Slayer tu był
Shanghai GP3, R09 1:80 30'semistand Klatka z Flexareta, który skończył jako eksponat.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 14
Ale najbardziej mi się podoba tu żuraw.
chmurki ciekawe, takie industrialne baranki ;P
Całkowity przypadek. Teraz już wiem skąd się wzięły, ale to nie montaż.
chmurki ciekawe, takie industrialne baranki ;P
Całkowity przypadek. Teraz już wiem skąd się wzięły, ale to nie montaż.
To ten Nikon one co to robi zdjęcia zanim naciśniesz?
Kupuję!
To ten Nikon one co to robi zdjęcia zanim naciśniesz?
On ma wizję kadru zanim z torby wyjmiesz. To jest sprzęt tylko dla zawodowców. Nie jaraj się :p
To ten Nikon one co to robi zdjęcia zanim naciśniesz?
On ma wizję kadru zanim z torby wyjmiesz. To jest sprzęt tylko dla zawodowców. Nie jaraj się :p
No właśnie na taki czekam. Wypuszczasz taki aparat za drzwi a on po godzince wraca z fotkami.
... a on po godzince wraca z fotkami.
Po godzince? No chyba, że je obrabia w drodze :P
... a on po godzince wraca z fotkami.
Po godzince? No chyba, że je obrabia w drodze :P
Z odbitkami... przecież wiadomo.
Z odbitkami... przecież wiadomo.
Ale w kwadracie. Tylko kwadraty są zawodowe.
Z odbitkami... przecież wiadomo.
Ale w kwadracie. Tylko kwadraty są zawodowe.
I panoramy 666 stopni.
A dlaczego Flexaret jako eksponat skończył?
To chyba nieopłacalna sprawa, lepiej kupić coś innego, sprawnego. Pomijając fakt, że zaliczył glebę bo się z futerału wyślignął, za jakichś 40 cm nad ziemią, a konkretnie asfaltem.
To chyba nieopłacalna sprawa, lepiej kupić coś innego, sprawnego. Pomijając fakt, że zaliczył glebę bo się z futerału wyślignął, za jakichś 40 cm nad ziemią, a konkretnie asfaltem.
No jeśli tak się sprawa przedstawia, to faktycznie. Ja zbieram się, żeby oddać do Nagova mojego starszego, tego z 1937, Rolleiflex'a do przeglądu, bo nie chciałbym go mieć tylko jako eksponatu. Teraz jest sprawny i wolałbym, żeby ten stan rzeczy się nie zmienił