Awatar burton3
burton3

Dem Deutschen Volke

Jak widać narodowo patriotyczne hasła były, są i zawsze będą popularne na całym świecie, niezależnie od narodu czy panującego ustroju. Chociaż patrząc przez pryzmat symboliki, to pożar Reichstagu 27-28.02.1933, po którym to kierownictwu NSDAP udało się przemienić Niemcy z Republiki Weimarskiej w państwo totalitarne, było początkiem ""pożaru"" narodu niemieckiego jaki czekał ich w latach 1941-1945 roku. Kiev 60, Carl Zeiss Sonnar 2.8/180 @f/5.6, t = 1/60 s, Rollei Retro 80s, APH09 1:100.

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Giełda odbitek ręcznych

Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.

Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.

Komentarze 24

Awatar implicite
implicite 16 lat temu
rouge napisał
Tak. Ja mam właśnie taki stosunek do hasła volkswagen.

Ta nazwa to przekleństwo. Jest też wybornym wytłumaczeniem, dlaczego (zwłaszcza w Niemczech) tak marnie się sprzedają limuzyny ze znaczkiem VW.
Awatar rouge
rouge 16 lat temu
jzl napisał(a):
Nie ma niczego złego ani w hasłach narodowych, ani patriotycznych. Zagrożenie tkwi wyłącznie w możliwych sposobach użycia tych haseł. (...) Jedynym rozwiązaniem jest sceptycyzm. Wątpić... to jedyny sposób, żeby się nie pomylić.


Tak. Ja mam właśnie taki stosunek do hasła volkswagen.
Awatar implicite
implicite 16 lat temu
Nie ma niczego złego ani w hasłach narodowych, ani patriotycznych. Zagrożenie tkwi wyłącznie w możliwych sposobach użycia tych haseł. Zanim jednak je potępimy w czambuł pamiętajmy, że: 1. negatywne nacechowanie tych haseł ma charakter historyczny, a nie esencjalny; 2. greckie pharmakon oznacza zarówno lekarstwo jak i truciznę. Wszystko zależy od stężenia. Nawet trucizna w dawkach homeopatycznych potrafi leczyć. A hymen? - To zarówno błona dziewicza jak i małżeństwo. Pamiętajmy o tym, jednostronnie interpretując rzeczywistość. Jedynym rozwiązaniem jest sceptycyzm. Wątpić... to jedyny sposób, żeby się nie pomylić.
Awatar rouge
rouge 16 lat temu
Byłem tam dwa razy i nie widziałem nic. Nie zrobiłem ani jednej foty.