02-01-2010 14:48
Tytuł: Derek (cowboy)
Marketu warzywnego cd. Derek-pracuje na hali odkad ukonczyl lat 14. Powiada, ze takie byly czasy-zatrudniony wtedy zostal w firmie ojca. Jego rodzina zajmuje sie handlem warzywami i owocami od 120 lat. W listopadzie 2009 postanowil, ze bedzie prowadzic biznes samodzielnie.
Komentarze
rbit9n
to jest afera grubymi nićmi szyta. wszak w Irlandii z warzyw mają tylko ziemniaki, których by nie mieli, gdyby Anglicy hiszpańskiego galeonu nie zatopili paręset lat nazad.
jac123
Coś mi tu nie gra (z natury jestem podejrzliwy). Skoro jego rodzina od 120 (!) lat handluje warzywkami i owocami, to przez ten czas powinni oni już ten cały market wykupić na własność. A tu dowiadujemy się, że Derek (tak pod 40-kę), pracujący od 14 roku życia idzie właśnie na swoje. W biednej, komunistycznej Polsce gdybym od 14 roku życia zasuwał na ulicy w tzw "żabce", to dzisiaj miałbym już swój własny sklep, całkiem pewnie spory.
babcia
juz dmucham
pozdrawiam
MartaW
ano zdmuchnęłabym ten jasny paproch, co mu się do koniuszka nosa przylepił 
babcia
znaczy Derek nie Cowboy a pinokio? jak bys skorygowala?
Steuermann
Masz ciepły stosunek do fotografowanych ludzi i potrafisz to pokazać na zdjęciach.
MartaW
aha...
jednak ten nos spiczasty bym skorygowała 
fotofornax
Podobają mi się te zdjęcia. Dobre tematy z codziennego życia.
Gata
i fajnie 
babcia
nie da sie ukryc
implicite
Babcia w wielkiej zażyłości z pracownikami Marketu.
babcia
ojej-nie wierzycie mi
hahahaha. Bo zmarszczek mimicznych sie nabawie
Tak, Derek prowadzil interes razem z rodzenstwem i ojcem. Ojciec zmarl pare lat temu i rodzenstwo sie nie moglo dogadac stad decyzja o samodzielnosci. Ma on swoj kawal marketu a nie wykupi go na wlasnosc bo to wlasnosc miasta-zabytek. Tuz obok sa takze wieksze firmy miedzynarodowe, ktore tez dbaja o swoj interes. Konkurencja jest duza.
A my niby co mielibysmy gdyby nie Bona?
Jezszcze 30 lat temu na markecie mozna bylo kupic tylko brukiew,ziemniaki, kapuste i marchew. Nie bylo tam kuchni wloskiej itp. Polska tradycja kulinarna ich przebija
W wakacje mozna kupic na Markecie polskie pomidory-nie chcielibyscie ich widziec-wstyd, cos obrzydliwego. Prezes potato federation pracujacy dla ogromnej firmy warz-owocowej w Ire powiedzial mi, ze czasami kupuja ziemniaki z Slupsk
A tutejsi rolnicy uprawiaja wiele gatunkow warzyw i owocow, jednakze ze wzgledu na pogode nie zawsze jest to odpowiedniej jakosci, ale ziemniaki, seler, brokuly,truskawki sa Ok.hyhy-chyba zostane ambasadorem Marketu. Babcia - specjalista do spraw PR Corporation Fruit Market.