Forum Dyskusyjne
Osłona Hama vs. Rokkor 28mm
08-09-2009 21:14Witam.
Chciałbym się dowiedzieć czy standardowa osłona przeciwsłoneczna Hama, jak tutaj http://www.e-cyfrowe.pl/hama-gumowa-oslona-przeciwsloneczna-49-mm-093349-p-9703.html nie zasłoni części kadru przy obiektywie o ogniskowej 28mm. Może ktoś z was miał już podobny problem ?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
Redukcje i z bagnetów na m42 - kupować czy nie?
08-09-2009 17:49Witam serdecznie wszystkich forumowiczów!!!
Interesuje mnie , jak w praktyce „wygodne” i „opłacalne” jest stosowanie przejściówek(zwanych także redukcjami, konwerterami czy adapterami)z mocowań bagnetowych na popularny i niemal najtańszy gwint m42. Posiadam bowiem w swych”zbiorach” sporo lustrzanek „bagnetowych” jak chociażby Minoltę SRT102, x300s, Yashicę FRII, Mirandę EE2, VivitaraV2000 itp. Nie będę wypisywał szczegółowo wszystkich modeli ze swej „stajni”, wspomnę tylko, iż mam sporo „szkiełek” na m42 i chciałbym móc je zastosować np. do Yashici czy Vivitara, gdyż w przypadku tych modeli dysponuję jedynie obiektywami standardowymi. O ile do Vivitara jest sporo obiektywów na Allegro(jedynie cena jest mniej „atrakcyjna” niż na m42) o tyle do Yashici obiektywów jest jak „na lekarstwo”, a i te, które czasem się pojawiają, „powalają” swoją ceną. Czy warto zatem wydać 50-70zł na redukcje pentaxPK/m42 czy Yashica/m42, czy lepiej „odżałować” większą sumkę i kupić dedykowane teleobiektywy?
Bez dwóch zdań, byłoby to na pewno taniej, lecz „okupione” byłoby zapewne „rezygnacją” z ustawiania parametrów ekspozycji przy „otwartej dziurze”, np. Yashica, Miranda, czy Vivitar – wygodniej ustawia się ostrość w ten sposób, niż przy przysłonie roboczej po zastosowaniu redukcji. Poza tym, jak wygląda sprawa z ostrzeniem na „∞”? Widziałem na Allegro, iż niektóre przejściówki nie umożliwiają takiego ostrzenia(a sprzedający nie zawsze o tym informują), co w moim mniemaniu stanowi dość poważny problem, gdyż fotografuję przyrodę(zwierzęta). Poza tym czy po założeniu redukcji obiektyw będzie wkręcony idealnie prostopadle do osi korpusu?Czy kupować te najdroższe redukcje, czy cena nie ma zbytnio znaczenia?I czy w praktyce nie okaże się, iż „taniej” nie zawsze znaczy „lepiej i wygodniej” i że człek w końcu zatęskni za „wygodą” i kupi w „ostatecznym rozrachunku” dedykowane obiektywy do tych modeli? Byłbym wdzięczny za wszelkie sugestie w tej „materii”, co pomogłoby mi w podjęciu decyzji o ewentualnym zakupie, bądź rezygnacji z zakupu tychże „akcesoriów”, pozdrawiam marek.
do czego doprowadza fotografia
08-09-2009 17:22tak kończą fotograficy :P:P:P
pewnie przerzuciła się na cyfrę
Ps.
Jak ktoś znajdzie czas by rzucić okiem do wątku dot. T60, będę wdzięczny...
Agfa APX 400@800 + Ultrafin
08-09-2009 14:39Witam.
Czy ktoś próbował już takiego zestawienia? Zamierzam zrobić dziś trochę zdjęć kumplom na próbie ich kapeli i postanowiłem naświetlić tą kliszę jako 800 ASA.
Spędziłem trochę czasu na googlach, dokonałem odrobiny obliczeń.
