Forum Dyskusyjne
Przeterminowane filmy
14-07-2015 21:412 tygodnie temu przy zakupie sredniego formatu dostalem hurtowa ilosc filmow 120 po dacie przydatnosci.
1) ILFORD Pan F 50 ASA (Listopad 1989)
2) KODAK Ektachrome 160 color (lipiec 1987)
3) KODAK Ektachrome 64 (kwieciec 1985)
4) ILFORD XP1 400 (Lipiec 1986)
5) ILFORD FP4 120 ASA (kwiecien 1990)
6) FUJICHROME 100 D RDP 120 (Lipiec 1988)
W zwiazku z tym mam pytanie do szanownych forumowiczow. Czy to do czegos sie nadaje czy tylko na smietnik? A jesli nadaje to jakie przyjac korekty przy robieniu zdjec.
Pozdrawiam i dziekuje.
Fuji wycofuje kolejne filmy
13-07-2015 15:21W ostatniej informacji prasowej producent poinformował o wycofaniu z oferty kilku klisz w poszczególnych formatach. Filmy, których więcej nie kupimy to:
Fujicolor PRO 160NS (format 35 mm)
Fujichrome Provia 400X (formaty 35 mm i 120)
FUJICHROME Velvia50 (format 220)
FUJICHROME Velvia 100F (format 4x5)
Jednocześnie od października 2015 roku o niemal 20% wzrosną i tak wysokie już ceny klisz, które pozostaną w ofercie:
Fujicolor 100
Fujicolor SUPERIA PREMIUM 400
Fujicolor SUPERIA X-TRA 400
Fujicolor SUPERIA Venus 800
Fujicolor NATURA 1600
Fujicolor PRO 160 NS
Fujicolor PRO 400 H
FUJICHROME Velvia50
FUJICHROME Velvia100
FUJICHROME PROVIA100F
Neopan 100 ACROS

Wernisaż zdjęć Pietrka
12-07-2015 22:38Z żalem zamieszczam ten tekst tutaj, niestety, dział "recenzje", ani nawet dział "felieton", nie są aktywne.
W Łodzi zameldowałem się w piątek o dwudziestej, w sam raz, żeby w "Manufakturze" zjeść porządny posiłek i spacerem dość do Schillera. Kawałek, ale Piotrkowską, więc przyjemnie. Napitej i rozhuczanej młodzieży nie było nawet za dużo, a i pogoda sprzyjała. Dotarłem w sam raz na czas, choć czas, jak mnie pouczył Pietrek, w Łodzi jest względny. Faktycznie, okazało się (z czasem), że płynął i bujał się w rytm muzyki i w sposób proporcjonalny do spożytego alkoholu.
Lokal znajdował się tuż obok lokalnej siedziby PiS-u. Tej samej, w której prawie pięć lat temu doszło do mordu politycznego. Ponure sąsiedztwo i ponura historia nie miała żadnego wpływu na przebieg zdarzeń, wspominam jednak o tym jako ciekawostce faktograficznej.
Wernisaż rozpoczął się niepunktualnie o 22, lecz jak bardzo niepunktualnie, tego chyba nikt nie pamięta ("To jest Łódź, tu się płynie"), ale chyba około 23. Pietrek zdecydował, że wygłosi okolicznościowe przemówienie, cytuję je w całości: "Dziękuję za przybycie". Okoliczności obiektywne, w postaci dociekliwego jegomościa z brodą, zmusiły jednakowoż gospodarza do zrewidowania przemowy i twórczego jej rozwinięcia. Jegomość z brodą dociekał bowiem... w gruncie rzeczy nie wiadomo, czego dociekał i Pietrek musiał posuwać się do efektownych retorycznych wolt, żeby zadość uczynić jego dociekliwości. Jegomość, dodajmy, okazał się zresztą sympatyczny i na koniec przemowy jako pierwszy jął bić brawo.
Po przemówieniu na scenę wyszedł Szymon, wcześniej cierpliwie malowany przez Sandrę w barwy... nie, nie wojenne. W jakieś inne barwy.
