Autor

Malczer

12-08-2008 19:38

Tytuł: Głąb kapuściany...

Takie o kapuście przy zachodzącym słońcu. Velvia 50.

Komentarze

rbit9n

rbit9n

yoonson napisał:
zjem krakersa.

wypuścić krakersa z klatki!

15 lat temu
Yoonson

Yoonson

kazało mi skomentować...
zgłodniałem.
zjem krakersa.

16 lat temu
rbit9n

rbit9n

ja robie według proporcji FP IV na Tinctura Absinthii, zawartość farmakopealna alfa tujonu ca. 45mg/l (w kupnych ilość regulowana przez UE to 10mg/l).

17 lat temu
Malczer

Malczer

Piołun! To jest to, czego mi brakowało ...

17 lat temu
Tata

Tata

piołunówkę przywiózł ongiś do akademika kolega. Taka oszukiwana była ze śladową ilością tujonu, więc z prawdziwym, młodopolskim absyntem niewiele miała wspólnego. Ze 60 volt miała. Przed wypiciem trzeba było cały rytuał odprawić. Wpierwej nalać do kieliszka, cukru nasypać, dalej podpalić zawartość, szybko przykryć dłonią i jak się zassał kieliszek niczym bańka na plecach, wstrząsnąć, wypić, nie przepijać.

Na jednego się skusiłem (tj na dwa, bo na obie nogi) i przeżyłem. Reszta popadała jak muchy!

17 lat temu
janus

janus

Aha. W tej sytuacji to może nawet lepiej, że nie zrozumiałem. Ale dzięki tak czy śmak!

A kapusta jest wyborna, Malczerze. W ogóle uważam, że tylko kapustę powinieneś robić. Zieleń rulez!

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

niby tak, ale dla sporządzenia piołunówki wkłada się dwie gałązki piołunu do słoja i zalewa wódencją (500ml, czyli 402g) o szmocy 40*. aby przygotować piołun daje się 50g piołunu na litr (804g) spirytusu 96*, a potem dodaje się jeszcze 600ml wody. dodatkami też się różnią. ale to nie miejsce na takie rozmówki polsko-czeskie i vice versus.

17 lat temu
janus

janus

No przecie piołunówka i absynt to to samo... Ale proszę mnie poprawić, jeśli się mylę. Co możliwe, bom abstynent.

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

absynt Tatko, absynt. według starofrancuskiego przepisu, tyle że bez tataraku, bo bańka łupie jak kowadło. i nie destylowany, bo w ten sposób traci się to co najcenniejsze w tym wynalazku.

my takie przygody z kelnerką mieliśmy w Bardiowie (nazwy nie wymienię, bo może się poprawili, a nie chcę robić szamba). było to zwłaszcza przykre po przyjemności korzystania z czeskich lokali, gdzie kelner już w połowie kufla pyta czy przynieść następny pełny.

17 lat temu
Tata

Tata

@rbit9n: piołunówka?
@Malczer: burżuj!

17 lat temu
Malczer

Malczer

Rbit9n, przyznam że ja nie piję tak wyszukanych alkoholi, przynajmniej z rana. Co innego wieczorem, ostatnio też coś takiego piłem, ale nie pamiętam co, bo kelnerce zajęło 30 minut przyniesienie go do stolika, więc w międzyczasie zapomniałem co zamówiłem, a wstyd było pytać :p

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

nawiązując do tematu landrynek, poruszonego pod innym zdjęciem, nadmienię, że wolę jednak to zdjęcie, ze względu na głęboką zieleń, nieodparcie kojarzącą mię się z trunkiem, który pije z cukrem.

17 lat temu
Yoonson

Yoonson

brak jeno zamaskowaniego Koziołka Matołka w księżycowej poświacie...

17 lat temu
skorwik

skorwik

spaaaaadaaaamm . . .o spadaaam . . z krzesla spadlem

17 lat temu
wienwal

wienwal

jak ze snu....jakiegos zajaczka

17 lat temu
Bruno

Bruno

ach, kolorki...

17 lat temu