08-12-2015 15:37
Tytuł:
Olek OM4 Ti Zuiko 50/3.5 Macro Kodak T-MAX 100 Kodak D76
Komentarze
DAAD
Zalecenie nie jest prawdziwe, bez podania temperatury w jakiej piwo kładzionym będzie.
Dodano: 10 lat temu
Polon
hagakure napisał(a):
No właśnie. Kolega mnie ubiegł. |
Dodano: 10 lat temu
rbit9n
No właśnie. Kolega mnie ubiegł.
Irwin0 napisał:
Otwartego nie należy kłaść. |
No właśnie. Kolega mnie ubiegł.
Dodano: 10 lat temu
Irwin0
Otwartego nie należy kłaść.
| Polon napisał(a): Piwo leży na stole Hagakure, których piw według Ciebie nie można kłaść i dlaczego? |
Otwartego nie należy kłaść.
Dodano: 10 lat temu
Polon
Piwo leży na stole
Hagakure, których piw według Ciebie nie można kłaść i dlaczego?
W mojej opinii, w przypadku piw wysokiego lotu, gdzie w butelkach zachodzi ponowna fermentacja, co sprawia, że trunek zależnie od czasu i temperatury dojrzewania znacząco zmienia swój charakter, pozycja pozioma jest jedyną rozsądną przy leżakowaniu, gdyż jest gwarantem szczelności korka i zapobiega jego obsychaniu. Poza tym pozostałości drożdży oraz białko, które tworzą osad, są naturalnymi produktami reakcji zachodzących w butelce, i także mają swój istotny wkład w smak i zapach. Według mnie jak najbardziej należy je wymieszać i przenieść ilościowo do kieliszka. Obserwowałem gdy mój przyjaciel Belg kupował różne typy piwa, to bacznie obserwował ilość osadu. Na przykład w przypadku piw klasy topowej, Tripel Karmeliet jest świetne w miarę „świeże”, natomiast Orval bardzo zyskuje na choćby rocznym przetrzymaniu i „wymieszaniu” drożdży przed degustacją.
W przypadku piw „martwych”, których produkcja jest masowa, nienadających się do wieloletniego przechowywania, myślę że to jak mieszać czy nalewać to jest robienie ideologii, mającej podnieść rangę produktu, który jaki jest każdy widzi... i czuje
Pozdrawiam
Hagakure, których piw według Ciebie nie można kłaść i dlaczego?
W mojej opinii, w przypadku piw wysokiego lotu, gdzie w butelkach zachodzi ponowna fermentacja, co sprawia, że trunek zależnie od czasu i temperatury dojrzewania znacząco zmienia swój charakter, pozycja pozioma jest jedyną rozsądną przy leżakowaniu, gdyż jest gwarantem szczelności korka i zapobiega jego obsychaniu. Poza tym pozostałości drożdży oraz białko, które tworzą osad, są naturalnymi produktami reakcji zachodzących w butelce, i także mają swój istotny wkład w smak i zapach. Według mnie jak najbardziej należy je wymieszać i przenieść ilościowo do kieliszka. Obserwowałem gdy mój przyjaciel Belg kupował różne typy piwa, to bacznie obserwował ilość osadu. Na przykład w przypadku piw klasy topowej, Tripel Karmeliet jest świetne w miarę „świeże”, natomiast Orval bardzo zyskuje na choćby rocznym przetrzymaniu i „wymieszaniu” drożdży przed degustacją.
W przypadku piw „martwych”, których produkcja jest masowa, nienadających się do wieloletniego przechowywania, myślę że to jak mieszać czy nalewać to jest robienie ideologii, mającej podnieść rangę produktu, który jaki jest każdy widzi... i czuje
Pozdrawiam
Dodano: 10 lat temu
Marian
zależy od gleby. może nic by nie było widać? polon milczy jak sfinks.
Dodano: 10 lat temu
implicite
Albo spod Kielc. A nie, wtedy widzielibyśmy denko.
Dodano: 10 lat temu
Marian
albo z nad morza...
Dodano: 10 lat temu
implicite
Zdjęcie mogło zostać zrobione z góry.
| hagakure napisał: Szczerze? Ja bym takiego nie zrobił. Iż piję piwa, których kłaść nie należy. |
Zdjęcie mogło zostać zrobione z góry.
Dodano: 10 lat temu
Wilkosz
W której Polsce? Uwolnić zawleczke!
| marian napisał(a): w polsce się nie sprzeda... |
W której Polsce? Uwolnić zawleczke!
Dodano: 10 lat temu
Marian
w polsce się nie sprzeda...
Dodano: 10 lat temu
DAAD
Szczerze? Podoba mi się.
Dodano: 10 lat temu
rbit9n
Szczerze? Ja bym takiego nie zrobił. Iż piję piwa, których kłaść nie należy.
Dodano: 10 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.