Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 355
la la la
Mnie od niepamiętnych czasów zawłaszcza boski żaruski
właśnie słucham nienieckiego jazzu
kot się obraził i poszedł na ogródek
widać musi, że kot jest najprawdziwszym polakiem w rodzinie...
bo cała reszta domowników swinguje w rytm berlińskiego kontrabasu
alle!
a co?!
ponoć jestem bezmózgowcem - to mi nie zaszkodzi.
przysadka mózgowa drży mi do tej pory...
idzie ku bankructwu...
mniam
Na szczęście mama poszła kupić rybę, bo sam nie mogę...
Ryż dziki zmieszany z białym (trzeba uważać na czas gotowania, moim zdaniem w instrukcjach lubią go przesadnie wydłużyć) + brukselka obierana i ćwiartowana (lub tylko połówkowiona, jeźli mniejszą jest) + jedna papryka czerwona, szybko kawalona + puszka mleka kokosowego.
Brukselkę usmażyć wspólnie z papryką (trochę martwiłem się o właściwą kolejność, w końcu jednak zdecydowałem, że smażę razem i dobrze się to skończyło, bo tej wielkości kawałki zmiękły wspólnie).
Do smaku: sól, cukier, curry, kurkuma (mi się skończyła, więc nie dałem), cynamon i chili proszkowane. Kiedy warzywa zmiękną, zalać je mlekiem koko. Mieszać wszystko regularnie, żeby nie przywierało i żeby redukcja mleka koko zaszła chwalebnie adekwatna.
Całość fantazyjnie udekorować grubym plastrem pomarańczy i podawać na gorąco z posypką z chrupiącej suszonej cebuli a'la Asian Bistro.
Włączyć muzykę.
Voila.