The Wall
Bessą zrobione, świeżo kupionym obiektywem od Hobbesa.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Bessą zrobione, świeżo kupionym obiektywem od Hobbesa.
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 9
Ostatnio jest hossa na bessy. Zdjęcie ładne, ale ludzie nie patrzą dziwnie? Teraz to jak aparatem bez telewizorka, to reakcjie różne. Z tym że ja mieszkam na prowincji.
Sie ciesz,ze na prowincyji,wszak to zrodlo wszelakich rzeczy dobrych i inwencyji.A wyobraz sobie calodzienny drogowy korek w duzym miescie...Fuj!
Ale korki są, 10 kilometrów do domu czasem godzinę jadę. Moja prowincja łączy wszystkie wady dużego miasta z brakiem zalet pipidówy. Taka wyszła hybryda nieudana.
To jedna strona,jedziesz do domu ca 30 min,ale nastepne 45 min szukasz miejsca do parkowania.Dziwne,ale ja znajdowalem miejsce kolo mojej knajpy...
A co to za zadupie, że taksówek nie ma?
A kogo pytasz? DaaDa? Panie adminu, zróbta te cytowanie.
Ogólnie. W godzinach szczytu nie należy jeździć własnym samochodem. Lepiej zostać w pracy pół godziny dłużej. Szef będzie zadowolony a my spokojnie możemy obrać kartofle na obiad albo przygotować śniadanie na jutro. Minęły te czasy gdy mleko miało najszybszy transport.
W zasadzie marek1953 ma rację, nie należy jeździć samochodem jeno żeglować. Pamiętając jednakże, że jednostka płynąca prawym halsem, ma bezwzględne pierwszeństwo.
Kolega Marian napisał (cytat): "Ale korki są, 10 kilometrów do domu czasem godzinę jadę." --- 11 kilometrów z domu do pracy (w drodze powrotnej tyle samo), to ja praktycznie każdego dnia jadę przez godzinę (no - może teraz z racji #zostańwdomu - czasem czterdzieści minut). I to dzięki temu, że głównie komunikacją miejską się poruszam, a udało się w StolYcy wdrożyć ideę "buspasa". Ta sama trasa pokonywana prywatną komunikacją :) - zajmuje (zwłaszcza popołudniem, w drodze powrotnej) ponad godzinkę...
Także, ten tego - nie narzekać proszę... :)