Jego taniec też był inny. Niepokojący. Zmysłowy. Chwilami przypominał walkę, i w rzeczy samej, był walką. Szymon ściągnął z siebie koszulę i zmagał się z nią, jakby była przedłużeniem jego ciała. Nie było mu wygodnie we własnym kształcie. Targał tkaninę, szarpał i wiązał, a ona zdawała się szarpać i więzić jego. Walka o nadanie sobie kształtu chwilami zdawała się przerastać tancerza, ale ten nie poddawał się. Być może nie wiedział jeszcze, że ta walka nie ma końca i tańczyć, resp. walczyć będzie jeszcze długo po zejściu ze sceny, tymczasem jednak prezentował nam w dość ekshibicjonistyczny sposób zmagania z własną tożsamością. Kilkunastominutowy występ zakończył się, być może ku rozczarowaniu kilku widzów, happy endem. Szymon odzyskał bowiem kontrolę nad własnym ciałem, to znaczy nad swoją tożsamością, to znaczy nad swoją koszulą. Na dowód zrobił dwadzieścia pompek i imponująco opadł na podłogę w oczekiwaniu na zasłużone oklaski. Teraz pewnie walczy na innej scenie, być może przymierzając inną koszulę. Młody jeszcze jest. Kiedyś zrozumie, że żadna nie będzie pasować do końca.
Taniec Szymona możecie obejrzeć tutaj. Muzykę napisał Kacper, syn Pietrka.
Zdjęcia? Większość z nich znacie. Na każdym z nich młodzi chłopcy, którzy dopiero poszukują swojej koszuli, niekiedy paradują w pożyczonej, a niekiedy zgoła bez. Ileż to głupstw napisano na AT o tych zdjęciach! Ileż one kompleksów, agresji i bezinteresownej niechęci do drugiego człowieka wyzwoliły! AT ujawniło swoją skrywaną na co dzień, bagnistą stronę. Szczęśliwie na wernisażu byli wyłącznie ci, których nie zaślepiały przesądy i dzięki temu mogli bez uprzedzeń patrzeć na zdjęcia jak na obiekty sztuki.
Z wernisażu wracaliśmy do Justynowa w środku nocy na dwa samochody. W tamtym Maestro z żoną, uroczą Anią oraz Kasia z Jackiem. W tym, Kacper, Sandra, Daniel, Szymon i ja. Pędziliśmy dziko i w milczeniu przez przez puste ulice. Pięć posępnych postaci w ciemnym aucie. Piszczały wściekle opony, kiedyśmy w pełnym pędzie pokonywali zakręty i w szczególny sposób harmonizowały z Metronomy, którego niespokojne dźwięki nie pozwalały Kacprowi zdjąć nogi z gazu. Dojechaliśmy, zanim skończyła się noc i zanim Kasia z Jackiem zdążyli dowieźć nam Maestro i jego uroczą żonę Anię.
Do samego rana łoiliśmy whisky, a kiedy wreszcie wyszło słońce, przy stole został już tylko Maestro, Szymon i ja. I niedopita butelka.
Piotr przywitał wszystkich przemową:
Sandra maluje Szymona. Cierpliwość:
Jegomość z brodą nadaje rytm:
Szymon i jego koszula:
Na szukaniu siebie niejeden zjadł własną koszulę:
Szymon wciąż szuka własnego kształtu, więc dlatego niewyraźny:
"Piekło to inni":
Chwila na spokojną kontemplację prac:
...a kiedy wszyscy poszli:
Dziękuję Pietrkowi za zaproszenie. Więcej jego zdjęć tutaj.
Post był edytowany 2015-07-12 22:40:18 przez implicite
Wstęp do wątpienia Autor: implicite
jupiter 37a 135 i bagnet nikon
12-07-2015 12:38może ktoś przerabiał z m42? ze zwykłą przejścówką nie ostrzy na nieskończoność, ale o ile pamiętam tam jest t mount. robił ktoś tą drogą. znaczy odkręcić dupkę m42 i przykręcić t mount z bagnetem nikon?. teoretycznie działa, ale jakby ktoś takie coś widział na żywo czy sam robił. kolega już kilka sposobów przerabiał wedle wiedzy z internetu i często kiszka wychodzi. i jakby to grało czy są jeszcze jakieś tanie manualne szkła pod t mount. może coś ddr robił?
