05-03-2008 16:10
Tytuł: Panna Kwietna w krokusach
uwaga będzie seria ;) Wykorzystano instalację zrobiona przez dzieci z bytomskich szkół w ramach wystawy Noc Polarna w bytomskiej Kronice canon 5 tamron 28 - 75/2.8 rossmann 200
Komentarze
rbit9n
jeśli to są krokusy, to mnie się kojarzy to zdjęcie z filmem "jak to się robi", w którym w finałowej scenie Maklak z Himilsbachem kroczą halą pełną krokusów na palcach celując w miejsca w których nie ma krokusów. w związku z tym filmem naszło mnie teraz, że pani w zielonym na białym sie sprawdza. daj mu pan samiczkę a przestanie śpiewać, wniosek nasuwa się sam, że twórców należy trzymać w odosobnieniu. żaba z wroną? a nie to chyba coś pomieszałem.
Grisza
Wedle zamysłu twórców (dzieci) są to krokusy
mnie też średnio przypominają krokusy ale co tam się będę czepiał wizji małych artystów 
Yoonson
nie wiem dlaczego, ale patrząc na to zdjęcie nieuchronnie myślę o śmierci - porusza mnie... bardzo...
irmi
no jak to są krokusy , to ja jestem księzniczka Pernambuco
ale fota bardzo sympatyczna i wiosenna 
fotoptikon
Fantastyczne...
usunięty
Euforia zimowa? Fajny jak się okazuje dokument 
prot
kurde
no no
Tata
Kraków - Łagiewniki, Prokocim (Kozłówek), no i oczywiście osławiona Nowa Huta
Skawina cała, bo i na Bukowskiej i na Słonecznej w ryj można dostać, a i koło Balzena też nieciekawie
dre
pomijając zagadnienia polityczno - krajoznawcze dobra fotka, ciekawe spojrzenie
rbit9n
ale który wontek (wątek)? ten o ubekach czy Tatarach?
zasadniczo 20 marca będzie dzień jak co dzień, z małym wyjątkiem, jako fotoamator musisz nie dość że sam zrobić zdjęcie na negatywie, pozytywie lub innym nośniku chemicznym, to jeszcze przekonać kogoś cyfrowego żeby i on zrobił, lub choćby kupił Ci film. fotograficzny nie na DVD ma się rozumieć.
janus
Sie nie wymadrzaj, bo Tatarzy przeszli przez Polske lawa [uawaom], a zostali faktycznie tylko tu i owdzie. Wiec kazdy ma gdzies tam jakies domieszki we krwi, nawet arab, znaczy sie taki kun.
Sugestie, jakobym preferowal Zbika, bo mam sklonnosci pro-ubeckie, uwazam za wysoce niesmaczne. Gdyby nie wrodzona potulnosc, wyrazilbym sie dosadniej.
Niniejszym zamykam watek.
Co bedzie 20 marca?
rbit9n
bo różnica jest taka, że kpt. Żbik to ubek, a litera "e" jako częściej występująca, nadaje większej mocy ubekowi niż "i" ubikowi. tak patrząc wszystko jasnym jest. ja Ubika czytałem ze trzy razy, za każdym razem był bardzo dobry, a nawet lepszy.
masz nieaktualne dane, bo Tatarzy w Polsce osiedlili się głównie na Podlasiu i na zachodnim Roztoczu (nieco). kapkę krwi Tatarów Roztoczańskich posiada także autor tych słów i dlatego nie zgodzę się na mieszanie Tatarów z Turkami. o!
janus
Nie ma sie co tak dziwic. Jednak Turcy i Tatarzy zostawili tam u Was ociupke swej orientalnej kuchni. A co oni, bidule, w tej Warszawie jedza, to juz nie wiem. Sushi? Ogorki warszawskie? (Tak sie mowi u mnie na konserwowe). Ubika czytalem na trzezwo, stojac w kolejce po wize, bynajmniej nie do Kazachstanu. I konkluduje: Ubik - dobry, Kpt. Zbik - lepszy! Hough!
