Autor

zaquadnik

24-11-2009 12:18

Tytuł: Łuna nad dworcem

Praktica MTL50 + Pentacon 1.8/50

Komentarze

sej

sej

Nie byłem sam, biegłem i szedłem z innymi.
Masa ludzi przestraszona o bliskich biegła do Gdańska.
To mogło być 15 albo 16 grudnia.
Miejscowi wiedzieli jak i którędy iść w swoją stronę.
Ja parłem uparcie do dworca bo tylko z tego miejsca
potrafiłem dojść do Wrzeszcza.
Myślę, że mnie się udało tak daleko dojść dlatego,
że byłem w zielonym mundurze i płaszczu ucznia Technikum Leśnego.
Gdy biegłem, wszyscy brali mnie chyba za żołnierza.
Dopiero jak natrafiłem na regularną zaporę z ludzi MSW
dostałem po głowie.

16 lat temu
kowal331

kowal331

W obecnych czasach mógłbys ubiegac się o status osoby represjonowanej.Dziwne,że udało się Tobie wtedy dojść po torach,aż do dworca głównego.Przed stacja Gdańsk Główny istniała w tamtych latach stacja Gdańsk Południowy(towarowa),której pilnowali i raczej nie dopusciliby do poruszania sie kogoś po terenie.Jeszcze obecnie dyzurna z nastawni GP potrafi nawrzeszczeć na focistów udających sie w tamte rejony

16 lat temu
sej

sej

Ja byłem nastolatkiem. Jechałem do Gdańska pociągiem z Poznania.
Parę kilometrów przed Gdańskiem zatrzymano pociąg.
Wysiadłem i pieszo po torach zaszedłem na dworzec.
Tam dostałem na przywitanie kopa z oficerskiego buta i kilka pałek z pozdrowieniami.
Potem jako gówniarza całkiem przypadkowego, wykopali na miasto.
I tak zapoznałem się z Gdańskiem.

16 lat temu
kowal331

kowal331

Z tego co sie orientuje to Dworzec Główny w Gdańsku palił się w grudniu 1970 roku.Ja tego nie pamiętam.Miałem wtedy dwa lata i mieszkałem na wsi.

16 lat temu
sej

sej

Hmm, byłem tam gdy się naprawdę palił.

16 lat temu