dwa melony na motocykl
Prawdopodobnie Suzuki Intruder Lesko 05.07.08 Zlot motocyklistów I ja tam byłem i zdjęcia robiłem Praktiką 50MTL z Fomapanem 100, alem dupa wołowa, bom zabrał tylko Beroflexa 28mm i Jupitera 135. Ależ mi Heliosa brakowało!! To zrobione Beroflexem. Bełtane w Hydrofenie 1+1 tak jak poprzednie, bo przecież nie może być, żeby jedną szpulą dwie różne wywojki w tym samym czasie robić celowo wstawione w abstrakcje, bo takie Suzi to dla mnie abstrakcja w kwestii ceny
Komentarze 33
Pa, idę poprzytulać Żonę!
w instrukcji sekonica nic takiego nie ma, czarno widzę przyszłość.
No to drżyjcie!
Łódź jest tak rozkopana, że szybciej jest chodzić albo opłotkami jeździć...
Swoją drogą muszę kiedyś zobaczyć ten Rzeszów... Może po drodze w Beskidy?
Kończę z tabelkami, idę zobaczyć jak się gra w tenisa. Pierwszy raz w życiu.
Spadam do wieczora...
a po Perle zazwyczaj mam tyle siły, żeby dojść do kapselka po następną flaszkę, a potem udać się na najbliższą ławkę i tak w kółko.
Z Żoną spróbuj coś o niezależności może (chociaż to grząski temat może być). Skoro wódy nie łoisz to czego się boi - że Cię będzie z miasta zbierać jak zabalujesz nad kuflem Perły?..
Żonę przekonuję od dłuższego czasu, ale Ona wie co by z tego wynikło, więc permanentnie odmawia.
A Żona z licencją to całkiem dobra rzecz. Może ją jednak namówisz.
a ja powiem szczerze, że nie lubię być wożony po pijaku, już wolę nie pić. takie alkoholowe podróże procentują nieudanymi zdjęciami, które są nie do końca i nie wiadomo co w nich brakuje, ale coś brakuje o takie jak to http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,5587.html czasem lepiej się przejść, myśli nadal się kłębią pod czaszką, ale jakiś ład w tym można znaleźć i jest miejsce na oddech http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,5588.html . zresztą, Żona nie ma licencji na prowadzenie pojazdu, bo po co jak ma szofera.
Jak śniadanie miły Panie na dnia pracy przywitanie?
Może czasem wytańczyć się warto i wyszaleć - zabawki nie uciekną... Tak mnie czasem nachodzi... No chyba że w charakterze fociarza tam idziesz (jak jak ostatnio - a dowiedziałem się 2h przed wyjściem :wleb
edycja w kwestii focha
nie ukrywam, że nie mogę się doczekać soboty, ale czy to wypada, żeby na ślubie i weselu kuzynki bawić się śwaitłomiarką? już czuję, że mi Żona zarekwiruje zabawki
Moje rzeczy z cargo nadal nie dotarły....
Ty to masz dobrze - rano śniadanko z trzech dań... Ja płatki i biegiem do biura, gdzie notorycznie spóźniam się minimum kwadrans.
Smacznego zatem jeszcze raz!