Ja tak nie umiem. Mam paczkę trixa do 4x5, ale kiedy ją napocznę to pojęcia nie mam. Jeśli to nie kłopot, to czy mógłbyś się podzielić informacjami jak mierzysz światło w takiej scenie, na ile tego trixa naświetlałeś i jak był on potem wołany. Nie chodzi mi o przepis do bezpośredniej replikacji, tylko o wskazówki do własnych prób.
Tutaj o ile pamiętam, mierzyłem światło na łańcuch na szczycie słupka, sprawdziłem tylko czy mi się biała ściana w słońcu nie wypali. Trixa naświetlam najcześciej na 320 i wywołuje 8 minut 30 sekund w 20 stopniach. Na jednym filmie mam często tak rózne kadry, że nie ma co kombinować z wywołaniem. Światło mierzę głownie padające, punktowo albo na oko, nie lubie pomiaru matrycowego i średnioważnego bo nie do konca wiadomo co one akurat mierzą. Szarości ładnie wychodzą jak jest delikatne światło, można wtedy porządnie naświetlić cienie bez obawy o przepały. Od jakiegoś czasu używam tylko XTOLA jak wywoływacz. To tyle po krótce, nic specjalnego nie robię.
Komentarze 4
Ja tak nie umiem. Mam paczkę trixa do 4x5, ale kiedy ją napocznę to pojęcia nie mam. Jeśli to nie kłopot, to czy mógłbyś się podzielić informacjami jak mierzysz światło w takiej scenie, na ile tego trixa naświetlałeś i jak był on potem wołany. Nie chodzi mi o przepis do bezpośredniej replikacji, tylko o wskazówki do własnych prób.
Tutaj o ile pamiętam, mierzyłem światło na łańcuch na szczycie słupka, sprawdziłem tylko czy mi się biała ściana w słońcu nie wypali. Trixa naświetlam najcześciej na 320 i wywołuje 8 minut 30 sekund w 20 stopniach. Na jednym filmie mam często tak rózne kadry, że nie ma co kombinować z wywołaniem. Światło mierzę głownie padające, punktowo albo na oko, nie lubie pomiaru matrycowego i średnioważnego bo nie do konca wiadomo co one akurat mierzą. Szarości ładnie wychodzą jak jest delikatne światło, można wtedy porządnie naświetlić cienie bez obawy o przepały. Od jakiegoś czasu używam tylko XTOLA jak wywoływacz. To tyle po krótce, nic specjalnego nie robię.
Dziękuję.
Ok