08-08-2013 00:12
Tytuł: z Łańska
Zenitem specjalnie na ochłodę dla Łukasza Zenit 18 + Tokina 2,8/135 + EquiColor 100 + RelaxFoto + MicroTek i800
Komentarze
Janeq-2010
| DAAD napisał(a): Janeq Zenith zawsze jest dyspozycyjny. Mam Zenitha wiele lat i mogę go uznać za wzór doskonałości. |
Mam zegarek mojego Dziadka z lat 20tych (też szwajcarski); odczyszczony i nasmarowany u zegarmistrza działa normalnie.
| Lukasz napisał(a): Kojarzy mi się z jeżdżeniem Trabantem ... |
Trabantem nauczyłem się jeżdzić; na egzaminie wsadzili mnie do Warszawy i o mało co bym oblał.
RagnarokIII
No Lubitel to porażka, ale i tak lepszy od zenitha, bo ma większy format.
Największą wadą Starta to ciemna matówka, po jej wymianie to całkiem przyjemny TLR.
Lukasz
Niektórzy robią Startem albo Lubitelem. To dopiero masochizm. Kojarzy mi się z jeżdżeniem trabantem w czasach, gdy coś nie będące karykaturą samochodu można kupić już za kilkaset złotych...
RagnarokIII
| Lukasz napisał(a): Poza tym zauważam w Twoim komentarzu ironię ![]() |
Twe obserwacje są trafne.
A Zenith jest dobry jak jest do dyspozycji tylko on
Lukasz
Nie przesadzaj z tą wspaniałością. Wystarczy poczytać nasze forum, by wyleczyć się z zachwytu nad Zenitami... Nie Zenithami, takowe nigdy chyba nie istniały.
Twierdzimy po prostu, że dobry Zenek nie jest zły...
Poza tym zauważam w Twoim komentarzu ironię 
RagnarokIII
Tak Zenith to wspaniały aparat.
Janeq-2010
| Lukasz napisał(a): No. Miód dla oczu fana produktów made in Krasnogorsk ...I albo mnie te oczy mylą, bo późno, albo kolory o wiele lepsze, niż z Eosa....?! Zenit górą czyli Zapomniałbym. Palenie powoduje raka i choroby serca. |
Ależ Hania nie pali, tylko wsuwa pyszne lody serwowane w wydrążonej pomarańczy.
A o Zenicie mile coś takiego się czyta - przez sentyment, na który lekarstwa nie znam
Lukasz
No.
Miód dla oczu fana produktów made in Krasnogorsk
...I albo mnie te oczy mylą, bo późno, albo kolory o wiele lepsze, niż z Eosa....?!
Zenit górą czyli
Zapomniałbym. Palenie powoduje raka i choroby serca.

Fotomanek
Łańsk
Byłem 3 lata temu ale mnie nie wpuścili (przynajmniej tam, gdzie był ośrodek rządowy)
Za to w okolicznym lesie mnóstwo ciekawych, powojskowych ścieżek asfaltowych do wariackiego ujeżdżania na rowerze.
***