29-12-2011 11:35
Tytuł: 6,70 kg
Mój serdeczny przyjaciel kpt. Leszek Wiśniewski na swoim kutrze, ze świeżo złowionym na wędkę dorszem. To nie rekordzista, ale ładna sztuka, prawda? Oczywiście dorsz, nie Leszek... ;o) Rok 1998 (chyba), Yashica 108, skan z odbitki
Komentarze
WoWa
Tomi - WŁA 65... Fajna zabawa, prawda? Pozdrawiam! 
Tomi
Heh pamiętam pana Leszka (wilka morskiego) pierwszy raz na dorszach przechodziłem chrzest właśnie na tym kutrze bodajże WŁA-67, a chrzcił mnie sam kapitan
Dodam jeszcze, że jako żółtodziób złowiłem tego dnia największego dorsza 7,80 kg
Miło wspominam
Zdjęcie bardzo fajne!
Janeq-2010
Wielkie żarcie,
brawo WoWa 
jac123
No pięknie, znowu ponad limity łowimy :-).
WoWa
| tomaszt81 napisał(a): a gdzie kpt. pływa? |
A po Bałtyku. Z Władysławowa...
WoWa
| tomaszt81 napisał(a): a gdzie kpt. pływa? |
A po Bałtyku. Z Władysławowa...
Malczer
Ładna sztuka 
DAAD
Piękne zdjęcie 
tomaszt81
a gdzie kpt. pływa?
Gata
bardzo fajny portret podwójny 
MartaW
Leszek też niczego model 
k_falcman
super