rbit9n
jak Cię osławiony Ubik rozczarowuje, to ja jestem fotów sprzedać twój autograf za psi pieniądz na targowisku na Dołowej ukraińskiemu nalewakowi spirytusu prosto z kanistra. albo raczej kupie legendarnego spirytusu od ukraińskiego nalewaka i Ci podeślę, to wtedy doznasz takiego rozszerzenia horyzontów myślowych, jak tylko na kazachskich stepach doznać można. mało dzisiaj pisze (choć się zapowiadało lepiej) przez tą pite, co ja policzyłem przed pracą, a należało wykorzystać na falafla, albo Turkom na kebabcze sprzedać. tak sobie myślę, że to dziwne, że najlepsze kebabcze w Polszcze maja w Płocku, a potem w Rzeszowie, nawet w Warsiawie takich nie ma. dziwne, a najlepiej kebabcze smakują na Wrotkowskiej w Lublinie.
janus
O, prosze, nawet Rbit sie ujawnil. Trudno dzis o dicka z prawdziwego zdarzenia (choc co ja o tym moge wiedziec), ale ze na wymiona nikt sie nie skusil, to sie juz troche dziwie. Tak, zdecydowanie byl to nalewak, choc oslawiony Ubik rozczarowuje.
Grisza
Coś w ten deseń tylko dorzuć jeszcze klimat post industrialny lekko apokaliptyczny zwłaszcza jak w hucie otwierają piece - teraz to nie wiem czy huta jeszcze działa, a przewodnik mógłby zrobić furorę 
Grisza
Widziałem podobała mi sie nowatorska technika jaką zrobili ten film, całość też mi się podobała, nie inspirowałem się świadomie, może podświadomie coś zostało i wylazło 
janus
Tak sie troche domyslilem. Czyli cos jak Praga w Warszawie, Wilda w Poznaniu lub Palestyna w Walbrzychu (Boze, skad oni te nazwy biora?!) Moze zorganizujemy taki mini-przewodnik po najfajniejszych miejscowkach w polskich miastach? Pod roboczym tytulem: "Gdzie najlatwiej stracic zeby i ulubiona lustrzanke". Hm... Inspirujace, zaiste...
rbit9n
a mnie się kojarzy z filmem "A Scanner Darkly". jeśli nie widzieliście, to polecam, u nas od początku do końca dostępny wyłącznie na DVD bo dystrybutor (bynajmniej nie chodzi o nalewak do paliwa na CPN) w swojej mądrości (może jednak to był nalewak) stwierdził, że do kina nie przyciągnie ani Philip K. Dick, ani Keanu Reeves, ani nawet Winona Rider (i jej bóbr). ale film mocny, zwłaszcza dla miłośników Dick'a.
Grisza
Bobek (Bobrek) i Karp (Karb) to takie wesołe dzielnice Bytomia które są wielce inspirujące zarówno dla młodych twórców jak i ich wychowawców a także dla mnie osobiście pod warunkiem, że nie poruszam sie po nich pieszo po zmroku 
janus
Ha, to mi naswietliles pewne sprawy! Dobrze wiedziec, ze tedy sciezki Wasze wioda.
Nie znam dzieci z Bobka i z Karpia, ale niezrazony serdecznie pozdrawiam. Silunsk rzundzi!
No, dawaj nastepne!
Grisza
Zbłąkana uczennica to prowodyr całej sesji zdjęciowej, podobno jesteś na pierwszym miejscu jej sekretnej listy wielbicieli :P
PS. Miłość do bytomskich dzieci może być trudna i najeżona niebezpieczeństwami (zwłaszcza do tych z Bobrka i Karbia) 
janus
O Boze! Kocham dzieci z bytmoskich szkol w ramach wystawy Noc sw. Bartlomieja! Czy jakos tak. Bardzo ladnie! A kimze jest ta zblakana uczennica, ktora po godzinach poluzowala mundurek?
Grisza
jerry, taki "dokument twórczy", czyli prawie jak "dokument subiektywny"