Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 7
Bo lewy dół jakby taki przed kadrem. Ostry i taki pierwszoplanowy. Kijewa nie znam, w takiej bronice to każde ździebełko widać dobrze w kominku. Ale to prości japończycy robili a nie natchnieni rosjanie czy ukraińcy. A wracając do prywaty, choć to niezbyt ładnie pod zdjęciem. Ale co robić jak wiadomości jeszcze nie działają. franz12 maupa wupepel.
Instax... No przecież pytałem kiedyś czy Ci wysłać? Ale odradzam szczerze, instaksa w ogólności, i instaksa w szczególności (tzn. tego mojego-słabo działa). Ostatnio chciałem już go wywalić, albo wystawić na alledro. Ja z tym nie chcę mieć już do czynienia, toż to prowia albo welwia w podobnym kosztorysie się zamyka, a widok... bez porównania.
A kadr... tak wyjszło - stoisz w chajszczach, wiater wieje, wilki wyjo, gajowy filuje, trzymasz w łapach ruską cegłę, jak tu myśleć o głębi ostrości? Chyba na tych pałkach się zawiesiłem.
Na pana to trzeba mieć wygląd i pieniądze. Wygląd mam, z pieniędzmi gorzej. Nie żebym pytał o tego instaxa, ale jakby napominam? A zmitygowany wstawiam po raz kolejny starocia w galerię. A wracając do meritum. Taki rozkład ostrości palowany czy kijewa taka forma?
ps. Planowany miało być. Znaczy edytuję. A może frojdofska pomyłka.
Nie dobrze. Pane Mariane, nie dobrze... Pana zdjęcia mają bardzo subtelny klimacik, i mnie ta reglamentacja kadrów lekko martwi (chociaż u siebie też zaobserwowałem to zjawisko, ale to z lenistwa chyba...)
Też jak ciulata pogoda i nie ma co fotografować to chabazie pod światło strzelam. Tele że kliszy mnie szkoda i raczej cyfranką. Bo cholera wie co z tego będzie. Ostatnio tak kliszę oszczędzam, że te kilka rolek mi juz chyba do końca wystarczy. Może to i dobrze? [tu bym dał emotkę].
cyfrowe chabazie. tak sobie przemycam...
Mam podobne,poczynione zorkom ho ho,albo jeszcze dawniej.Siem widzi.
Lubię i regularnie takie popełniam, niedługo znowu będzie okazja ;-)