Forum Dyskusyjne

długość kawałka papieru w negatywie 220
28-10-2015 00:38

Czołem! Kto wie? chodzi o ten kawałek na początku rolki, szukałam w necie, ale nie znalazłam.

Autor: irmi
Nowe usługi, już od poniedziałku!
25-10-2015 21:14

Obrazek



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Autor: czarek
Może mały projekt grupowy II?
25-10-2015 19:00

Nie chciałbym Koledze Bartkowie przeszkadzać niech sobie nadal planuje następny projekt i o ile nie ma nic przeciwko temu ogłaszam co następuje:
- kilka osób jest szczerze zainteresowana taką formą wspólnego fotografowania dlatego proponuję zacząć taki projekt od zaraz bez zbędnych ceregieli,
- do dyspozycji jest kamera Konica Revio z filmem Fujifilm APS 200 ISO (40 klatek) jej małe wymiary mogą się okazać bardzo praktyczne jeżeli chodzi o przesyłkę pocztowe, pozwoli to uniknąć problemu z paczkami, awizami itd, gdyż wystarczy odpowiednia koperta pasująca do skrzynki pocztowej,
- tematem dwóch zdjęć niech będzie najbliższa okolica uczestnika (ciekawa budowla, pomnik, drzewo, krzaki itp) plus ewentualnie autoportret na tle tegoż obiektu,
- potrzebni są teraz ewentualni ochotnicy (19 osób) i kamera rusza w poniedziałek do pierwszego chętnego, może być nawet Sztokholm? (adres proszę wysłać na pocztę prywatną),
- jeżeli kiedyś wróci Konica do mnie to zobowiązuję się wywołać film i zamówić dla każdego odbitki.
Pozdrawiam Zygmunt

Autor: zygmunjanb
aparat 8x10cm z Magnifaxa
24-10-2015 23:23

Czołem , może kogoś to zainspiruje - buduję sobie wieczorami system który z robocza nazywam MAGNIFAX 8x10. Będzie to wykorzystanie dostępnych mi elementów i materiałów, do stworzenia aparato/powiększalnika na format 8x10cm. Wykorzystuję głowicę od rzeczonego Magnifaxa 4, kasety 9x12, własnej roboty holder na kasety i szkiełka od PENTAXA 67.

Główna idea jest taka, że chcę popróbować LF, bez zbędnych wydatków typu - aparat 2000, obiektyw 900, powiększalnik 2500. A potem stwierdzić - eeee to nie tooo....
zaś idea techniczna jest taka, że głowicę od Magnifaxa będzie można używać zarówno do fotografowania jak i powiększania. Jest to jeden z wielu kroków na mojej fotograficznej drodze, traktuję to jako darmowe przejście z systemu 6x7 na system 8x10, a przede wszystkim wejście w jdnostrzałowość, a co za tym idzie szybkość wywoływania negatywów, od razu po strzale, i inne smaki które oferuje tylko LF.
Na chwilę obecną będę się bawił przy słabym świetle i dużej przysłonie, bez migawki zasłaniając obiektyw wieczkiem ,ale z czasem jak system wypali ...

galeria zdjęć z prac jest tu:
http://pokazywarka.pl/808fp5/

Post był edytowany 2015-10-24 23:27:54 przez szable



Pentax 67
moje prace

Autor: szable
Passe partout wysyłkowo lub na Pomorzu.
23-10-2015 23:08

Dzień dobry.

Szukam zakładu, który z dokładnością co do milimetra wytnie mi passe-partout. Rzeźbienia kozik plus linijka odpadają, bo właśnie coś takiego dziś odebrałem. Najchętniej w Słupsku, Trójmieście w okolicach stacji kolejowych. W ostateczności może być Warszawa, ale to na poczekaniu. Może też być wysyłkowo.

Szkoda mojej pracy nad barytem, żeby poniewierał się kiepsko oprawiony.