Agfa APX 400 (nowa) w Ultrafinie 1+10 (20 stopni) to 15 minut. Oszacowałem sobie (przy pomocy proporcji i ślepej kalkulacji) że naświetlona jako 800tka będzie musiała się pomoczyć jakieś 125-150% tego czasu, czyli +/- 20-22 minuty (Ultrafin 1+10).
[Wymieniona wyżej ślepa kalkulacja polegała na obliczeniu średniego czasu o jaki należy wydłużyć wywoływania na przykładzie innych wywoływaczy dla których podano czasy wołania tej kliszy zrobionej jako 400 i 800]
Moje pytanie brzmi? Czy takie coś przejdzie i czy jest to w ogóle dobry pomysł.
Może lepiej kupić Neopana 1600?
Pozdrawiam!
Post był edytowany 2009-09-08 14:59:20
Autor: DziadekThe International Film Buying Day - 1 October
08-09-2009 12:13och ten zachód zawsze coś wymyśla
1.10 - kupuj i rób.
grupa na myspace
grupa na flickr
co o tym sądzicie?
nawiasem mówiąc film z international commie camera day cały czas siedzi w fedzie...
2.8 nie robi na mnie wrażenia. Autor: marika
Fomopan 100 w D76 (1+1)
07-09-2009 18:37Witam, mam problem jaki bedzie czas wywoływania dla Fomopana 100 w D76 rozcieńczanym do 1:1 ? Czy może lepiej go wywołać w Rodinolu 1:50 ? Kompletnie się nie znam mój pierwszy film w ciemni. http://www.digitaltruth.com/devchart.php?Film=Fomapan+100&Developer=D-76&mdc=Search na co tu mam patrzeć ? Bo mam film 120 (średniformat) i tam pod 120 to czas wywoływania ?
Pozdrawiam
Rollei Retro 100 w D-76 1+3 jakie czasy?
07-09-2009 17:02Przeszukałem nasze forum i koreksu i nie znalazłem, na cyfrowej prawdzie dla 1+3 jest tylko dla RR400. Próbując sobie na oko wyliczyć wyszło mi, że coś między 17 a 20 minut, ale wolałbym spytać kogoś, kto próbował takiej kombinacji.
Autor: kurzymisFotografowie, motocyklisci...
07-09-2009 13:17Witam
.
Kto i co posiada? Może by tak kiedyś jakiś mały forumowy zlocik?
Zacznę od siebie: srebrna ETZ 251, o tutaj: zdjecie
Przedtem ETZ 150, w bardzo dalekich perspektywach MZ 1000SF
.
Tonowanie selenem + sepia
06-09-2009 22:41Naczytalem sie o tej alpejskiej kombinacji i jutro przybedzie kobylka do plota lub - jak kto woli - kryska na Matyska. Jesli ktos cos takiego robil z RC, to bede wdzieczny za roznego rodzaju uwagi.
Otoz...
Zmazal mi sie caly post, ktory napisalem na trzy bite strony internetowe, wiec odsapnawszy, zabieram sie do rekonstrukcji kilku wnioskow z sesji tonowania. Gdyby kogos to mialo w ogole interesowac. W co watpie.
Papier to Ilford Multigrade IV RC. I jego to wlasnie wnioski dotycza.
SELEN:
1) Smierdzi jak zdechly szczur i amoniak. Dwa w jednym.
2) Przy rozcienczeniu 1+3 barwi poczatkowo na nieprzyjemny braz.
3) Wraz z uzyciem (lub uplywem czasu) roztwor zmienia kolor papieru Ilforda na cieplejszy, nie naruszajac swiatel, ani nie poglebiajac cieni. Barwi wowczas wolniej (>1 min.)
4) Koncowy efekt jest duzo ciekawszy od pierwotnego Ilforda, ktory wyglada przy potonowanej odbitce jak ptasia kupka (mam na mysli kolor, nie konsystencje).
