Awatar wierzchowski
wierzchowski

Widok na wschód... z Mogielicy

Mogielica - 1171 m n.p.m. najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego, razem z wieżą widokową ma pewnie ponad 1200 m :) wybitnie widokowy punkt... (dziś byłem tam o wschodzie słońca, wiatr chciał mnie porwać, mróz zamrozić, ale nie dałem się i już wkrótce pokażę serie mroźno-jesiennych zdjęć)

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Giełda odbitek ręcznych

Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.

Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.

Komentarze 22

Awatar slepy_snajper
slepy_snajper 16 lat temu
Mariusz, i jeszcze można by się zastanowić ile trzeba sprzedać zdjęć z cyfry, żeby się zwróciła a ile z analoga wnosząc w to koszt zakupu filmu, wywołania i zeskanowania W moim przypadku pierwsze pchnięte zdjęcie zwróciłoby puszkę i już troszkę za obiektyw
Awatar wierzchowski
wierzchowski 16 lat temu
Robiłem sesje i analogiem i cyfrą. na analoga modelka trochę czekała, ale była niezwykle mile zaskoczona, że to klisza i taki stary klimat. Jak robiłem z moją Lubą sesje parze młodej to cyfrą, zdjecia mieli za dwie godziny, ale po dwóch tygodniach zadzwonili: "a może da się te zdjecia wywołać co? będą takie hmmmmm... analogowe". Ja nie widze przeszkód w robieniu sesji analogiem... co więcej uważam że to świetna sprawa
Awatar Malczer
Malczer 16 lat temu
Wiesz, nie ma najmniejszych problemów, żeby owa „Pani” dostała to zdjęcie z Velvii. Bierzesz slajd, niesiesz do Żelaznego, płacisz i wychodzisz z 25 mpix skanem. Że kosztuje? No pewnie, ale przecież nie sprzedajesz tego zdjęcia za 25 zeta? Bo jeśli tak, to można zeskanować u kodaka za złotówkę. I wystarczy do dumpingu rynku fotograficznego, ale przecież nie o to chodzi? ...
Awatar Bruno
Bruno 16 lat temu
No wiec rozpetalem dyskusje pt. cyfra vs tradycja. Ja tu nie mowie o tym, ze masz kaprys, kupujesz velvie i masz landrynkowy krajobraz, tylko o tym, ze dzwoni do Ciebie Pani X i mowi, ze chce foty z tych i tych wydarzen. I co, koledzy pewnie kupuja filmy, wywoluja w profilabie, tak? Nawet materialy+eksploatacja by sie nie zwrocily Co do kolorow - przy syfrze masz pelna kontrole nad kolorem. Przy odpowiedniej ekspozycji + obrobce mozesz miec z 6-8EV. Sam robie na kolorach dla przyjemnosci, ale chyba gra niewarta swieczki. Przepraszam autora wysmienitej foty za dygresje.
W ogole za wszystko przepraszam, za brak PL znakow tez.
-Bronek
Awatar jaca
jaca 16 lat temu
"w szczegółach może siada, ale czy kolor???"

Hmm, rzekłbym, że kolor jeszcze bardziej "siada" przy cyfrze. Jeśli chodzi o wierność koloru, to w porównaniu z procesem w pełni analogowym, siada zupełnie, szczególnie jak sobie cyfrę oprofilujesz na gretaga... rozmawiałem z gościem z agencji, który robił właśnie zdjęcia do folderu z deserami. Jak ustawił światła i wybrał szkło, to najpierw zdjęcie tablicy w RAW i dopiero dalej jechał

Natomiast "fajowość" kolorków z analoga to zupełnie inna kwestia. Każdy film ma inną "fajowość". Mamy pastelki, velvie etc, do wyboru, do (nomen-omen) koloru - i fajowo jest!