Wojciech

Autor: wkuzia
List twarty do użytkowników AT.
23-10-2015 16:19

DAADzie jeśli nie jesteś zlękniony (no oczywiście że nie jesteś) niczym Wąs Mariana, proszę opublikuj ten list na Forum Moim Utraconym:

tak sobie właśnie siedzę i patrzę na Was na AT, ale macie fajnie, teraz online (przed czternastą): Ty (DAAD), Jacek-Terrorysta-Dulski, no i starzy-nowi: Hobbit, Syn Człowieka Lodu i HomoPietrek (zazdroszczę mu bo mi już się nie chce a z dychę jest starszy ode mnie). Mnie nie ma, Mnie Wciąż nie ma...MNIE NIE MA Z WAMI!
dlaczego mnie nie ma z Wami, no bo narozrabiałem nie raz i na koniec obraziłem sympatycznego człowieka na wyższym poziomie kultury osobistej niż ja - tak to prawda z tą miewam kłopoty ale czytaj 'MIEWAM' a 'nie mam' - który akuratnie był w bardzo bliskich stosunkach koleżeńskich z Naszym Kapo, którego poniekąd szaluję i lubię o czym i On zawsze mnie o tych odczuciach zapewniał i takie dalej tam 'nie kocham cię mam cię dość, ale możemy zostać przyjaciółmi'...
Wracając do 'miewam': tak bywam chamski ale chamem nie jestem (bywam nim), wulgarny już rzadziej bo to po alko bywało - a teraz już raczej nie pijam, tak więc i wulgarnym chamem bywałem, ale mogę przysiąc z poręczeniem kilku ATowców jakby co - - oczywiście nie czytajcie tego jakoś dosłownie, jak to czasem bywało u Nas (u Was?) i tu leży pies pogrzebany (a właściwie czemu pies a nie królik lub nutria?)
Wszystkiemu Winna Komunikacja Międzyludzka - Ona Niedoskonała! - tak jak wiemy z historii jest to druga regresywna przyczyna wojen na świecie (czyli jakieś 5% - no bo reszta to kasa, kasa, kasa) Wredna Ułomna Komunikacja Międzyludzka no i JA i moja choroba która się rozwija ładnie się nazywa 'dwubiegunowa' ale wcale nie jest fajna, acz i dobre strony też istnieją...
Ale zacznijmy ode mnie i mej przyczyny ostatecznego wygnania i jak Jacek-Dulski-Terrorysta (którego w tym miejscu nadmienię że lubię i szanuję - i to jest prawda i choć on podjął ostateczną - oczywiście wymuszoną przez mą osobę w stylu wóz/przewóz 'nie chcę być wiecznie zbanowany jak Marian czy Czarek i czekać wiosny latem, żądam - tak żądałem - sik! w mej sytuacji - proszę określić termin banu lub rozwiązać sytuację radykalnie w/g żądań "wierszy idiotów odpitym na powielaczu" (Witkacy nie znał kserografu) i cichutkich dulskich węży syczących - a żeby nie było nie chcę nikogo obrazić a nawet mieć czareńkę goryczy - nie jestem szczery zawsze niestety byłem, sami Wiecie - chciałem dodać tu szczyptę dobrodusznego jadu i zresztą Wiecie ja się gniewam przez chwilę gdy mam okres mani gorzej jak mi wskakuje na drugi biegun - ta uraza którą trzymałem do Seja z niepamiętnych przyczyn mnie zabiła, no bo te chińskie przysłowia prawdę mówią: 'zanim przystąpisz do zemsty wykop dwa groby, ten drugi będzie dla ciebie' - no i stało się po TRZEŹWEMU A WIĘC BEZ OKOLICZNOŚCI ŁAGODZĄCYCH nazwałem Kolegę Seja w privie 'chujem jebanym' bo mnie się wydawało że Andrzej mnie atakuje i wpadłem we wściekłość z paranoidalnego powodu, Sej to opublikował, Jacek uznał że miarka się przebrała (tu wyjaśnię tą zażyłą koleżeńskość: list był prywatny ale skutek społeczny -niedawno modne wykluczenie społeczne- no ale zostawili mi czas do północy na pożegnanie - wyłem niemal jak na uświadomieniu sobie śmierci Amelki - a później żegnałem się wesoło w stylu 'przedstawienie musi trwać - z tym że nie ma pewności co wtedy grała orkiestra 'Bliżej Ciebie Panie' czy też coś popularnego dla zmyłki lub właśnie po to by przedstawienie trwało' - tłumaczyłem Jackowi (Andrzeja przeprosiłem) zgodnie z prawdą że byłem właśnie w czasie zmiany leku i stąd ten niski biegun lekko paranoidalny wynikający najpewniej z ukrytych kompleksów i pewnie gdzieś tak kiedyś zapisałem sobie myśl że Sej to fajniejszy człowiek niż ja i pewnie stąd te absurdalne ataki (no najważniejsze mieć świadomość i sumiennie się analizować) a i jeszcze bardzo od zawsze mi ojca przypominał