moje pytanie, czy tu jest regulacja ostrości? Nie widzę żadnej podziałki, regulacji czy czegokolwiek? Czy aparat jest niekompletny czy po prostu nie posiadał w ogóle możliwości ustawiania ostrości?
Obrazek

Autor: tomaszt81
stare aparaty
24-06-2013 10:19

dla milosnikow "staroci" austriacka stronka...

http://www.willhaben.at/iad/kaufen-und-verkaufen/foto-tv-video-audio/analoge-kameras-kompaktkameras/

Post był edytowany 2013-06-24 10:19:41

Autor: cracusiac
Wyplywa mi papier. Co robic?
23-06-2013 19:44

No? Co robic?

:-)

Autor: janus
Filtry z oznaczeniem "Digital"
22-06-2013 19:18

No i bez takiego oznaczenia,dawniejsze.Czy jest jakas roznica? Jesli tak to jaka?Jesli zaloze filtr "Digital"do filmu analogowego,I odwrotnie,starszy filtr bez oznaczenia "Digital"do aparatu cyfrowego,czyzauwze jakas roznice?

Autor: kott
Moze czas na ewolucje?
22-06-2013 16:43

Rok z kawalkiem nie tknalem aparatu analogowego. Nie to, zebym sie z tego cieszyl, ale brak mi mozliwosci zaprezentowania wlasnej tworczosci zacnemu gronu tutejszemu. W zwiazku z tym, przemysliwuje sobie - moze daloby sie zalozyc jakas nowa, ponadtechniczna galerie, w ktorej moznaby wklejac cyfrowe zdjecia uczestnikow, ktorzy kiedys byli analogowi i fotografowali na blonach?
Ewentualnie, gdyby tak zmienic nazwe i rozszerzyc profil strony na "Fotografowanie aparatami tradycyjnymi i nowoczesnymi"?



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU

Autor: Keek
Kilka pytań o torbę plus...
21-06-2013 20:23

A więc...

1. Zastanawiam się nad kupnem nowej torby, na lustrzankę oczywiście, w tym z długoogniskowym obiektywem. I pytanie: futerał, torba z paskiem, a jeśli tak to jaka (firma), co możecie polecić z własnego doświadczenia. Widziałem też plecaki. Dobre to....?

2. Wybierając się gdzieś, często mam oczywiście torbę a aparat czasem, jak wiele osób, noszę na pasku zawieszony na szyi, ramieniu. Sęk w tym że niektóre maja selenowe światłomierze. Jedni mówią, że tak nie można, inni, że nie przeszkadza to fotoelementowi, jeśli nie będzie wystawiony na słońce przez bardzo długi czas. Jak jest naprawdę....?

Autor: Lukasz
Dzisiejsze zastosowanie starych aparatów
21-06-2013 18:20

Witajcie!
Idę sobiebdzisiaj przez jedno centrum handlowe w B. Białej i zatrzymalem się na chwile przy malej wystawie. Otóż zobaczylem tam niesamowita lampke godna prawdziwego kolekcjonera zabytków. Lampka byla zbudowana z:
1. Aparatu fotograficznego AMI66 bądź Druch synchro
2. Abażuru ze slajdów w oprawkach rodzimej produkcji
3. Oprawki, żarowki i włącznika
Cóż za marnotrawstwo! Jak przyjdę do domu, to wrzucę zdjęcie, niestety z telefonu, bo nie miałem ze sobą nawet Smeny.
Pozdrawiam.
P.S.: Przepraszam za czesciowe braki polskich znaków, ale pisze z telefonu :-)

Post był edytowany 2013-06-21 22:13:28

Autor: UIMP
Plastyka obrazka fotograficznego.
21-06-2013 17:54

Już kilkakrotnie czytając komentarze przy zdjęciach archiwalnych, spotkałem się ze stwierdzeniem,
Jaką piękną plastykę ma ta stara fotografia?
Postanowiłem zeskanować i zamieścić fragment książki, jednego z moich guru fotografii.