"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny" Autor: Marian
Film/klisza perforowana szer. 70mm
11-07-2015 10:50Czołem forumowicze,
W domowym archiwum odkryłem negatyw na perforowanej kliszy szer. 70mm.
Czy ktoś z Was wie cokolwiek na temat kiedy taki materiał był w użyciu?
(odpowiednia fotka poniżej)
Pozdr, Janek

Post był edytowany 2015-07-11 12:15:35 przez Janeq-2010
Tradycyjnie znaczy ciekawiej! Autor: Janeq-2010
Czy jest sens?
08-07-2015 08:38Szybkie pytanie i prośba o doradztwo - czy jest sens dopłacić 5 stówek i kupić F5(1500zł) zamiast F100 (1000zł)?
Oba jednakowo zadbane. Przynajmniej wizualnie.
Sprawa dość pilna.
Post był edytowany 2015-07-08 09:12:23 przez PiotrCe
Autor: PiotrCeKontrastowy developer do dziadowania (fotonbrom)
08-07-2015 08:22Mam spory zapas fotonbromów o gradacji "specjalnej" (jakoś nigdy nie potrafiłem zrozumieć skąd te określenie) no i w sumie pracują w miarę fajnie, zwykle bez zadymienia ale jednak ten kontrast taki słabawy. Robiłem zawsze w fenalu, który podobno jest kontrastowym wywoływaczem ale potrzebowałbym czegoś mocniejszego. Znalazłem recepturkę poniżej:
ID-14 High Contrast Press Developer
Metol 1.5 g
Sodium Sulphite (anh) 50 g
Hydroquinone 12 g
Sodium Carbonate (anh) 37.5 g
Potassium Bromide 2 g
Water to 1 litre
Czy ktoś się orientuje lub może polecić coś bardziej kontrastowego od fenalu? (ale nie lith
)
📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 Autor: ozjasz
Wystawa Ambrotypów Lublin....
06-07-2015 23:14Jeśli ktoś miałby ochotę to paręnaście nowych płyt, ambrotypów na szkle
wisi w Lublinie w Między Słowami.
Jest to wystawa: „Lubelscy mieszczanie na przełomie XIX i XX wieku, czyli Noc Kultury w Atelier.historyczni” pokazująca prace powstałe w Noc Kultury.
Obrazki będą wisieć do końca lipca, niestety niektóre znikną w okolicy 15.
zapraszam
TPE - narzędzie dla landskapistów
04-07-2015 17:59TPE - narzędzie dla landskapistów i nie tylko.
Pewnie wielu z Was narzędzie znane, ale info na forum nie znalazłem. Korzystam od paru lat i nie wyobrażam sobie jego brak. Wykorzystuję go do planowania takich zdjęć. Określa miedzy innymi gdzie postawić statyw, o której godzinie, aby złapać w odpowiednim momencie wschód słonka.
Aplikacja dostępna na smartphone, tablety lub w przeglądarce www w komputerze.
Dzięki niej wczoraj precyzyjnie trafiłem na wschód księżyca. Nawet statywu nie musiałem przestawiać. Wyniki po wywołaniu slajdu.Do pobrania i opis Tu.
Zrzut ekranu z smartphone
Cyfrowy efekt lokalizacji wschodu księżyca dzięki aplikacji TPE
Post był edytowany 2015-07-04 22:18:17 przez espresso
Autor: espressoO dwa szkła zapytania.
30-06-2015 21:30Będę wdzięczny posiadaczom (tym obecnym i tym, którzy je mieli w przeszłości), a może i tym co używali 'służbowo' nie posiadając na własność, za podzielenie się uwagami na temat zalet i wad dwóch obiektywów rodem z NRDówka:
1 - Flektogon 2.8/20 (nie tak dawno była tu rozmowa na temat Flektogonów, ale nie daję rady się do niej dokopać (gdyby któryś z jej uczestników podrzucił tu linka, to też chętnie tam zerknę)
2 - Sonnar 3.5/135
Dziękuję i pozdrawiam.