18-09-2009 15:40
Tytuł: O zapomnianej stacji w Tarczynie
i o tym jak trudno kadrować symetrycznie Vollendą R3, w RHS@400
Komentarze
Malczer
Paaaaanie, to się musi dać naprawić - powiedział ślusarz do puzonisty
...
Yoonson
żartowałem... przeca!
tylko ją straszę, żeby się słuchała
respekcik musi być...
czarek
ZABIERZESZ JEJ OBIEKTYW...???
Ech, żebym wiedział, żeś taki barbarzyńca... :->
:-)
Yoonson
ha!
jutro zrobię test niemieckiej maszynki 6x9 - obaczym, co potrafi. a jak z trafianiem w kadr se nie poradzi - to zabiorę jej obietyw i zamontuję do w Itoflexie... ale będzie zabawa!
janus
Zwlaszcza chyba raczej bardziej w lewo... 
Grisza
ano po środku na przecięciu przekątnych prostokata jakim jest wizjer - na jej obrone dodam że stara jest i miech sie jej nieco wygina za bardzo w jedną stronę 
janus
Ale ze jak? Drzwi miales w wizjerze posrodku? Ladna chryja. To ta Vollenda nazwy swej nie warta (vollendet = doskonaly, idealny).
Grisza
to to samo tylko u Ciebie góra robi psikusa a u mnie bok :P
Yoonson
aż tak?
no, ale zawsze to lepiej niż amputacja głowy
na ten przykład, proszę ja Cię...
Grisza
stałem na środku wejścia do poczekalni, w wizjerze miałem totalnie centralny symetryczny kadr a efekt końcowy jest jak widać plus minimalnie więcej prawej strony z oknem
Yoonson
1, kabel zasilał w wodę pitną Kolejowych Nomadów, którzy stanęli obozem na pobliskich torach
2, ta Volenda się wygina jak kobieta guma...
aaaa
jescze 52 minuty i fajrant!
janus
Interesujacy kabel (lub inne imponderabilium) pelza po schodach.
No, jesli nie stanales dokladnie na przeciwko budynku, to dlaczego mialoby byc symetrycznie? Tam chyba nie ma mozliwosci pokrecenia obiektywem z lewa na prawo i nazad?
Yoonson
dobrze, ze Ci palca mie przycięła.
Grisza
no tak się starałem aż mi migawka się przycięła nieco
Yoonson
jakie kadrowanie? walisz sto sześćdziesiąt klatek z biodra, dwieście osiemnaście z brzycha i już... e... ale to chyba nie ten aparat?
MartaW
dziwne, mój tata mi nie mówił, że to aż takie trudne było