13-09-2009 12:43
Tytuł: Martwa natura na śniadanie
konca 100, canon prima mini
Komentarze
rbit9n
to ten na szczęście normalny, gazdowski z koliby. znaczy z owczego mleka.
za to ołomuniecki przysmak, to taki smród, że palce lizać.
Yoonson
dzień głody!
wczoraj odwiedziła nas koleżanka, która przyleciała ze Szwajcarji. sera kawałek przywiozła - aż w głębokiej ciemni go czułem... chyba kanałami wentylacyjnymi ten smród przelazł 
rbit9n
zgłodniałem, a nie mam śniadania w pracy. no to lecę na stokrotę. heej!
ps. wyborny ser na Słowacji kupiliśmy, taki że ahoj i ach jo jednocześnie.
Grisza
Mnie tam smakowało, a obcięta łyżeczka to nie było zamierzone, ale ostatecznie mi nie wadzi
irmi
smakowo niestrawne , kolorystycznie przepyszne
Malczer
Omajgasz, skąd Wy bierzecie takie rzeczy? Chyba nie z Ikei? 
januszM
Bardzo ładna ta kompozycja jest , no i miodne kolory
.
Ucięcie łyżeczki to był dobry pomysł
gong
Ta martwa natura żywa chyba kiedys była
sej
Obstawiam pomidorową. Knoor jakiś - chyba.
Alle plama!
Grisza
to kawa jest z granulek 
MartaW
pomidorowa w proszku ???
EDIT: (puke) 
sej
To pomidorowa z proszku jest.
Stroi z wędzonymi rybkami wystarczająco.
Syr tyż. 
MartaW
śledziki z kawą... uhumm... 
wierzchowski
o w morde! moja cerata w kuchni!taka sama
sej
Już chciałem krzyczeć, że in vitro zżerasz na śniadanie.
Ale powiększyłem i - ufff to nie jajka sadzone. 
Yoonson
dobrze, zem już po śniadaniu, bo połknąłbym matrycę - bez popijania 
DAAD
Fajne.