marian napisał(a): jeżeli cie to obraża to zgłoś do moderacji. bigot.
A co Ty marian taki konfrontacyjny kogucik się zrobiłeś? Bójki szukasz? To nie ze mną. Odkąd raz po wypiciu większej ilości postanowiłem być bardzo odważny i wojowniczy, a potem musiałem sobie wstawiać górną jedynkę za pokaźną ilość gotówki, jestem bardzo koncyliacyjny i pokojowo nastawiony do świata.
CaveCanem napisał(a): Odkąd raz po wypiciu większej ilości postanowiłem być bardzo odważny i wojowniczy, a potem musiałem sobie wstawiać górną jedynkę za pokaźną ilość gotówki, jestem bardzo koncyliacyjny i pokojowo nastawiony do świata.
CaveCanem napisał(a): Odkąd raz po wypiciu większej ilości postanowiłem być bardzo odważny i wojowniczy, a potem musiałem sobie wstawiać górną jedynkę za pokaźną ilość gotówki, jestem bardzo koncyliacyjny i pokojowo nastawiony do świata.
a co, ten drugi miał Zenita?
I to jest właśnie ten moment Janqu, kiedy nie mając nic ciekawego do powiedzenia, musisz wtrącić coś ni z gruchy, ni z pietruchy o Zenicie (ew. o panekine), co jak już kiedyś wspomniałem zrobiło się nudne do bólu. By jednak zaspokoić Twą ciekawość odpowiadam: nie, ten drugi nie miał Zenita, ale za to miał kilku kolegów.
CaveCanem napisał(a): [ciach...] By jednak zaspokoić Twą ciekawość odpowiadam: nie, ten drugi nie miał Zenita, ale za to miał kilku kolegów.
Wchodzenie w spór zbiorowy opłaca się wyłącznie wtedy, gdy poza siłą argumentów dysponuje się również argumentem siły...
Owszem. Jednakowoż znajdowałem się w stanie upojenia alkoholowego, przez co: a) nie byłem świadomy, iż wchodzę w spór zbiorowy, b) nawet gdybym był, to miałem niezachwianą pewność, iż dysponuję nadludzką siłą zdolną góry przenosić i armie pokonywać.
CaveCanem napisał(a): ... miałem niezachwianą pewność, iż dysponuję nadludzką siłą zdolną góry przenosić i armie pokonywać.
Otóż to, byłeś niedoinformowany - szkoda górnej jedynki
Za to doświadczenie życiowe bezcenne. W dodatku okazało się, że tak ostentacyjny brak w klawiaturze, o dziwo, bardzo intryguje płeć piękną i działa na nią jak wabik. Widocznie dziewczyny lubią urwisów. Niestety dwa miesiące później miałem już wstawionego nowego, pięknego porcelanowego zęba, który niczym nie wyróżniał się od sąsiadów i moja atrakcyjność spadła do poprzedniego poziomu.
CaveCanem napisał(a): [ciach...] W dodatku okazało się, że tak ostentacyjny brak w klawiaturze, o dziwo, bardzo intryguje płeć piękną i działa na nią jak wabik. Widocznie dziewczyny lubią urwisów. Niestety dwa miesiące później miałem już wstawionego nowego, pięknego porcelanowego zęba, który niczym nie wyróżniał się od sąsiadów i moja atrakcyjność spadła do poprzedniego poziomu.
Trzeba było obstalować zęba na zawiasach (chowany do środka na fotokomórkę lub aplikację w ajfonie). W ostateczności na zatrzask...
Płyta "Ostateczny Krach Systemu Korporacji" ukazała się na rynku 4 maja 1998 roku. Ja swoje spotkanie z brutalną rzeczywistością zaliczyłem co do dnia 7 miesięcy później - 4 grudnia (od tego czasu Barbórka źle mi się kojarzy). Traf chciał, że tego samego dnia, podczas 879 notowania Listy Przebojów Trójki "Dziewczyna bez zęba na przedzie" (która zadebiutowała na liście zaledwie tydzień wcześniej) uplasowała się na 6 pozycji, zaliczając skok o 14 miejsc w stosunku do poprzedniego tygodnia. Dwa tygodnie później była już na pierwszym miejscu i spędziła tam kilka tygodni. Krótko mówiąc w owym czasie był to hit nad hity, grany przez wszystkie stacje radiowe i programy telewizyjne jak Polska długa i szeroka. Kiedy próbuje sobie teraz przypomnieć czy był choć jeden znajomy, który na widok mojego niepełnego uśmiechu nie zanucił tego utworu, to nikt nie przychodzi mi do głowy. Nikt mi tego nie oszczędził - wszyscy mi to śpiewali. Zresztą nie tylko znajomi. Nieznajomi też.
Komentarze 23
ps. a zdjęcie dobre. jako rowerzysta lubię. nadmienię że goła baba i kot uczynią ten kadr arcydziełem wg. tutejszego kanonu.
wątpliwym? raczej złym stanie
Widzę, że użyty eufemizm nie został doceniony i brutalnie odwinięto go z bawełny.
PS: Hmm... goła baba w kanonie. Inspirujące!
ps. hm. a może biogon? myli misie
Hmm... goła baba w kanonie. Inspirujące!
No raczej w "Ricohu 500G z uszczelką w wątpliwym stanie"
jeżeli cie to obraża to zgłoś do moderacji. bigot.
