Forum Dyskusyjne

regionalizm fotograficzny
04-10-2007 20:28

Będąc ostatnio na weselu w beskidach zauważyłem że wszyscy mieli tam nikony u mnie w Świdnicy na dolnym śląsku większość ludzi ma canony zauważyliście takie zależności u siebie?

Autor: feurstick
komentarze do zdjec
04-10-2007 15:39

Witam

chcialem zaproponowac modyfikacje sposobu komentowania zdjec... a mianowicie zeby najnowsze komentarze nie znajdowaly sie na dole tylko na gorze, zaraz pod zdjeciem. moim zdaniem to wygodniejsze dla autora a i dla toczacych dyskusje "pod zdjeciem".

kto za, kto przeciw?

"nie wazne kto glosuje, wazne kto liczy glosy" - admin



granicą obiektywności jest nasz gust

Autor: piotrrodzoch
Foma
03-10-2007 17:41

Czy czeska foma jeszcze istnieje? W wakacje z ciekawości zajechałem do Hradec Kralove zeby zobaczyć fabrykę i zaopatrzyć się tanio w te filmy, a tu fabryka zaniedbana, nie widać żywej duszy. Pamiętam jak kilka lat temu byłem tam ostatnio to przynajmniej samochody pracowników stały przed fabryką, a teraz to nic. Czy fabryka już niefunkcjonuje?

Post był edytowany 2007-10-03 17:53:01



..::everything is wrong::..

Autor: karol
bardzo tani sposobna pseudo studio??
02-10-2007 11:01

Witajcie! w biedronce za 10zl są lampy halogenowe 500W zastanawiam sie czy nie kupic 2szt. to tego bym kupil parasole jeden rozpraszający drugi srebrny i statywy jakies wykombinował. chodzi mi o bardzo tani sposób na jakieś tam pseudo studio. powiedzcie mi tylko czy temperatura barwowa będzie odpowiednia czy nie. pozdrawiam
_________________



fotografia to nie wojna, nie strzelaj na oślep

Autor: remnaj
Fomapan 100 i Orwo R09
02-10-2007 10:01

Witam. Jak w temacie, jaki czas zastosować wywoływania przy przy różnych rozcięczeniach tak żeby uzyskać normalny kontrast. Wiem, że im bardziej rozcieńczony to mniejszy kontrast się uzyskuje. Ma moze ktoś jakieś doświadczenia z tym zestawem ? Pozdrawiam, Piotr

Autor: Pete
Papiery B&W
01-10-2007 14:45

Pobawiłem się troszkę na Ilfordzie multigrade RC Xpress i troszkę zakumałem pracę na takich papierach. Kupiłem też Fomę muliigradacujną Variant 111 która jest tzw. papierem bromowym. Zakładam że to to samo co papier barytowy. Foma ma fajną powierzchnię, niby błysk, ale subtelny. Jednak efekty jakie uzyskałem na (mniej szlachetnym?) Ilfordzie RC Xpress były lepsze, mimo że odbitki robiłem z filtrami Fomy i w chemi Fomy. Po prostu Papier Ilforda dał mi ładniejszy kontrast, ale może nie potrafię wycisnąć z tej Fomy właśćiwej jakości? Narazie to były testy, ale teraz zastanawiam się nad wyborem papieru do dokładniejszego "rozgryzienia" i nie wiem czy iść w bryty czy w plastik? Zastanawiam się też nad marką, ale wydaje mi się że Ilford jest najbardziej dostępny i chyba najlepszy. Co wy na to? Polecicie coś? Nie będę robił wielkich odbitek, zadowolę się formatem 13x18 i 18x24, ale muszę coś wybrać. Więc co doradzacie?



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Autor: Flawiusz
Autoportret.
01-10-2007 14:05

Proponuje konkurs na autoportret. Nie chodzi mi oczywiście " kto ładniejszy ", tylko o pomysł na swój własny portret i dyskusję nad różnymi metodami do osiągnięcia dobrych wyników. Fajnie by było gdyby był zaangażowany "psychologicznie" i nie musi koniecznie przedstawiać naszej twarzy dosłownie - możemy stać na przykład tyłem, w cieniu, zdeformowani przez odbicie - ale żeby to było coś co wyraża nas i nasze wnętrze. Zdjęcia możnaby umieszczać w tym wątku i rozmawiać o nich, o ile kogoś to zainteresuje. Pomysł wydaje mi się ciekawy ze wzglądu na swoją niepowtarzalność.
Co Wy na to ?

