Mój Bosman
Hasselblad500C/Planar2,8-80/Adox CHS100Art/ubiegło-wieczny A-49/procedura wg.Malczera.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 24
Mnie się podoba (fota, nie bosman)
Mnie bosman też nie kręci, ale jest super pomimo młodego wieku. Właściwy człowiek na właściwym miejscu, co zdarza się dzisiaj niespotykanie rzadko.
Ma jedną wadę, zawsze zwraca się per pan. Dodam, że nie tylko do mnie.
Mnie bosman też nie kręci, ale jest super...
Wiesz, stare przysłowie żołnierskie mówi, że poligon czas kończyć, kiedy się kelner w kantynie zaczyna podobać. Myślę, że dotyczy to również i bosmanów
Czy ja wiem, żona nie trunkowa i jej się podoba. Może ja za wybredny jestem, zresztą w moim wieku wiem tylko co mi się nie podoba.
Ma jedną wadę, zawsze zwraca się per pan. Dodam, że nie tylko do mnie.
Wyślij go do pracy na Wyspy to się oduczy
Wyślij go do pracy na Wyspy to się oduczy
Raczej nie, to u nich rodzinne, znam Jego ojca. To Iławskie Kasprzaki nic ich nie zmorze.
Ma jedną wadę, zawsze zwraca się per pan. Dodam, że nie tylko do mnie.
Darek, może wytłumacz mu, że samo Pan wystarczy
poza tym grzeczność to jest, to czego brakuje coraz bardziej w codziennym życiu.
ps
pochwalę się, wiem, że daleko mi do Ciebie ale, sternika jachtowego robiłem w trzezbieży w 1987 roku, to była dobra szkoła
To mnie miło ubodłeś, ja robiłem w LOK Jastarnia. Z doświadczenia wiem, że nie patenty są ważne, ale klasa żeglarza. Jeden ją ma inny nie. Zupełnie jak w życiu, mieć dyplom profesora zwyczajnego, nie oznacza bycia profesorem.
Ps. za miły komentarz nie wyżywam się na Twoich zdjęciach przez tydzień.
mieć dyplom profesora zwyczajnego, nie oznacza bycia profesorem.
Bardziej by pasował dyplom profesora nadzwyczajnego do nie bycia profesorem
Bardziej by pasował dyplom profesora nadzwyczajnego do nie bycia profesorem
Dawniej o czym możesz z racji wieku nie wiedzieć, uniwersalny był tytuł docenta.
To mnie miło ubodłeś, ja robiłem w LOK Jastarnia. Z doświadczenia wiem, że nie patenty są ważne, ale klasa żeglarza. Jeden ją ma inny nie. Zupełnie jak w życiu, mieć dyplom profesora zwyczajnego, nie oznacza bycia profesorem.
Ps. za miły komentarz nie wyżywam się na Twoich zdjęciach przez tydzień.
no wiesz ? właśnie się masz powyżywać.
wracając do pływania, pewnie że nie patenty są ważne, tak jak piszesz,
ale trezbież wspominam bardzo miło. To była szkoła z charakterem, klasą, i nie wypuszczała przypadkowych szuwarowców. Do dzisiaj Kapitana Dąbrowskiego wspominam jak piłował na nawigacji.
teraz już nie pływam, aczkolwiek wciąż mnie kusi coby sobie 470 kupić do szaleństw
Bardziej by pasował dyplom profesora nadzwyczajnego do nie bycia profesorem
Dawniej o czym możesz z racji wieku nie wiedzieć, uniwersalny był tytuł docenta.
ja na szczęście nie jestem ofiarą wyższego wykształcenia, no chyba, ze kurs zrywania czereśni mi się do tego zalicza
teraz już nie pływam, aczkolwiek wciąż mnie kusi coby sobie 470 kupić do szaleństw
Jaki problem, wpadnij do Iławy kanał czynny do września. Jak miał Dąbrowski na imię, być może znam. Świat nie jest taki wielki.
Nie wiem jak Wy, ale ja bym się napił wódki
Nie wiem czemu ale Ty zawsze masz rację.
wódki nie piłem już od lat tak na oko 10cię, ja jestem taki soft alkoholik, tylko na piwie jadę ale z malczerem się chętnie napiję jak trzeba będzie.
Czasem za mną chodzi taka oszroniona setka
Nie wiem jak Wy, ale ja bym się napił wódki
mam siódemkę w lodówce, możecie wbijać