A co Ty marian taki konfrontacyjny kogucik się zrobiłeś? Bójki szukasz? To nie ze mną. Odkąd raz po wypiciu większej ilości postanowiłem być bardzo odważny i wojowniczy, a potem musiałem sobie wstawiać górną jedynkę za pokaźną ilość gotówki, jestem bardzo koncyliacyjny i pokojowo nastawiony do świata.
Odkąd raz po wypiciu większej ilości postanowiłem być bardzo odważny i wojowniczy, a potem musiałem sobie wstawiać górną jedynkę za pokaźną ilość gotówki, jestem bardzo koncyliacyjny i pokojowo nastawiony do świata.
a co, ten drugi miał Zenita?
Odkąd raz po wypiciu większej ilości postanowiłem być bardzo odważny i wojowniczy, a potem musiałem sobie wstawiać górną jedynkę za pokaźną ilość gotówki, jestem bardzo koncyliacyjny i pokojowo nastawiony do świata.
a co, ten drugi miał Zenita?
I to jest właśnie ten moment Janqu, kiedy nie mając nic ciekawego do powiedzenia, musisz wtrącić coś ni z gruchy, ni z pietruchy o Zenicie (ew. o panekine), co jak już kiedyś wspomniałem zrobiło się nudne do bólu. By jednak zaspokoić Twą ciekawość odpowiadam: nie, ten drugi nie miał Zenita, ale za to miał kilku kolegów.
Wstawiam 'szóstkę'
Inne usługi stomatologiczne też wykonujesz?
tak że następnym razem... i o zdjęciach będzie z kim pogadać.
[ciach...] By jednak zaspokoić Twą ciekawość odpowiadam: nie, ten drugi nie miał Zenita, ale za to miał kilku kolegów.
Wchodzenie w spór zbiorowy opłaca się wyłącznie wtedy, gdy poza siłą argumentów dysponuje się również argumentem siły...
[ciach...] By jednak zaspokoić Twą ciekawość odpowiadam: nie, ten drugi nie miał Zenita, ale za to miał kilku kolegów.
Wchodzenie w spór zbiorowy opłaca się wyłącznie wtedy, gdy poza siłą argumentów dysponuje się również argumentem siły...
Owszem. Jednakowoż znajdowałem się w stanie upojenia alkoholowego, przez co:
a) nie byłem świadomy, iż wchodzę w spór zbiorowy,
b) nawet gdybym był, to miałem niezachwianą pewność, iż dysponuję nadludzką siłą zdolną góry przenosić i armie pokonywać.
... miałem niezachwianą pewność, iż dysponuję nadludzką siłą zdolną góry przenosić i armie pokonywać.
Otóż to, byłeś niedoinformowany - szkoda górnej jedynki
... miałem niezachwianą pewność, iż dysponuję nadludzką siłą zdolną góry przenosić i armie pokonywać.
Otóż to, byłeś niedoinformowany - szkoda górnej jedynki
Za to doświadczenie życiowe bezcenne. W dodatku okazało się, że tak ostentacyjny brak w klawiaturze, o dziwo, bardzo intryguje płeć piękną i działa na nią jak wabik. Widocznie dziewczyny lubią urwisów. Niestety dwa miesiące później miałem już wstawionego nowego, pięknego porcelanowego zęba, który niczym nie wyróżniał się od sąsiadów i moja atrakcyjność spadła do poprzedniego poziomu.
[ciach...] W dodatku okazało się, że tak ostentacyjny brak w klawiaturze, o dziwo, bardzo intryguje płeć piękną i działa na nią jak wabik. Widocznie dziewczyny lubią urwisów. Niestety dwa miesiące później miałem już wstawionego nowego, pięknego porcelanowego zęba, który niczym nie wyróżniał się od sąsiadów i moja atrakcyjność spadła do poprzedniego poziomu.
Trzeba było obstalować zęba na zawiasach (chowany do środka na fotokomórkę lub aplikację w ajfonie). W ostateczności na zatrzask...
Trzeba było obstalować zęba na zawiasach (chowany do środka na fotokomórkę lub aplikację w ajfonie). W ostateczności na zatrzask...
Wtedy jeszcze nie byłem świadomy zalet płynących z posiadania szczerbatej gęby, a i ajfonów jeszcze nie było.
Przypomnę sobie będąc w biedzie
Byłaś mi matką i kochanką
Dziewczyno bez zęba na przedzie!
Przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać he
Przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać he
Płyta "Ostateczny Krach Systemu Korporacji" ukazała się na rynku 4 maja 1998 roku. Ja swoje spotkanie z brutalną rzeczywistością zaliczyłem co do dnia 7 miesięcy później - 4 grudnia (od tego czasu Barbórka źle mi się kojarzy). Traf chciał, że tego samego dnia, podczas 879 notowania Listy Przebojów Trójki "Dziewczyna bez zęba na przedzie" (która zadebiutowała na liście zaledwie tydzień wcześniej) uplasowała się na 6 pozycji, zaliczając skok o 14 miejsc w stosunku do poprzedniego tygodnia. Dwa tygodnie później była już na pierwszym miejscu i spędziła tam kilka tygodni. Krótko mówiąc w owym czasie był to hit nad hity, grany przez wszystkie stacje radiowe i programy telewizyjne jak Polska długa i szeroka. Kiedy próbuje sobie teraz przypomnieć czy był choć jeden znajomy, który na widok mojego niepełnego uśmiechu nie zanucił tego utworu, to nikt nie przychodzi mi do głowy. Nikt mi tego nie oszczędził - wszyscy mi to śpiewali. Zresztą nie tylko znajomi. Nieznajomi też.
Także spoko. Przywykłem.