Studnia
W moim rodzinnym domu. Ile ja się nakręciłem tą korbą. Świetne ćwiczenie, ino trza uważać, żeby podczas wyciągania wiadra, nie wypuścić. Bo jak grzmotnie, to w najlepszym przypadku złamana ręka.
Zdjęcie z 1994 roku.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 2
Albo nie utopić wiadra - bosakiem potem nie tak łatwo uchwycić. W najgorszym razie delikwenta spuścić trzeba w czeluście, żeby sam wyciągnął ;)
Tu, "delikwent" nie byłby szczęśliwy. To dość głęboka studnia :D