A zdjęci mi się podoba, kolorki fajowe
Awatar wierzchowski
wierzchowski 16 lat temu
"I dochodzimy do negatywu - kolor juz w tej chwili nie ma sensu. Jakosciowo pzry cyfrze siada" z tym bym się nie zgodził, w szczegółach może siada, ale czy kolor??? nie bardzo
Awatar Bruno
Bruno 16 lat temu
Pawle,
po pierwsze primo - zdjecie istnieje dopiero na papierze. Po drugie primo - jesli chodzi o "zarobkowa" fotografie - a robie czasem jakis reportaz z koncertu/kabaretu/meczu/innego wydarzenia - nikt Ci negatywu nie przyjmie. Najlepiej jak od razu zrobisz dodatkowo miniaturki do neta.
Po secundo - napisalem, ze jak jest rzutnik to slajdy wtedy maja sens - po to sa przeciez. Nie do digitalizowania.
I dochodzimy do negatywu - kolor juz w tej chwili nie ma sensu. Jakosciowo pzry cyfrze siada [choc ja lubie te kolorowe niedoskonalosci] - to optycznych powiekszen juz nawet na ASP w Gdansku nie robia z koloru. W jakichs labach gdzie maszyna analogowa jeszcze dycha ostatkiem sil, ale to sporadyczne. A cz-b? ten jest idealny. Przy zabawie na powieksalniku wszystkie hdry, srery i super - dupery siadaja na pupie ze szczena na podlodze
Ps - nie zrozumcie mnie zle, patrze na to pod katem praktyczno-jakosciowym i moja zuzyta mozgownica daje z tych obliczen takie a nie inne wyniki z ktorymi mozecie sie zgodzic, lub nie. Over.
Awatar wierzchowski
wierzchowski 16 lat temu
noi bardzo dobrze, odbitka to odbitka , a nie digital
Awatar Gata
Gata 16 lat temu
też lubię od czasu do czasu wybrać najfajniejsze zdjęcia i wywołać (i mówię tu o cyfrze)
Awatar wierzchowski
wierzchowski 16 lat temu
ja staram się na bierząco robić odbitki i wsadzam je do albumu, jak ktoś mnie odwiedza i chce zdjęcia zobaczyć, to jest mocno zdwiwiony że podaję mu album a nie włączam kompa ale rekacja zawsze pozytywna, poprostu inaczej się to ogląda. robię też archwium na dysku, zgrywam to na płytki, ale pamiętam żeby nie zgrywać na badziewne płytki, bo też moze być problem z odtworzeniem takiego nośnika.
Awatar slepy_snajper
slepy_snajper 16 lat temu
slc, po album za ileś tam lat będzie łatwiej sięgnąć każdemu. jak nie masz zamiaru robić odbitek z cyfrowych zdjęć, to pozostaną one tylko zbiorem danych na dyskach, które wyparują z czasem. Ja sobie to zawsze tak wyobrażam, że komu się będzie chciało przeglądać gigabajty fot zmagazynowanych na dyskach, płytach czy innych nosnikach, skoro mi samemu się nie chce i sam się w nich gubię ? Łatwiej wziąć album. A jeszcze pewnie z kilka razy zmienią się standardy i bez odpowiedniej wiedzy nikt Twoich archiwaliów nie podłączy. Wiele Twoich zbiorów zatem pozostanie plikiem a nie stanie się zdjęciem. Mam rzutnik diapola, który ma chyba ze 30 latek i naprawdę świetnie ogląda się slajdy a obsłużyć go potrafi 10 letnie dziecko. Robienie zdjęć na dysk, to jest dopiero bezsens. Różnica więc pomiędzy negatywem a dyskiem jest taka, że za tych parę lat z negatywu jest większa szansa wykonania odbitki niż z jakiegoś starego zleżałego dysku
Awatar slepy_snajper
slepy_snajper 16 lat temu
No ale ile tych slajdów robisz w roku ? Mi się zdarzyło chyba 4 albo 6. Załóżmy, że slajd jest po 46 zł z wywołaniem. to daje max 276 zł w roku To musiałbym 10 lat naparzać slajd żeby cenę cyfry z przyzwoitym szkłem osiągnąć. Ale to już inna sprawa jest. Jak chcesz kupić cyfrę to ja właśnie sprzedaję
Awatar rbit9n
rbit9n 16 lat temu
w rossmanie rolka w E-6 kosztuje nadal 7 złotych bez 5 groszy.
Awatar wierzchowski
wierzchowski 16 lat temu
Malczer tylko jest taka różnica że superii mam zapas i to pokaźny, chyba około 200-300, wywołanie superii to 5 zł, slajdu 16zł. różnica jest. Superia ładnie oddaje kolory, a w lustro cyfrowe i tak za niedługo będe inwestował
Awatar Bruno
Bruno 16 lat temu
Zapomionasz Mariuszu, ze ja jestem swoim ulubionym laboludem, z moim ulubionym widzimisiem. Koloru juz prawie nie robie. Dokanczam co jest i zostawiam cz-b. Na kolor cyfra, co by mi smutno nei bylo pokupywalem sobie m42 i przerobilem bagnet FD od jednego plastikowego zooma. Smutne, ale takie zycie ;(
Awatar Malczer
Malczer 16 lat temu
sIc - pamiętaj, że oddając film do cyfrowego labu i tak dostajesz odbitkę ze skanowanego filmu zgodnie z widzimisiem laboludka. Tak więc, jak chcesz dobrze, to albo własna ciemnia, albo własny skaner i profile do maszyny drukującej. Czyli to samo ze slajdem można robić. Na jedno wychodzi.
Awatar Bruno
Bruno 16 lat temu
Tak, Mariuszu, tylko co potem z tym slajdem. Skan na plytke i...? jzu lepiej cyfrowka robic. Albo rzutnik kupic. Robienie tradycyjnie i TYLKO skanowanie w moim odczuciu jest z lekka bezowocne/bezsensowne...
Awatar Malczer
Malczer 16 lat temu
Stać Cię. Sensia + wywołanie w Rossmanie to koszt niewiele wyższy niż Superia + wywołanie. Po prostu zrobisz 30 klatek zamiast 36. I wyjdzie na to samo ...