SEPIA:
Moj zestaw jest dwukapielowy (wybielacz + sepia wlasciwa) i ten wlasnie pozwolil mi dokonac wspanialego odkrycia. O czym ponizej.
1) Maksymalne wybielenie odbitki przed skapaniem w sepii daje kolor... sepii. Czyli mdly efekt wiktorianskiej estetyki (no ale co kto lubi, oczywiscie).
2) Odbitka wybielona tylko czesciowo, a potem skapana w sepii, zachowuje skale czerni-bieli w niskich strefach, zas swiatla zamienia w sepie, dodajac im jeszcze z 0.5 - 1 strefe (tak na oko). Efekt jest... wywalony w kosmos! Po czasie okazalo sie, ze nazywa sie to "Split Toning" (w wolnym tlumaczeniu "tonowanie rozszczepiajace"). O ile wczesniej myslalem, ze moja odbitka byla optymalna pod wzgledem tonalnym, to po Split Toningu przy pomocy sepii zmenilem zdanie. Zdjecie OZYLO!
3) Uwazac trzeba na swiatla, bo podniesione, moga spalic zdjecie. Stad dobrze zadbac o wykonanie odpowiedniej odbitki pod katem pozniejszego tonowania (o ciemniejszych niz zwykle swiatlach).
4) Split Toning mozna kontrolowac (patrz gnioty, jakie tworzy Philip Borges) i jest on zalezny od nadspodziewanie wielu czynnikow (patrz: artykul Jonathana Baileya w Unblinking Eye). Po pierwszych probach mam wrazenie, ze ST swietnie nadaje sie do fotografii krajobrazowej (cokolwiek ten termin oznacza).
To tyle na dzis.
Post był edytowany 2009-09-09 22:19:40
Autor: janusDylemat. Jaki korpus ??
06-09-2009 21:06Witam. Do tej pory używałem Zenita,ale denerwowało mnie to, że dużo czasu traciłem na kręcenie gałką czasu i przysłony np. gdy chciałem uzyskać odpowiednia głębie ostrości musiałem oderwać wizjer od oka, ustawić przysłonę i bawić się pokrętłem czasów tak by obie diody zaczęły świecić.
W końcu przyszła ochota na coś więcej. Wziąłem pod uwagę Canona A-1, Minoltę X-700 i Canona EOS 50E. Głównie chodzi mi o preselekcje przysłony, bezawaryjność i porządną obudowę. Nie jestem zwolennikiem pełnej automatyki ani auto focusa.
Pierwszy aparat do bezawaryjnych nie należy psuje się raczej często, ale za to ma duży zakres czasów naświetlania, preselekcje przysłony i naprawdę super obudowę. Jego wadą jest również cena. Na serwisach aukcyjnych wszyscy są na niego napaleni przez co cena końcowa często dwukrotnie przekracza jego realną wartość. Byłby ideałem gdyby nie świszcząca amortyzacja lustra (droga naprawa), zacinający się podgląd głębi itd.
Druga pozycja to sprzęt, który im był nowszy tym bardziej okrojony. Nie wiem jak z jego awaryjnością, ale podobno psuje się dużo rzadziej niż Canony A. Również posiada preselekcje przysłony i nie trzeba odrywać oka od wizjera by zrobić zdjęcie. Dużą wadą jest dostępność dobrych szkieł.
Canon EOS 50E to już typowa dzisiejsza zabawka. Świetna obudowa, duża ergonomia, bajery typu Eye Control itd. Jest praktycznie bezawaryjny, lecz ciężko robić nim zdjęcia w zimę - elektronika szaleje, nie ma już takiej wygody przy ręcznym ustawianiu ekspozycji oraz posiada on matówkę (niewymienną) bez jakichkolwiek klinów itp.
Chciałby poznać waszą opinie, może jakieś nowe propozycje i w końcu wybrać jakiś sprzęt, bo na razie zapowiada się powrót do Zenita
Pozdrawiam.
Post był edytowany 2009-09-06 21:08:07
Autor: Kopzz