Autor: usunięty
B&W iso 400 - dobry negatyw
01-10-2007 00:44

Jak w temacie, nie znalazłem takiego wątku, więc pytam osobiście. Zdjęć B&W robię bardzo mało bo wywoływać nie bardzo jest czas, więc nie chodzi mi o niską cenę, lecz po prostu dobry film. To oznacza że przy iso 400 chcę mieć malutkie ziarno, przyzwoity kontrast i rozpiętość tonalną. Dotychczas używałem Ilford Pan 400 i raz Fomy 400 która coś się zbiesiła przy wywoływaniu. Poszukuję jednak czegoś lepszego. Chciałbym też abyście mi polecili do takiego filmu odpowiedni wywoływacz, taki który zadba o małe ziarno i nie przywali jakiegoś skrajnie wysokiego kontrastu. Dotychczas z Ilfordem Pan 400 używałem ID11... i na co to teraz zmienić by było lepiej???



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Autor: Flawiusz
Czy waro eksperymentować z egzotycznymi negatywami
29-09-2007 16:14

Mam małe stosunkowo porównanie w zakresie stosowania negatywów barwnych( przeważnie używam fuji) ale na allegro jest sporo innych dla mnie egzotycznych "marek" tj. Master Chose, HD super,Jesops,solutiion i inne. Co sadzicie o tych negatywach ( są tanie) Czy do mniej ważnych fot można je zastosować

Autor: jedrek
10 "przykazan" fotografa
29-09-2007 10:08

Wiem że zagląda tu wielu niecierpliwych poczatkujacych, oczekujących podania teorii na patelni w łatwostrawnej nieobszernej wersji.

Proszę bardzo:



1. Zdjęcie powstaje w głowie, a nie w aparacie.

Są zdjęcia, które się planuje na długo przed, obmyśla szczegóły i przy sposobności wykonuje. Ale nawet takie zdjęcia, jak - "O! Zobacz, jaki ładny widoczek" i pstryk. Czy u cioci na imieninach i inne "grupówki", też wymagają najpierw pomyślenia, i nieistotne, czy to trwa minutę, parę sekund, czy ułamki. Zawsze pierwsza jest myśl, wolna czy błyskawiczna, ale myśl - "to będzie dobre" i pstryk.

2. Żadne warunki nie są złe do zrobienia zdjęcia, zależy co chce się uzyskać.

Po prostu są zdjęcia , których zamierzony efekt uzyskamy dopiero np.: pod wodą, w studiu, w nocy, we mgle, czy w deszczu. Ze słońcem lub bez.

3. Doświadczenie jest wprost proporcjonalne do rezultatów.

Wiadomo doświadczenie czyni mistrzem, a mistrz czasem czyni cuda. Z błędów i efektów jest ten pożytek, że z biegiem czasu tych pierwszych mniej się popełnia. Efekty zaś sprzyjają powstawaniu nowych pomysłów, dzięki którym otrzymujemy kolejne efekty (perpetum mobile!).

4. Spostrzegawczość jest cechą niezbędną, a wrażliwość artystyczna przydatną.
Nic nie spostrzegasz nie robisz zdjęcia. Chodzi o to, że im więcej będziemy potrafili spostrzec w każdym miejscu i chwili, tym więcej zrobimy zdjęć i efekty będą lepsze. Czasem jest to widoczek, który ładnie się nam komponuje na wszystkich planach. A innym razem jest przyroda, architektura albo przedmioty, lub wszystko ze sobą razem wymieszane w stanie chaosu. I z tej nieatrakcyjnej przestrzeni, spostrzegawczość umożliwia odnalezienie interesującego fragmentu - "wycinka", tematu z tłem lub bez. Także może coś w pobliżu przejeżdżać, przepływać, przelatywać lub po prostu dziać się pomiędzy ludźmi, np.: zabawne zdarzenie, nagły wypadek, zmaganie - wysiłek, ekspresja na twarzach. Wszystko niesamowicie ulotne, tylko szybkość spostrzegania może to utrwalić.
Natomiast wrażliwość artystyczna fotografującego oprócz jego odczuć, podejścia do tematu, ciągot w stronę fotografii czysto artystycznych, dla odbiorców przejawia się stosunkowo większą dbałością o kompozycję przestrzenną i kolorystyczną itp. od samego początku fotografowania. Nie mniej każdy, jeżeli nie posiada tej cechy, to uczy się pewnych zasad z czasem.

