Autor

epoxy1

03-06-2016 06:37

Tytuł: Metoda rosyjska 2

Agfa Pankine wołana metodą Kinoplienka K Mosfilm

Komentarze

Janeq-2010

Janeq-2010

Podobne dyskusje (długotrwałe ) prowadziłem z jaskiniarem - i pomogło.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Sięgnę do archiwum i zeskanuję klatki razem z perforacją. To jest niebo a ziemia. Zadymienia nie ma już, a bierze się ze starości (normalna rzecz) jak i z dyfuzji srebra koloidalnego do warstwy światłoczułej. Stąd osłabianie a właściwie klarowanie negatywu. Maszyna wywołująca te negatywy była wynalazkiem NIKFI z Moskwy.
A film robiony tym sposobem zdobył Złotą Palmę. \"Lecą Żurawie\" właśnie. Trochę to utrudnia zabawę, ale cóż...

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
Nic nie ustawiałem, ustawienia standard. Tzw. optymalne.
Powalczę z tym jeszcze, bo widać, że warto.



Napewno warto. Jak byś zobaczył skutki skanowania MicroTekiem i800 AUTOMATIC to byś się załamał. Obcina po 5% w czerniach i w światłach. Powstają czarne dziury i białe przepały. To jest optymalizacja dla odbitki 10x15cm.
Więc odwracam to, rozszerzam dynamikę o 10% w każdą stronę i doprowadzam do wyglądu jakAUTO krzywymi. Nie mam dziur, ani przepałów. Ogólną jasność i kontrast też można wyregulować \'do smaku\'. B&w to względnie prosta operacja. Z kolorem jest x3 pracy, bo balans trzeba ustawiać na coś znanego jak niebo, trawy, białe okna, etc. W cieniach jest ciężko, bo widać niewiele.
Wszystko to ma związek z rozpowszechnieniem prawie dowolnego i natychmiastowego powiększania i rozjaśniania kliknięciem myszki. W dodatku każdy monitor pokazuje wszystko inaczej (poza skalibrowanymi ekranami graficznymi). U mnie na 17 ekranów tylko jeden jest wykalibrowany - oczywiście EIZO - reszta to masakra, a pokazywanie czegokolwiek via rzutnik VGA na ekran poprostu mija się z celem (mała rozdzielczość, nieostro i obłędna nieregulowana paleta kolorów) - śmiechu warte
Ale dobre i to - dawniej były tylko slajdy (zależne od lampyw rzutniku) i odbitki.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Nic nie ustawiałem, ustawienia standard. Tzw. optymalne. Powalczę z tym jeszcze, bo widać, że warto. Po wywołaniu w wywoływaczu \"od ruskich\" negatyw jest właściwie czarny i praktycznie nic na nim nie widać. Później następują dwie kąpiele osłabiające (niestety nie mam chemii na te kąpiele), więc użyłem osłabiacz Farmera i później użyłem (jako drugą) kąpiel opisywaną przeze mnie w Fotoporadniku. W gruncie rzeczy też osłabiacz Farmera, tylko proporcje składników na wejściu inne i rozcieńczenie także inne niż u Farmera.
Oryginalne składniki ruskiego osłabiacza nie występują w handlu. Więc jest jak jest.

9 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

Widzę możliwy błąd postprodukcji (może i skanowania). Brakuje dynamiki w czerni (trawy po lewej) i niewyciągnięte są światła (biel budynków).
Czyli trzeba przesunąć w stronę świateł. Może skaner nie dał rady, albo to brak postprodukcji? Napewno się da.
Niestety, w tym równomiernie szarym teraz niebie, może wtedy wyjść ziarno.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Druty specjalnie są. Normalnie to by ich nie było widać.

9 lat temu
Jantar

Jantar

Jeśli metoda rosyjska - to pytanie, od kogo mogli skopiować pomysł?

Na moje to zdjęciu trochę te druty przeszkadzają, ale co zrobić.

9 lat temu
epoxy1

epoxy1

Tutaj na surowo. Ziarna szukajcie...
Mosfilm, Moskwa, Kinoplienka K.
Już wiem jak oni to robią...

9 lat temu