A co mi tam, zaszaleję!
Zasady są proste (pomysł http://www.jsmonzani.com); w projekcie brali udział (od lewej) Malczer, Sejlor: http://plfoto.com/86697/autor.ht ml oraz aga_piet: http://agapiet.blox.pl/html Każdy z fotografów dostarczał jeden element tryptyku, następna osoba nie wiedziała co wrzuci poprzednik, aż do momentu, gdy była jej kolej. W tym tryptyku obowiązywały: BW i wertykalny kadr. Ocena należy do widza. Bawimy się?
Komentarze 31
zatem stało się
No i dobra ;]
rozumiem że każdy pracuje na swoim sprzęcie...?
chyba że nie...;]
ustalamy tylko rodzaj filmu czy generalnie darujemy sobie kwestie techniczne???
Jakim sprzętem i na jakim filmie zrobisz zdjęcie to Twoja sprawa. Ograniczeniem jest BW i pionowy kadr 4x5.
rozumiem że każdy pracuje na swoim sprzęcie...?
chyba że nie...;]
ustalamy tylko rodzaj filmu czy generalnie darujemy sobie kwestie techniczne???
Ja chce koledzy ;D
No to mamy trzeciego chętnego
No to teraz...
- 1-sze zdjęcie robi Robert (do końca tygodnia), nie wiemy co, na razie nikt nie wie. W poniedziałek (z grubsza) wysyła je mailem Annie (jotpeg, powiedzmy nie wyższy niż 800 px).
- Anna, po otrzymaniu pliku od Roberta, ma tydzień czasu na przemyślenie, wykonanie i przesłanie DWÓCH (Roberta i Anny) zdjęć do Ciebie. Ty masz tydzień na wymyślenie i wykonanie zdjęcia będącego kontynuacją myśli Roberta i Anny.
Potem wysyłasz trzy zdjęcia do mnie, ja montuję (żeby już nie komplikować) je w całość i wysyłam trzem Autorom.
Resztę ustalimy w trakcie
czy zabawa jest możliwa dla wszystkich czy też nie...
chodzi mi naturalnie o logistykę....
Hmmmm
No to jak się Cichy nie boi, to mogę się do niego dokleić ze swoim knotem
możesz nawet bokiem swym się do mnie dokleić
No to jak się Cichy nie boi, to mogę się do niego dokleić ze swoim knotem
... Wy ten dobór pozostawiacie przypadkowi...
Nie pozostawiamy przypadkowi. Pierwsze zdjęcie ma narzucać pozostałym autorom dobór kolejnych. I tu już jest pytanie do widza, udało się czy też nie?
Bo jak się tak zastanowić, to o odbiorze czegoś takiego jak tryptyk decyduje w największym stopniu dobór zdjęć, które mają wchodzić ze sobą w relacje i nawzajem się uzupełniać, opowiadać historię. A Wy ten dobór pozostawiacie przypadkowi...
No to tak trochę jak lomo, nie?
No dobrze, wiem- w końcu to tylko zabawa.
Zieloo, kto łączy w całość jest w sumie sprawą drugorzędną, byle to jakoś wyglądało
Zdjecia mają być wysyłane do trzeciej (czwartej) osoby i dopiero ona łączy to w całość, czy jeden z uczestników jest za to odpowiedzialny?