5. Rób od razu, gdy coś masz zrobić, bo nie ma dwóch tych samych chwil (nie tylko spojrzeń w oczy).

Wiadomo, że gra gestów i emocjonalnej mimiki u ludzi jest niepowtarzalna, ale tutaj bardziej chodzi o przyrodę. Dajmy na przykład to, że siedzimy sobie nieruchomo, dłuższy czas na pieńku w lesie. Nagle spostrzegamy, że w pobliżu pojawia się nieufnie rozglądające, rzadkie, płochliwe zwierzątko. Nie zauważa nas, biorąc za element otoczenia. W momentach, gdy buszuje w ściułce, powoli sięgamy po aparat i przykładamy do oka, sztywniejąc gdy podnosi sympatyczny pyszczek i rozgląda się asekuracyjnie. Śledzimy je okiem przez obiektyw i gdy zaczyna się oddalać - pstryk, pobiegło do zarośli i znikneło w lesie. Mamy satysfakcję z obserwacji i będziemy mieć fotkę. Kiedy znowu coś takiego się zdarzy? Może nigdy?
W przypadku zdjęć krajobrazowych sprawa jest jeszcze bardziej złożona. Załóżmy, że mieszkamy w domku nad jeziorem i mamy przepiękne widoki na zachód słońca (oczywiście, gdy chmury nie przesłonią wszystkiego). Jeżeli przez całe życie robilibyśmy te zachody, to każdy będzie inny. Dlaczego?, ponieważ przyroda rośnie, obumiera lub ją usuwają. Czasem jest zieleń, liście, czasem kwiaty, a czasem nic nie ma lub robi się na ziemi biało. Innym razem woda jest jak lustro gładka lub znacznie, lub nieznacznie marszczy się. Mgły z lasów wypływają albo zostają. Słońce w każdej chwili jest i daje inny odcień, od żółtego do purpury. I co dzień trochę w lewo lub w prawo od ostatniego razu się chowa. A obłoki na niebie, w swych kombinacjach są nieodpowiedzialnie niepowtarzalne. Tyle przyroda, a Ty fotografiku zawsze jeszcze możesz w lewo lub w prawo, w przód albo w tył przesunąć się zmieniając kompozycję. Są fotograficy, którzy mają upatrzony obiekt do zdjęcia, tylko jednego dnia i godziny w roku i jeżeli będą akurat chmury, to czekają do następnego roku. Dlatego, jeżeli zdarzy się Wam po drodze zobaczyć ujmujący widok, należy odżałować chwilę i utrwalić go na negatywie. Bo pomimo, że będziecie tam jeszcze często, układ ten może więcej się nie powtórzyć.

6. Światło potrafi z niczego wydobyć arcydzieło.

Tak, jak pisałem w p. 2, słońce nie jest niezbędne do robienia zdjęć. To w przypadku fotografii plenerowo - widokowej i artystycznej jest podstawą, bez której zrobienie zdjęcia, na ogół nie miałoby sensu. Pomińmy fakt, że słońce jako takie jest atrakcyjnym tematem zachodów i przejdźmy do jego promieni. One to padając na najróżniejsze przedmioty, przyczyniają się do powstania cieni, które odmalowują się kształtami - wzorami na powierzchniach i innych przedmiotach. A czasem cienie też powstają przez załamania, zagłębienia i inne przeszkody, do których nie docierają promienie. Wszystko to tworzy skomplikowany uprzestrzenniający się obraz, bardziej rozbudowany niż w naturze, ponieważ negatyw podbija kontrasty. Powstaje jakby obraz w obrazie, rzeczywisty i nierzeczywisty. Ma on kolosalne znaczenie w fotografii czarno-białej, a bardziej marginalne w kolorowej, sprowadzając się do elementu kompozycji kolorystycznej i maski wydobywającej temat. Dwa zdjęcia, zrobione w dzień słoneczny i pochmurny, są jak "niebo i ziemia".

7. Żeby zrobić dobry portret, trzeba się zakochać w modelce.
Aby zdjęcie dziewczyny było interesujące i przyciągało uwagę, a nie wyglądało, jak kolejna "główka" do legitymacji bez wyrazu, trzeba nawiązać z nią kontakt zmysłowy. Wyszukać w niej wspaniałe cechy charakteru, te prawdziwe, jak i te urojone. Zbudować sobie na tym obraz osobowości, a z powierzchowności, wydobyć najładniejsze elementy fizjonomii ... i żyli razem długo i szczęśliwie.

