15-10-2014 06:55
Tytuł: Sara
Komentarze
Adriano
| analogowiec napisał(a): zatem podjąłeś aż dwie słuszne decyzje ![]() |
Nie będę zgrywał kowboja...ta druga decyzja to nie moja
analogowiec
| Adriano napisał(a): Z dnia na dzień. Wcześniej miałem 4-5 prób - nieudanych. Rzuciłem w październiku. Moja ówczesna, paląca narzeczona również. Na wyjeździe sylwestrowym w Bieszczadach ona zaczęła palić. Pomyślałem, że nie ma co uzależniać tego od innych i muszę być dwukrotnie silniejszy i mimo tego wytrzymać. I tak się stało. Z tego co wiem ona pali do dziś, a ja nie. I mam inną dziewczynę ![]() |
zatem podjąłeś aż dwie słuszne decyzje
DAAD
Dziewczyna piękna. Szkoda tylko, że szybko się zestarzeje.
Adriano
| Inez77 napisał(a): i nie ciagnie Cie? ja na szczescie nie pale, ale znam pare osob, ktore chca rzucic palenie ;P |
Mnie? Ciągnęło. Apogeum miałem jak w zeszłym roku urwaliśmy się na kilka dni do Kazimierza po raz pierwszy bez dzieci. No to zajaramy. Po tygodniu jarałem już blisko paczkę. Po prawie 4 przerwałem ten amok i nigdy więcej.
Doprowadziłem się do tego, że w liceum i na studiach rano naczczo zapalałem papierosa. Miałem odruch wymiotny ale musiałem. Zawsze gdy mi zapachnie jakiś dobry tytoń błyskawicznie przywołuję uczucie z czasów edukacji
Mój tata przestał palić 20 lat temu z dnia na dzień (palił ponad paczkę), biega 3 razy w tygodniu, startował w półmaratonach. Ale obrzydliwości pod ładnym zdjęciem. Przepraszam za off.
Inez77
Janeq-2010 napisał(a):
palisz, płacisz, zdrowie tracisz ![]() |
racja
Janeq-2010
| Inez77 napisał(a): i nie ciagnie Cie? ja na szczescie nie pale, ale znam pare osob, ktore chca rzucic palenie ;P |
palisz, płacisz, zdrowie tracisz
Inez77
ale za to uwielbiam patrzec i robic zdjecia innym jak palą 
Inez77

Inez77
i nie ciagnie Cie? ja na szczescie nie pale, ale znam pare osob, ktore chca rzucic palenie ;P
Janeq-2010
| Inez77 napisał(a): no to brawo , jak udalo Ci sie rzucic palenie? ![]() |
założyłem się o USD1,50 - i postnowiłem wygrać
Adriano
Z dnia na dzień. Wcześniej miałem 4-5 prób - nieudanych. Rzuciłem w październiku. Moja ówczesna, paląca narzeczona również. Na wyjeździe sylwestrowym w Bieszczadach ona zaczęła palić. Pomyślałem, że nie ma co uzależniać tego od innych i muszę być dwukrotnie silniejszy i mimo tego wytrzymać. I tak się stało. Z tego co wiem ona pali do dziś, a ja nie. I mam inną dziewczynę 
Inez77
no to brawo
, jak udalo Ci sie rzucic palenie? 
Adriano
Kiedyś o tej porze zaczynałem dzień jak Pani ze zdjęcia.....ale to było 14 lat temu. Teraz wolę popatrzeć na Panią. 
analogowiec
zatem podjąłeś aż dwie słuszne decyzje
Nie będę zgrywał kowboja...ta druga decyzja to nie moja
no cóż, i tak bywa
Dodam, że też paliłem 1-2 paki dziennie, podobnie jak Ty rzuciłem z dnia na dzień (minęło już chyba ze 20lat), nigdy do tego paskudnego nałogu nie wróciłem. A obecnie jak widzę kogoś kurzącego, to staram się go trzymać z dala od siebie, a siebie z dala od tego smrodu.