Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 4
Wiadomo. Obraz z ziemi pszenno buraczanej. Ziemie odzyskane nigdy nie wyjdą tak dobrze. Dużą rolę odegrał w tym nietuzinkowy zestaw aparat + obiektyw. Ze dwie pensje kosztował komplet. To tak jak dzisiaj sprzęt za 8 000 zł.
Niby podobne, a jednak inne.
Mam zdjęcie krowy z czasów gomułkowskich. Poszukam i wstawię. Tajemnicza kreska to brakoróbstwo, dolna część poprzedniej odbitki. Skanowałem na całej płaszczyźnie, szkoda mi silników. Potem rozcinałem cyfrowo. Porawię w wolnym czasie.
Najładniejsze krowy są na Węgrzech. Bardzo lubią się kąpać. W 1915 wojska austriackie zajęły Lublin, przyprowadzono przy tym wielkie stada krów by mieć zapas jedzenia. Szacuję, że krowy miały w racicach około 500 km gdy zrobiono im zdjęcie na Krakowskim Przedmieściu.
Przypomina mi to moją dawną serię z krowami. Wieczorem wrzucę jedno.
P.S. Co to za tajemniczy pasek na górze?