i to może pierwotny powód - bijąc w niego biłem w ojca - tu się pochwalę że to również mam za sobą - kiedy przestałem walczyć z przeszłością z ojcem w przeszłości i mu wybaczyłem-no taki proces w głębi siebie przeprowadziłem, a w zasadzie to on sam się przeprowadził- zaraz po tym jak słusznie/niesłusznie wyleciałem z Waszego Grona - byłem wolny, nie złościłem się już na ojca - i wtedy po kilku tygodniach zobaczyłem się z ojcem i on mi powiedział tak sam z siebie-takowy czy inny proces też w nim się przeprowadził jak sądzę- że zrozumiał że nie był dobrym ojcem, że nie umiał kochać albo tego że nie umiał tego okazać - co wiemy że to drugie to farmazon oksymoralno-archetypiczny - a takiej dulszczyżnie mówimy 'nie' (cholera napisałem że 'mówimy' - czyżby nowy objaw?
Jeśli to jeszcze czytasz to dziękuję, staram się być zabawny, ale chyba za bardzo meandruję...
No i wyleciałem całkiem za co zresztą Nasz (Wasz?) Jacek nie wziął całej odpowiedzialności po próbie 'wóz-przewóz' lakonicznie poinformował mnie tylko że przekazał moją prośbę Adminowi - i tu minął się z prawdą niczym wytrawny prawnik - bo prośbę o odpowiedź 'terminowy ban/wykluczenie' kierowałem do Niego - Jacek przekazał Adminowi że 'proszę o usunięcie z AT'. dobra tyle bo rozwlekam, w każdym razie nie piszę tego z goryczy czy też na pohybel, oj daleki jestem od tego, piszę to tylko by każdy wiedział kto kim bywa Jacek bywa i Terrorystą i Panem Dulskim,coraz częściej politykiem niźli filozofem, chce być odbierany jako zabawny erudyta (a kto nie chce!) - tyle z mej obserwacji - ale znając Jego wnioski co poniektóre oczywiście z Jego obserwacji mej osoby - oczywiście mylę się całkowicie, no ale też - cholera na cholerę ta analiza - przepraszam nie czas i mniejsce na to---
uff- na czym to staneliśmy? nie to nie był ogon kota....
Tak wiem: On (JZL) oczywiście podjął tą trudną decyzję sam - tak wiem miał już Ten Swój Wielki Plan Akcja:Reaktywacja - cudowny i za to pomnik należy mu stawiać (słowem oczywiście)
A mnie przy tym nie było!!!!!!!!!!!! buUUUUUUUUUUUU111111111
Czy naprawdę sam - nacisków było już zbyt wiele- najczęściej przez nieporozumienia jak wspominałem wcześniej) tak powiedział: WYLATUJESZ! - I tu (znów skojarzenie z politykiem)
jakby zapomniał że kiedy wsześniej pytałem o termin bana, odpowiadał grzecznie że nie wie ale warunkiem była moja terapia, ale na jaką terapie Jacku chciałeś mnie wysłać? czyż całe me życie -teraźniejsze- to właśnie tarapia- Toż był to absurd logiczny Jacku, bo jako powód mego nagannego zachowania była właśnie zmiana farmoterapii - ja piszę o zmianie terapii a ty że warunkiem jest wybranie się na takową - o co komon;0)? ale to też margines,za marginesem zresztą też wpisałem to że warunek zniknął zaraz w akcji 'wóz/przewóz' - chyba na to czekał - ułatwiłem to wiedziałem że sam nie będzie wstanie mnie wyrzucić (nie z sympatii, nie tylko, myślę że przesłanki minęły, a sposób załatwiania takich przepychanek został zmieniony systemowo (blokady osobiste, ect...) -
i to zaraz po mojm wykluczeniu - ucieszyłem się wtedy - niedługo wróce - przecież teraz każdy ma narzędzie 'sio z mego wora' tak po dulskiemu, trochę anonimowo - ale dobrze o tym myślę, pomogło a mnie ile razy by pomogło! - ale nie było mi dane spróbować...
Tak więc piszę by zobrazować że mój powrót na AT jest możliwy, tylko że strach przed kolejną zmianą i wpuszczeniem mnie na boisko paraliżuje (kogo?)... A wszelkie powody bana i wykluczenia minęły - sam tu staję i proszę o kolejną szance Was nie Jacka, choć jego też,
Kara powinna być uciążliwa - była,
Kara winna być czyniona dla polepszenia się skazanego - zresocjalizowałem się myślę wobec chamstwa wulgarnego niemal całkowicie-
Możecie mnie nie lubić, możenie mnie 'ignorować systemowo' ale wpuście mnie do Was, usiadę cichutko i będę grzeczny - obiecuję i to nie są polityczne obietnice.
Tyle tu na razie, bo i tak jest pewnie za długo...

