Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 65
Analogowe myślenie w cyfrowym świecie. Czy można sobie zrobić prywatną galerię z kopii cudzych prac? Dawniej było to niemożliwe bez zgody właściciela oryginału. Dzisiaj, wrzucając coś do internetu musimy się liczyć z tym, że szybko zacznie to żyć własnym życiem. Wisły kijem nie zawrócimy, pozostaje albo się z tym pogodzić, albo znaleźć sobie alternatywną formę docierania do miłośników naszej sztuki.
Można nie akceptować tego, co zrobił LH+, ale też trzeba wiedzieć, co mu się właściwie zarzuca. Jeżeli złamał jakieś zasady, to jakie?
Niebezpiecznie relatywizujesz normy przyzwoitości i uczciwości; W takim razie trzeba poprosić admina, aby pod każdym zdjęciem automatem ukazywała się notka o prawach autorskich.
czy kiedy na swoim blogu piszę o Iczku, kiedy podaję link do jego prac - to też przekraczam tę granicę?
Można nie akceptować tego, co zrobił LH+, ale też trzeba wiedzieć, co mu się właściwie zarzuca. Jeżeli złamał jakieś zasady, to jakie?
Taki portal, modny ostatnio
dasz linka?
proszę.
...w ramach 'kary' aby do końca roku co miesiąc opracowywał taki nazwijmy to biuletyn AT
Jak najbardziej jestem ZA!
Kto za? Ręka do góry!
a! serio pytam.
Taki portal, modny ostatnio, ponoć społecznościowy, facebook o nim mówią
a co to jest f-b?
a! serio pytam.
o!'
Tomku drogi, ależ zrozum, że przeciętny (aczkolwiek myślący) człowiek zadaje sobie pytanie DLACZEGO? I drugie pytanie, DLACZEGO JA NIC O TYM NIE WIEM? Czy prosta żołnierska uczciwość nie nakazywałaby napisania dwóch zdań: „Jest jak jest, zobacz sobie”. Dodam, że na f-b link wisi już kilka dni, i się podoba
Wracając do meritum, podpisane są, wszystko gra, darmo są, nikt nie zarabia, ale... niedosyt pozostaje.
powtórzę.
w całym tym zamieszaniu i ogólnym oburzeniu ATistów chyba jako jedyny ucieszyłem się z tych albumów.
dziwne, ale po moim poście w wątku na temat powyższy - dyskusja zamilkła... dlaczego?
otóż - napiszę to raz jeszcze - cieszę się (mimo oczywistej sprawy jaką jest brak zapytania na użycie moich prac), że ktoś zadał sobie trud i złożył moje prace w logiczną całość. sam tego nie potrafię, bo (jak każdy twórca) mam wypaczony obraz tego co tworzę. normalnie trzeba za taką usługę płacić. słono płacić.
wyszedłem z tego bogatszy o wiedzę.
to możliwość zrobienia kroku do tyłu - tak koniecznego, żeby dobrze obejrzeć obraz w galerii...
cytuję samego siebie:
"witam wylewnie
pominę kwestię praw autorskich, bo:
wzorem są dla mnie misie
nie chce mi się, nie chce mi się...
ale, ale!
ale w całym tym zamieszaniu chcę Tobie Romanie i Twojej Uczennicy podziękować.
dzięki temu wyborowi moich prac zrozumiałem kilka rzeczy, które dotąd były dla mnie ukryte.
dziękuję.
poza tym - ładnie to wygląda
coraz częściej doceniam ingerencję obcych osób w wybór moich prac.
od dziś nie będę psioczył na kuratorów, nawet jeśli będą memlać wybujałe frazesy używając wymyślnych słów.
o!"
a co to, koso chlasta?
Ale że co? Nie podoba się? To efekt nocnego rzeźbienia wójka gógla. Też się zdziwiłem, jak to niektórzy ładnie potrafią...
a co to, koso chlasta?
Ba! Wtedy nawet internet był szybszy.
Dodam też, że inni też mogą spać spokojnie, jako że Malczer czuwa. Artystą nie jestem, to może chociaż do czegoś się nadam...
Ba! Wtedy nawet internet był szybszy.
kiedy? za komuny??? ..to był festiwal Interwizji