8. Reportaż polega na akcji i zaskoczeniu, a nie na ustawieniu.

Zdjęcia reportażowe muszą mieć swoją akcję, dynamikę i "ekspresję twarzy", im więcej tym lepsze. Często z jednej fotografii można wyczytać jakąś historię, dramat, zdarzenie. Nie pozwalają przejść obojętnie, wciągając do analizy postaw, gestów i wyrazów. Zdjęcia z ludźmi ustawionymi lub świadomymi, że fotografuje się ich, wychodzą często sztucznie. Poza tym są nieinteresujące dla nikogo spoza rodziny, chyba że jako oferta matrymonialna.

9. Im więcej będziesz się spodziewał, tym gorszy wyda Ci się rezultat.

Najgorzej, gdy widząc ładny motyw, człowiek nastawi się, że będzie miał super zdjęcie i tak co dzień tu motyw, tam motyw. Wraca do domu, robi odbitki i rozczarowanie, ledwie kilka zdjęć przyzwoitych "od biedy", a reszta knoty. Jedne za daleko, inne za blisko, coś uciekło, wyszły jakieś cienie, dziwny kolor itp. Najlepiej od razu podejść do tematu spokojnie, nie spodziewając się za wiele. Wykorzystać posiadane doświadczenie, a gdy jest coś wyjątkowego, wykonać kilka fotek, zmieniając parametry naświetlenia i ustawienia aparatu. Często zdarza się, że po zdjęciu, o którym nawet nie pomyślało się, że coś z niego wyjdzie ciekawego, mamy ekstra zdjęcie. Czasem może to być efekt niedoświetlenia, wysycenia koloru, kontrastu cieni, niedostrzegalnej gołym okiem kompozycji itp.

10. Fotografia ma wtedy sens, gdy wciąż masz wiele do zrealizowania.

Pomijając zdjęcia okolicznościowe z rodziną i przyjaciółmi, które mają wartość jako pamiątki same w sobie. To w fotografii szerzej rozumianej, jest bardzo wiele jej rodzajów i odmian, w których można realizować się. Niekiedy podpatruje się też innych lub zgłębia lektury i realizuje, udoskonala się pomysły innych. Nowe pomysły, rodzą jeszcze nowsze. Lecz jeżeli komuś wyczerpały się pomysły lub nie bawi go żaden z kierunków fotografii, to znak, że musi zmienić hobby.
_____________________________________________





Kompozycja

Istnieją klasyczne zasady kompozycji obrazu, takie jak zasada mocnych punktów obrazu, zasada wypełnienia kadru, zasada równowagi, czy zasada szukania naturalnych obramowań. Aby łamać te zasady miej ku temu powód i niech będzie on twoim świadomym wyborem, a nie postmodernistyczną fanaberią.

Kontrast

Światło stanowi o istocie fotografii, naucz się używać jego różnych źródeł (słoneczne, sztuczne, odbite, flash). Pamiętaj, że ideałem w fotografii jest oddanie smolistych czerni, śnieżnych bieli i wszystkich tonów pośrednich pomiędzy nimi. Z racji ograniczonej zdolność do reprodukcji pełnej rozpiętości tonalnej przez film lub matrycę cyfrową, konieczne są świadome wybory co do oddania kontrastu fotografowanej sceny. Można naświetlać na cienie, światła lub dodatkowym oświetleniem wyrównywać kontrast.

Kolor

Źle użyty kolor może zaburzyć odbiór wszystkich pozostałych elementów obrazu. Wystarczy sobie wyobrazić zdjęcie osoby na pierwszym planie i czerwony balonik na drugim, który na pewno rozproszy uwagę oglądającego. W wielu przypadkach bardziej sprawdza się fotografia czarno-biała, szczególnie gdy chcemy skoncentrować się na opowiedzeniu jakiejś historii. W fotografii kolorowej warto szukać albo kontrastu kolorów, albo dążyć do efektu monochromatycznego (wykorzystania różnych odcieni tego samego koloru) lub wybrania określonej tonacji (ciepłej lub chłodnej).

Kontekst

Poznaj fotografowany obiekt, żeby wydobyć jego istotę i pomyśl przed naciśnięciem migawki, żeby odpowiedzieć sobie po co robisz dane zdjęcie i co tak na prawdę chcesz na nim pokazać.

_____________________________________________


źródła:
http://ef.art.pl/forum/viewtopic.php?t=549
http://ef.art.pl/forum/viewtopic.php?t=766


ps chyba każdy poczatkujący jest niecierpliwy

Post był edytowany 2007-09-29 10:32:39



ja chcę puroporowy rower! by zabrał mnie na ramie... tam gdzie sobie świeci tysiącpięćsetsto gwiazd

Autor: szymonspolski