Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 37
ja noszę portki lniane, a co! a jak za dużo wypiję, to noszę je na czworakach.
...dawne jedzenie dla plebsu...
to się nazywa marketing, żeby sprzedać byleco, wmawiając wszystkim, że jest to niewiadomoco. na przykład makarony włoskie wszelakie, albo... albo...
zmieniłbyś zdanie co do pidzy, gdybyś zakosztował pidzy pieczonej w piecu opalanej drewnem w lokalu pana Marka, szkolonego w Rzymie. karczma Pippo się nazywa, a mieści się w Boguchwale. cy-me-sik, o czym może zaświadczyć Piekielny Tomek.
czasami lubie pizze-widac plebsowa jestem, napoju z ziemniakow nie probowalam, ale za to dobre wino lubie
Uwielbiam kartofle destylowane w ognisku.
Piecze potem w gardle.
Nie cierpię pizzy, za to uwielbiam pieczone kartofle.
Od kiedy to destylację nazywa się pieczeniem ?
Nie cierpię pizzy, za to uwielbiam pieczone kartofle.
jak to wiadomo co i jak z piekłem?
fajno tam jest i basta!
ja ostatnio piekłem pidzę.
fajno tam jest i basta!
Sam tego chciałeś:
Piekło to ja
ja jednak mam nadzieję, że piekło istnieje - bo gdzie ja nieborak się podzieję?
przypomniało mnie to jeden odcinek Czerwonego Karła, w którym pewnemu cyborgowi wybucha jednostka centralna, po tym jak się dowiaduje, ze nie ma elektronicznego nieba, do którego udają się wszystkie kalkulatory po śmierci.