26-09-2009 00:10
Tytuł: Brocha na balkonie 2
Kiev 60. Przy okazji dodam, że nie mam już problemu z liniami na negatywie. Trudno mi się do tego przyznać, ale trzeba mówić prawdę... Odkąd dostałam spadkowego pentacona wciskałam film pod takie cienkie wałeczki po obu stronach tej, hm, dziury na wprost obiektywu. Ciężko było, ale przez sześć lat nabrałam wprawy... W końcu ktoś mi powiedział, że film ma iść górą :) Acha, przepraszam za te paprochy, sama skanowałam, dlatego tak to kiepsko wygląda.
Komentarze
implicite
A więc nie daj się podpuścić. Tym bardziej, że mówiąc o naciąganiu miałem na myśli film.
jasio
Eeee... czy Ty mnie czasem nie podpuszczasz, Filozofie? 
implicite
Ale "naciągane" to dobre słowo, prawda?
jasio
Dzięki za dobre słowo, choć sformułowanie "rozwiązałaś" jest w tym wypadku mocno naciągane 
implicite
Słusznie. W końcu jutro sobota. Można zregenerować utracone kilodżule.
Yoonson
moje szczęście ogląga tiwi, więc najpierw udam się do łąźni a potem zaciągnę je na materac 
implicite
Yoonson ma swoje szczęście. Ale nie będę się ścigał. Cieszę się, że rozwiązałaś swój problem. Cieszę się podwójnie, bo przecież to Twoje pierwsze zdjęcie od dłuższego czasu.
Yoonson
pierwszy! pierwszy, pierwszy...
jac123
Pewnie jak ten kasztan spadł na głowę to problem Kieva został rozwiązany. Tak jak w Pomysłowym Dobromirze.