24-12-2010 16:19
Tytuł: k2
warunki jak ostatnio, trochę inna obróbka kolorów
Komentarze
skrystos
Ja wolałem poprzednie
to mnie jakoś zmusza do skręcenia głowy by na nie patrzeć
Ale mimo wszystko przyjemne
rouge
Malczer napisał(a):
Pułkownik Liberadzki, któremu podlegało biuro przepustek w jednej jednostek wojskowych w Łodzi, „złapał” przypadkiem na terenie jednostki jedną osobę bez przepustki. Nie szpiega, zwykłego interesanta, który szedł do księgowości i z powrotem. Tenże płk Liberadzki w meldunku, który następnie sporządził, napisał: „Na 100% kontrolowanych osób, żadna nie miała przepustki” ... |
Dokładnie tak. To jest kwesta statystyki a nie przypadku
Mnie w CEWE niczego nie spierniczyli. Poczytałem tylko wypowiedzi innych użytkowników (zadowolonych i niezadowolonych). I wyszło mi, że ryzyko jest zbyt duże. Albo wołanie zrąbane albo syf na materiale albo wszycho ok. Mnie wystarczyło to, jak zobaczyłem w jakim stanie są koperty, odbitki i negatywy, które czekają na odbiór w szufladzie w Rossmanie. Często porozrywane, wysypane, pogięte itd. To nawet nie musi być wina CEWE, tylko Twoją kopertę może macać, wyciągać, sprawdzać zawartość tabun ludzi i po prostu zniszczyć Twoją pracę. Jedna koperta miała nawet ślad buta.
Malczer
| rouge napisał(a): Ja mam ze zwykłego /ciach/ 100% udanych rolek. |
Pułkownik Liberadzki, któremu podlegało biuro przepustek w jednej jednostek wojskowych w Łodzi, „złapał” przypadkiem na terenie jednostki jedną osobę bez przepustki. Nie szpiega, zwykłego interesanta, który szedł do księgowości i z powrotem.
Tenże płk Liberadzki w meldunku, który następnie sporządził, napisał: „Na 100% kontrolowanych osób, żadna nie miała przepustki”
...
rouge
| Malczer napisał(a): Mnie, na kilkadziesiąt slajdów wywołanych właśnie w CEWE, wpadka zdarzyła się raz. Zaryzykuję (właśnie, zaryzykuję) twierdzenie, że w renomowanych, drogich labach, stopień ryzyka jest większy ... |
Jedna schrzaniona rolka to dla mnie już za dużo. 36 klatek z miejsc, do których pewnie już nie wrócę, ludzie, których pewnie już więcej nie zobaczę. I chwil, które na pewno się nie powtórzą.
Ja mam ze zwykłego qlabu 100% udanych rolek. Nie będę ryzykował wypowiedzi o innych bo ich nie znam.
czarnobialykwadrat
| Malczer napisał(a): Wracając do tej Provii, to ja bym zaryzykował wołanie w Rossmannie. Moja ostatnia Astia wróciła w stanie, któremu nie można było nic zarzucić ... |
ile kosztowało i ile trwało? 120 też wywołają?
Malczer
Mnie, na kilkadziesiąt slajdów wywołanych właśnie w CEWE, wpadka zdarzyła się raz. Zaryzykuję (właśnie, zaryzykuję) twierdzenie, że w renomowanych, drogich labach, stopień ryzyka jest większy
...
rouge
| Malczer napisał(a): Wracając do tej Provii, to ja bym zaryzykował wołanie w Rossmannie. |
Słowo "zaryzykował" jest już dostateczną wskazówką, żeby nie nosić materiałów do niepewnych labów, w które zainwestowało się bądź co bądź sporo kasy.
Mnie w każdym razie na takie ryzyko nie stać.
Rosomak
| Malczer napisał(a): Wracając do tej Provii, to ja bym zaryzykował wołanie w Rossmannie. Moja ostatnia Astia wróciła w stanie, któremu nie można było nic zarzucić ... |
hahaha
ok
Malczer
Wracając do tej Provii, to ja bym zaryzykował wołanie w Rossmannie. Moja ostatnia Astia wróciła w stanie, któremu nie można było nic zarzucić
...
aleksyb
Te moim zdaniem ladniejsze, milej sie oglada 
KFT
Też ładne, ale to poprzednie jakoś bardziej mi się podobało
DAAD
Quin napisał(a): mnie się bardzo podoba ![]() |
Nie tylko Tobie
Quin
mnie się bardzo podoba 
implicite
Piękny, bezpretensjonalny portret. A i pamiętam kiedy modelka pojawiła się na AT. Ależ ten czas sunie!