Awatar Malczer
Malczer

Głąb kapuściany...

Takie o kapuście przy zachodzącym słońcu. Velvia 50.

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 16

Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
yoonson napisał:
zjem krakersa.

wypuścić krakersa z klatki!
Awatar Yoonson
Yoonson 16 lat temu
kazało mi skomentować...
zgłodniałem.
zjem krakersa.
Awatar rbit9n
rbit9n 18 lat temu
ja robie według proporcji FP IV na Tinctura Absinthii, zawartość farmakopealna alfa tujonu ca. 45mg/l (w kupnych ilość regulowana przez UE to 10mg/l).
Awatar Malczer
Malczer 18 lat temu
Piołun! To jest to, czego mi brakowało ...
Awatar Tata
Tata 18 lat temu
piołunówkę przywiózł ongiś do akademika kolega. Taka oszukiwana była ze śladową ilością tujonu, więc z prawdziwym, młodopolskim absyntem niewiele miała wspólnego. Ze 60 volt miała. Przed wypiciem trzeba było cały rytuał odprawić. Wpierwej nalać do kieliszka, cukru nasypać, dalej podpalić zawartość, szybko przykryć dłonią i jak się zassał kieliszek niczym bańka na plecach, wstrząsnąć, wypić, nie przepijać.

Na jednego się skusiłem (tj na dwa, bo na obie nogi) i przeżyłem. Reszta popadała jak muchy!
Awatar janus
janus 18 lat temu
Aha. W tej sytuacji to może nawet lepiej, że nie zrozumiałem. Ale dzięki tak czy śmak!

A kapusta jest wyborna, Malczerze. W ogóle uważam, że tylko kapustę powinieneś robić. Zieleń rulez!
Awatar rbit9n
rbit9n 18 lat temu
niby tak, ale dla sporządzenia piołunówki wkłada się dwie gałązki piołunu do słoja i zalewa wódencją (500ml, czyli 402g) o szmocy 40*. aby przygotować piołun daje się 50g piołunu na litr (804g) spirytusu 96*, a potem dodaje się jeszcze 600ml wody. dodatkami też się różnią. ale to nie miejsce na takie rozmówki polsko-czeskie i vice versus.
Awatar janus
janus 18 lat temu
No przecie piołunówka i absynt to to samo... Ale proszę mnie poprawić, jeśli się mylę. Co możliwe, bom abstynent.
Awatar rbit9n
rbit9n 18 lat temu
absynt Tatko, absynt. według starofrancuskiego przepisu, tyle że bez tataraku, bo bańka łupie jak kowadło. i nie destylowany, bo w ten sposób traci się to co najcenniejsze w tym wynalazku.

my takie przygody z kelnerką mieliśmy w Bardiowie (nazwy nie wymienię, bo może się poprawili, a nie chcę robić szamba). było to zwłaszcza przykre po przyjemności korzystania z czeskich lokali, gdzie kelner już w połowie kufla pyta czy przynieść następny pełny.
Awatar Tata
Tata 18 lat temu
@rbit9n: piołunówka?
@Malczer: burżuj!
Awatar Malczer
Malczer 18 lat temu
Rbit9n, przyznam że ja nie piję tak wyszukanych alkoholi, przynajmniej z rana. Co innego wieczorem, ostatnio też coś takiego piłem, ale nie pamiętam co, bo kelnerce zajęło 30 minut przyniesienie go do stolika, więc w międzyczasie zapomniałem co zamówiłem, a wstyd było pytać :p
Awatar rbit9n
rbit9n 18 lat temu
nawiązując do tematu landrynek, poruszonego pod innym zdjęciem, nadmienię, że wolę jednak to zdjęcie, ze względu na głęboką zieleń, nieodparcie kojarzącą mię się z trunkiem, który pije z cukrem.
Awatar Yoonson
Yoonson 18 lat temu
brak jeno zamaskowaniego Koziołka Matołka w księżycowej poświacie...
Awatar skorwik
skorwik 18 lat temu
spaaaaadaaaamm . . .o spadaaam . . z krzesla spadlem
Awatar wienwal
wienwal 18 lat temu
jak ze snu....jakiegos zajaczka
Awatar Bruno
Bruno 18 lat temu
ach, kolorki...