W tym miejscu mego listu chciałem podziękować Jackowi i Wszystkim Którzy Naciskali (a wiem że naciskali Jacek mi się skarżył) za to wykluczenie, oj przydał się jak dawno nic - ruszyłem z miejsca, stało się wiele dobrego, złego też troszkę, ale nevermind, o tym opowiem już jak się spotkamy, z tym że nie na pewno....

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Wszystkich

Wasz Trzeci.


List zamieszczam na swoją odpowiedzialność i prośbę Autora.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".

Autor: DAAD
Pole widzenia / miejsce spotkania. Wystawa
22-10-2015 19:04

Pole widzenia / miejsce spotkania.
Międzynarodowa wystawa zbiorowa dawnych technik fotograficznych.

30.10. - 12.11. 2015 r.
wernisaż 29.10.2015 r. godz. 18.00

Orkiestra Sinfonia Varsovia
ul. Grochowska 272
Warszawa


Organizatorzy:

Instytut Fotograficznych Technik Szlachetnych
oraz
Orkiestra Sinfonia Varsovia

Współorganizator:
Sylwia Mańko

Uczestnicy wystawy:

Massimo Attardi / Włochy
Martina Bicceri / Włochy
Magdalena Cybulska
Tomasz Dembny
Milos Kral / Słowacja
Małgorzata Kowalska
Piotr Kwasiżur
Dariusz Kwiatkowski
Ewa Kutylak
Roman Michalik
Aleksander Mitka
Roman Lipiński
Robert Pawłowski
Krzysztof Prószkowski
Janusz Sochacki
Marcin Szwaczko
Wiesław Szymaniak
Ricky Tomar / Indie
Karina Waschsma / Niemcy
Renata Zarzyka

Międzynarodowa wystawa zbiorowa gości Instytutu Fotograficznych Technik Szlachetnych jest przeglądem dawnych technik fotograficznych. Artyści prezentowani na wystawie są kontynuatorami, mającymi nieocenioną rolę w przetrwaniu i zachowani dawnych tradycji fotograficznych. Oprócz walorów edukacyjnych ekspozycja pokazuje jak wspaniałym medium mogą być dawne techniki fotograficzne w realizacji stricte współczesnych projektów.
Ekspozycja składa się z dwóch części. W pierwszej sali prezentowane są fotografie reprezentujące nowatorskie podejście do realizacji obrazu fotograficznego. W drugiej sali pokazane są prace z nurtu neopiktorializmu, prezentujące klasyczne podejście do technik fotograficznych. Fotografie zrealizowane są w mokrym kolodionie, palladium, gumie dwuchromianowej, cyjanotypii, brązie Van Dyka, technice litowej, bromoleju, światłodruku, diagumie, oleju, gumoleju oraz fotograwiurze.

Lokalizacja wystawy w siedzibie Orkiestry Sinfonia Varsovia jest początkiem współpracy na realizacją wspólnego projektu, będącego ewenementem w skali światowej w skali przedsięwzięcia. Projekt ma finalnie uwiecznić wszystkich członków orkiestry Sinfonia Varsovia na ambrotypach.
Obecnie powstały fotografie w technice mokrego kolodionu, prezentujące finalistów XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.


Instytut Fotograficznych Technik Szlachetnych powstał ponad 7 lat temu z zamiarem propagowania tych technik wśród fotografów i artystów innych mediów. Inicjatywę współtworzą Łukasz Gietka i Greg Ostrowski. Skupia wokół siebie zarówno fotografów zawodowych jak i artystów plastyków, realizujących swoje prace m.in. poprzez szlachetne techniki fotograficzne. Celem Instytutu jest zachowanie, upowszechnianie, nauczanie i badanie dawnych technik fotograficznych. Instytut organizuje warsztaty i plenery oraz prowadzi działalność badawczą i wystawienniczą.