Powiększanie a perspektywa.
Obserwując obraz odnosi się nieraz wrażenie, iż jest on dziwnie płaski, jakkolwiek technicznie i kompozycyjnie jest bez zarzutu albo, że perspektywa obrazu jest nienaturalna. Normalnie patrzy się na trzymany w ręku obraz z odległości około 25 cm.
Gdy spogląda się na większy portret, to odsuwa się go od oka na odległość około 50 cm, a gdy ogląda się obraz umieszczony na ścianie lub na wystawie, odległość obrazu od oka nie jest już mniejsza niż 1 metr.
Ponieważ zwykle ogląda się mniejsze obrazki z odległości 25 cm (odległość normalnego widzenia ludzkiego oka), przeto najbardziej normalną perspektywę będzie miał obraz zdjęty obiektywem o ogniskowej 25 cm, bo wtedy kąt widzenia obiektywu i oka będzie ten sam (oczywiście jest tu mowa o przypadkach, w których wykorzystuje się całą powierzchnię negatywu). Dlatego też dawne obrazy wykonywane aparatami statywowymi z obiektywami o ogniskowej około 25 cm robią tak miłe wrażenie.
Jeżeli np. wykonuje się zdjęcia obiektywem o ogniskowej 5 cm, a potem powiększa je pięć razy, to z negatywu o wymiarach 24 X 36 mm otrzymuje się obraz o wielkości 12X18 cm. Oglądając go z odległości około 25 cm można stwierdzić, że jest bez zarzutu.
Ten sam obrazek wiszący na ścianie, oglądany z odległości 1 metra lub nawet większej, będzie robił wrażenie płaskiej perspektywy, bo kąt widzenia oka jest inny niż kąt widzenia obiektywu. Aby nadać mu właściwy wygląd, trzeba byłoby powiększyć go dwudziestokrotnie, czyli nadać mu format 48X72 cm. Oczywiście, jeżeli operuje się tylko wycinkami negatywu i trzeba zachować taką samą perspektywę, to obrazy będą odpowiednio mniejsze.
W praktyce nie stosuje się tej reguły, jednakże rozważenie tych zasad pomoże do wyjaśnienia, dlaczego w pewnych przypadkach perspektywa gotowego obrazu wydaje się nienaturalna.

Fragment pochodzi z: Fotografia Technika i Technologia.
PWT 1958r.
Tadeusz Cyprian.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".

Autor: DAAD
Lustro(nie)samopowrotne w średnim formacie
21-06-2013 13:46

Witam szanownych Forowiczów, od dłuższego czasu "nurtuje" mnie pytanie - dlaczego nie skonstruowano(chyba, że się mylę)aparatów średnioformatowych, np. Kiev 66, Pentacon six, w których lustro byłoby samopowrotne??? Czy "przemawiają" za tym jakieś względy technologiczne? Rozumiem, iż taki mechanizm mógłby "generować" wstrząsy(większe niż w małoobrazkowych lustrzankach), ale przecież same w sobie te lustrzanki są i tak ciężkie, więc samo "kłapanie" lustra niewiele by w tym przypadku przeszkadzało.... a o ile wygodniej robiłoby się zdjęcie, mając obraz przez cały czas na matówce, a nie tylko po naciągnięciu migawki.
Niezaprzeczalnym poza tym pozostaje fakt, że nie trzeba by było niepotrzebnie naciągać migawki, gdyby finalny wynik nas nie zadowolił i musielibyśmy zrezygnować z wykonania zdjęcia. Ileż to razy zdarzyło nam się przed samym wykonaniem zdjęcia powiedzieć "nie, to nie to..." i dawaliśmy "spokój" z "pstryknięciem".
Byłbym wdzięczny za wszelkie wyjaśnienia.

Autor: marecky1969