02-06-2008 12:52
Tytuł: Bryza
Dla miłośników gniotów. Lubię to zdjęcie, choć powstało dość przypadkowo. Namierzałem się na jakieś ujęcie i nagle dostałem bryzą w pysk. Z wrażenia wcisnąłem spust migawki i tak już zostało. Następnego nie zrobiłem, bo czyszczenie filtra zajęło mi dużo czasu...
Komentarze
marctwain
Noo, w totolotku trafiłem! Super kolor. Bliczki cudne.
irmi
a mi się widzą te kamienie opoką , mocnym punktem (choć nie w mocnym punkcie) czymś stałym i niezmiennym , nieporuszalnym , gdy reszta wciąż żyje i pulsuje
no to pojechałam jak ivanna
PS.dobrze radzę Malczer , trzymaj sie tej wersji , zadnego wspominania o przypadkowości 
Malczer
Tnę zdjęcia w kwadrat, bo jest on oczywiście najdoskonalszą formą prostokąta, ale w te kwadratowe w olbrzymiej większości są zaplanowane już w momencie kadrowania, bo jak wiadomo, nie zawsze da się ominąć wszelkie przeszkody, śmieci itp. Tutaj próbowałem coś wymyśleć z kamieniami w dole i słońcem po przekątnej, ale jak pisałem wcześniej - dopiero kombinowałem - i dostawszy w pysk od morza, zrezygnowałem. Przycięte z dołu trochę puste mi się zdaje; oczywiście można mewkę albo inną, tfu, kaczkę domontować, ale to chyba już nie to?
...
janus
Czesc Malczerze, czasu malo, wiec krotka moja madrosc. Moze by tak te kamole w ogole odrzucic (choc wiadomo, ze kamien odrzucony przez budujacych latwo moze stac sie kamieniem wegielnym) i ciac zdjecie dokladnie na pol wzdluz poziomej osi? Ostra propozycja z rana jak smietana. Co Ty na to? Pozdrawiam!
irmi
teraz sobie pomyślałam ,ze równie ladnie wyglądałoby w słonecznym kolorze , np takim , jak Twoje ostatnie zdjęcie
Tata
jeżeli przy tym zdjęciu dostałeś bryzą w pysk, to przy tym -> http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,4745.html zefir musiał Ci nieźle obić mordę
irmi
bryza powinna częściej walić Cię w pysk
ivanna
oj...jak ja lubię te Twoje gnioty..... i "Casablancę" też.....
poproszę o jeszcze... 
Yoonson
Casablanca - i nocna scena...ech...
Tata
OT:
mój kolega z zespołu (perkusista) sam mówił o sobie, że zna się tylko na trzech rzeczach: perkusji, elektronice i matematyce. Zainteresowania owe nie wykazywały względem siebie niekorzystnych interakcjii. Wręcz przeciwnie dobrze było mieć w kapeli człowieka, który nie dość, że potrafił nieźle łotać po garkach, to jeszcze wzmacniacz, jak trzeba było, naprawił, a i w zadaniach z różniczek pomógł.
Fakt, był zakręcony jak świński ogon, ale winne temu była jego dusza artysty i umysł geniusza.
Do dziś twierdzi, że gdyby napisać odpowiedni algorytm, to by można było matematycznie przewidywać przyszłość...
Malczer
Ano fakt. Kolor (albo jego brak, czyli tzw. zafarb) został nadany za pomocą PS (lub podobnego narzędzia), ale nie mam wyrzutów sumienia, bo jakbym się zaparł i przypomniał sobie co nieco, to odbitkę też taką bym zrobił 
rbit9n
mnie przypomina tor rufowy okrętu podwodnego z filmu "das boot". kolory też raczej mi pasują do Północnego Atlantyku niż do piaszczystych plaż Casablanki. a mógł to być początek pięknej przyjaźni.
Malczer
Stać mnie na mniej, fakt. Nie wiem czy na więcej. Ostatnio jakoś wyobraźnia zwolniła obroty... Kiedyś ktoś mi napisał, że mam matematyczne podejście do zdjęć (i nie był to komplement). Coś w tym chyba jest, chociaż z drugiej strony, matematyka to królowa nauk, więc sam nie wiem...
...
Tata
kółka jak z lustrzaka prawie
Yoonson
pierwszy!
ta tonacja przywodzi mi na myśl film "Casablanca"...
ale i tak - gniot to to nie jest... no, kolego Malczer - musisz się jeszcze postarać... stać Cię na mniej 
powerjet
No cóż, chcąc nie chcąc wyszło Ci dobre zdjęcie, a wspomnienia spotkania pierwszego stopnia z morską wodą pewnie też miłe
Bardzo mi się podoba.