Orkiestra Sinfonia Varsovia. W kwietniu 1984 roku, na zaproszenie Waldemara Dąbrowskiego, dyrektora naczelnego Centrum Sztuki Studio im. St. I. Witkiewicza w Warszawie oraz Franciszka Wybrańczyka, dyrektora działającej już wcześniej Polskiej Orkiestry Kameralnej, na występy w Polsce w charakterze solisty i dyrygenta przybył legendarny skrzypek Sir Yehudi Menuhin. By sprostać wymaganiom zaplanowanego repertuaru, orkiestra zwiększyła skład, zapraszając do współpracy wybitnych muzyków z całego kraju. Pierwsze koncerty zespołu pod batutą Yehudi Menuhina spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności i uznaniem krytyków, a sam Lord Menuhin bez wahania przyjął propozycję dyrektora Waldemara Dąbrowskiego oraz Franciszka Wybrańczyka, obejmując funkcję pierwszego gościnnego dyrygenta nowo powstałej orkiestry symfonicznej. Przyjęła ona nazwę Sinfonia Varsovia.
Wkrótce zespół otrzymał pierwsze propozycje koncertów w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Po nich przyszły następne – w Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Austrii, Finlandii, Portugalii, Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Grecji, Argentynie, Brazylii, Chile, Hongkongu, Japonii, Korei i na Tajwanie.
Sinfonia Varsovia występowała w najbardziej prestiżowych salach koncertowych świata – nowojorskiej Carnegie Hall, Théatre des Champs Elysées w Paryżu, Barbican Centre w Londynie, wiedeńskim Musikverein, Teatro Colon w Buenos Aires, Suntory Hall w Tokio czy Herkulessaal w Monachium.

Siedziba Orkiestry Sinfonia Varsovia to piękne i historyczne miejsce, które powstało w latach 1899-1900, rozbudowany w 1930 r. Kompleks budynków zajmuje powierzchnię dwóch hektarów i do 2009 r. funkcjonował jako zespół akademicki Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Zaprojektowany przez Włodzimierza Nikolajewicza Pokrowskiego, a obecnie wpisany do rejestru zabytków. W marcu 2009 r. Urząd m.st. Warszawy odkupił obiekt od SGGW teren po dawnym wydziale weterynarii. Obiekty zostały przekazane orkiestrze Sinfonia Varsovia.


W czerwcu 2010 prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz - Waltz, ogłosiła międzynarodowy konkurs architektoniczny na opracowanie projektu sali koncertowej mieszczącej minimum 1,5 tys. osób i zagospodarowanie architektoniczne terenu przy ul. Grochowskiej 272. Laureatów ogłoszono 14 listopada 2010 r. I nagrodę zdobyło Ateleier Thomas Pucher ZT GMBH z Graz w Austrii. Oprócz sali koncertowej, na terenie obiektu mają powstać m.in. sale do prób, studio nagraniowe, biblioteka i sale szkoleniowe. (żródło: wikipedia)

Serdecznie zapraszamy



God is a girl

Autor: czarnobialykwadrat
Statyw
20-10-2015 15:58

Szukam czegoś w miarę sensownego w teren do 1tys. no może góra 1,5 tys ale wolałbym nie. Używane raczej. Pod Psix czyli tak z zapasem licząc do 4-5 kilo musi być full stabilny.
Polecilibyście jakieś marki, modele?

Autor: PiotrCe
ISO 6 Lomo
20-10-2015 14:27

No, takie cóś...:
http://www.fotopolis.pl/n/21473/lomography-wprowadza-klisze-o-czulosci-iso-6/



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Autor: Flawiusz
50-tka..
20-10-2015 08:45

Cześć,
Czy ktoś ma jakieś doświadczenie z następującymi obiektywami? może jakieś przykłady?

- Voigtlander Heliar Classic 50/2
- Voigtlander Nokton 50/1.5 (ten nowy, z fi=49, tego starego fi=52 miałem, klekot i mydło)
- Zeiss Planar C ZM 50/2
- Zeiss Sonnar C ZM 50/1.5

będę zobowiązany za wszelkie uwagi w tym temacie.



pzdr.

Autor: GomerPyle