Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 36
Malczer napisał(a):
... ale kiedyś mi wpajano by zabawa czegoś uczyła. To niby czego uczy zabawa w fotografowanie Holgą. Jak mi to ktoś wytłumaczy dostanie w nagrodę drugą Holgę, bo Ami i Druha nie oddam.
Oj uczy, uczy.
Tego, co w tej zabawie jest chyba najważniejsze. Patrzenia i umiejętności przekładania widzialnego świata na obraz. Oczywiście, mozna sie tego uczyc przy użyciu każdego aparatu, ale prostota holgi to ulatwia.
Dla mnie, bezcenne doswiadczenie. Żałuję, ze swoją holge sprzedałem:-)
DAAD, ale powiedz szczerze, czy nie zdarzył Ci się nigdy w życiu moment, że zamiast dobrego soku z Horteksu (nazwa wybrana losowo) wziąłeś z półki syfiastą oranżadę marki Geant albo coś w tym rodzaju? Tak samo jest z Holgą
Skłamał bym gdybym powiedział, że nie. Do dzisiaj mi się to zdarza, choćby ten przypadek z Holgą. Tylko później zawsze myślę - po jakiego grzyba mi to było?
Ale to mógłby nam wyjaśnić, jakiś psychoterapeuta jedynie
Dariusz - dziękuję, nie chcę Holgi
Wcale mnie nie zaskoczyłeś, gdyż już wiem, że fotografii studyjnej nie lubisz
Uczy: nieoszukiwania samego siebie! Jeżeli zanim załadujesz negatyw poznasz dokładnie aparat, wszystkie jego wady i zalety....
Kamil, co Ty wypisujesz? To tak jakby poznać dokładnie samochód, wszystkie jego wady i zalety bez wsiadania za kierownicę i zrobienia kilkuset km. Dajże spokój. Zabawa w fotografowanie Holgą moim zdaniem uczy jednego: że po coś jest dobra optyka i niezawodna mechanika.
Dariusz - dziękuję, nie chcę Holgi
... dadaistą.
Chyba bardziej DAAD'aistą?
... mi to ktoś wytłumaczy dostanie w nagrodę drugą Holgę.
Nie, dziękuję, dwa grzyby w barszcz to byłoby za dobrze.
Swojego czasu przejechałem się po Holdze, o TUTAJ i raczej zdania nie zmienię
Jak się nie da, jak da.
Jak wiemy, można wszystko i wszystkim. Wiem, że to Wasza zabawa, ale kiedyś mi wpajano by zabawa czegoś uczyła. To niby czego uczy zabawa w fotografowanie Holgą. Jak mi to ktoś wytłumaczy dostanie w nagrodę drugą Holgę, bo Ami i Druha nie oddam.
Uczy: nieoszukiwania samego siebie! Jeżeli zanim załadujesz negatyw poznasz dokładnie aparat, wszystkie jego wady i zalety, to gdy przystąpisz do świadomego fotografowania uda Ci się nawet holgą zrobić zdjęcie, i nie będzie ono przypadkowym kliknięciem "migawką". A jeśli nie pozna się jej wad (zalet nie zauważam) to zabawa w fotografowanie może szybko znudzić się. O tak to ja widzę
Jak się nie da, jak da.
Jak wiemy, można wszystko i wszystkim. Wiem, że to Wasza zabawa, ale kiedyś mi wpajano by zabawa czegoś uczyła. To niby czego uczy zabawa w fotografowanie Holgą. Jak mi to ktoś wytłumaczy dostanie w nagrodę drugą Holgę, bo Ami i Druha nie oddam.
No yakto?! nie wiesz? ..uczy, że tym się NIE da!
Jak się nie da, jak da.
Jak wiemy, można wszystko i wszystkim. Wiem, że to Wasza zabawa, ale kiedyś mi wpajano by zabawa czegoś uczyła. To niby czego uczy zabawa w fotografowanie Holgą. Jak mi to ktoś wytłumaczy dostanie w nagrodę drugą Holgę, bo Ami i Druha nie oddam.