Bylem juz tak blisko... tylko te ceny biletow 700e od lebka mnie zblokowaly, no nic nastepnym razem, czy naprawde trzeba miec eskorte albo bron palna ze soba caly czas?
DanyBoy napisał(a): Bylem juz tak blisko... tylko te ceny biletow 700e od lebka mnie zblokowaly, no nic nastepnym razem, czy naprawde trzeba miec eskorte albo bron palna ze soba caly czas?
Trzeba mieć ze sobą dobry aparat Mój 4x5, a właściwie jego obiektyw (symmar 180/4,5) odmówił współpracy chociaż temperatura nie spadała poniżej -27C. W związku z tym ok 10kg sprzętu zostało wzięte niepotrzebnie. Na szczęście sprawdzony na Księżycu Hasek (mówię o marce , a nie o tym konkretnie egzemplarzu - to tak aby uprzedzić prześmiewców) sprawował się doskonale. Również Cannonetka. Białe niedźwiedzie omijają osady na Grenlandii szerokim łukiem, głównie z tego powodu, że można tam do nich strzelać w miarę bezkarnie. Co innego na Spitzbergenie, gdzie chyba mniejsze są problemy po zabiciu człowieka niż misia i tam lepiej chodzić ze strzelbą. Co do łodzi podwodnych , zwłaszcza sowieckich - nie zaobserwowałem...
Komentarze 7
Daleka północ to znaczy co to konkretnie za miejsce?
69.205399, -51.146553 - mniej więcej
Bylem juz tak blisko... tylko te ceny biletow 700e od lebka mnie zblokowaly, no nic nastepnym razem, czy naprawde trzeba miec eskorte albo bron palna ze soba caly czas?
Trzeba mieć ze sobą dobry aparat
Co do łodzi podwodnych , zwłaszcza sowieckich - nie zaobserwowałem...