01-04-2008 09:00
Tytuł: Falowanie
Z podziękowaniem dla Ito za poświęcony czas. Światełko trochę nam nie dopisało, chmury poszły „w Polskę”, ale za to w dobrym towarzystwie czas miło się spędza. Minolta / Ilford XP2 / 135 mm.
Komentarze
kborowski
Ja nie mialem 2,8 (choc to na marginesie Tair, nie Jupiter), podobno ostrzejszy od 3,5 - nie wiem. Ja ze swojego 3,5 jestem baardziej niz zadowolony - przyjemnie ostry od największego otworu. A winietowania nigdy nie uwazalem za wade - przy portretach nie ma to znaczenia, a do pejzazy nie mam serca.
Malczer
Ja miałem obie wersje 3,5 i 2,8. I ten 2,8 chyba był lepszy (albo mi się taki egzemplarz trafił, wprost ze sklepu), przy 4,0 już było bardzo ostro i bardzo dobrze. Inna rzecz, że nim portrety robiłem, więc nawet lekkie ciemnienie po rogach nie przeszkadzało
...
irmi
a ja lubię swojego jupika , też winietuje , ale dalej , dopiero chyba przy 5,6
druga rzecz ,ze w ogóle lubię siermiężną radziecką optykę 
Malczer
135 mm to taki noname, „Beroflex” w stanie bardzo średnim, ale lubię go, bo pomimo winietowania przy 2,8 całkiem znośnie rysuje. Masz dobry monitor
Zrobiłem ze dwie klatki na slajdzie (drugim aparatem), to będzie do porównania jak nic nie schrzaniłem, bo w mojej Minolcie 505si, przy podpięciu manuala trzeba prześwietlać i nie jestem pewny, czy pamiętałem o tym. Namierzam się na to miejsce z 300-ką, ale muszę statyw kupić, bo świetna jest, ale ciężka jak ruski czołg i nie mam na czym jej postawić 
irmi
jakie masz do minolty szkiełko 135mm? ładne fałdy przyuważyłeś , u mnie zdjęcie deczko "mży" ale bierz poprawkę ,ze mam starocia monitora
Grisza
Ładny pejzażyk, bardzo ładny 
Malczer
Zgadza się, 2,8 to TAIR. Mile go wspominam i żałuję jak nie wiem co. Tak prawdę mówiąc pejzaże za pomocą długich ogniskowych odkryłem niedawno i strasznie mi się to zaczęło podobać, tylko trzeba się przestawić na całkiem inne myślenie niż przy szerokim kącie