Naczytalem sie o tej alpejskiej kombinacji i jutro przybedzie kobylka do plota lub - jak kto woli - kryska na Matyska. Jesli ktos cos takiego robil z RC, to bede wdzieczny za roznego rodzaju uwagi.
Otoz...
Zmazal mi sie caly post, ktory napisalem na trzy bite strony internetowe, wiec odsapnawszy, zabieram sie do rekonstrukcji kilku wnioskow z sesji tonowania. Gdyby kogos to mialo w ogole interesowac. W co watpie.
Papier to Ilford Multigrade IV RC. I jego to wlasnie wnioski dotycza.
SELEN:
1) Smierdzi jak zdechly szczur i amoniak. Dwa w jednym.
2) Przy rozcienczeniu 1+3 barwi poczatkowo na nieprzyjemny braz.
3) Wraz z uzyciem (lub uplywem czasu) roztwor zmienia kolor papieru Ilforda na cieplejszy, nie naruszajac swiatel, ani nie poglebiajac cieni. Barwi wowczas wolniej (>1 min.)
4) Koncowy efekt jest duzo ciekawszy od pierwotnego Ilforda, ktory wyglada przy potonowanej odbitce jak ptasia kupka (mam na mysli kolor, nie konsystencje).
SEPIA:
Moj zestaw jest dwukapielowy (wybielacz + sepia wlasciwa) i ten wlasnie pozwolil mi dokonac wspanialego odkrycia. O czym ponizej.
1) Maksymalne wybielenie odbitki przed skapaniem w sepii daje kolor... sepii. Czyli mdly efekt wiktorianskiej estetyki (no ale co kto lubi, oczywiscie).
2) Odbitka wybielona tylko czesciowo, a potem skapana w sepii, zachowuje skale czerni-bieli w niskich strefach, zas swiatla zamienia w sepie, dodajac im jeszcze z 0.5 - 1 strefe (tak na oko). Efekt jest... wywalony w kosmos! Po czasie okazalo sie, ze nazywa sie to "Split Toning" (w wolnym tlumaczeniu "tonowanie rozszczepiajace"). O ile wczesniej myslalem, ze moja odbitka byla optymalna pod wzgledem tonalnym, to po Split Toningu przy pomocy sepii zmenilem zdanie. Zdjecie OZYLO!
3) Uwazac trzeba na swiatla, bo podniesione, moga spalic zdjecie. Stad dobrze zadbac o wykonanie odpowiedniej odbitki pod katem pozniejszego tonowania (o ciemniejszych niz zwykle swiatlach).
4) Split Toning mozna kontrolowac (patrz gnioty, jakie tworzy Philip Borges) i jest on zalezny od nadspodziewanie wielu czynnikow (patrz: artykul Jonathana Baileya w Unblinking Eye). Po pierwszych probach mam wrazenie, ze ST swietnie nadaje sie do fotografii krajobrazowej (cokolwiek ten termin oznacza).
To tyle na dzis.
Post był edytowany 2009-09-09 22:19:40