02-08-2009 12:41
Tytuł: Wigry
V ^)
Komentarze
MartaW
Tym razem z pamięci własnej, Agatko 
16 lat temu
Gata
Marta, ładna historia
aż pomyślałam, że coś cytujesz 
16 lat temu
MartaW
Były lata sześćdziesiate.
W każdą niedzielę od samego rana szykowaliśmy się do wypłynięcia na mszę do klasztoru.
Z Cimochowizny, Leszczewka i innych wiosek płynęły łodzie wiosłowe gospodarzy i kajaki letników.
Wszystko to cumowało przy nabrzeżu u stóp wzniesienia, na które wchodziło się po zniszczonych schodach prowadzących do drzwi kościoła, ktory dopiero co został odbudowany po zniszczeniach ostatniej wojny.
Ależ dziwnie teraz mi się patrzy na te odbudowane eremy i zadbane otoczenie! 
16 lat temu
Malczer
Tak sobie myślę, że lekkie prostowanie by nie zawadziło?
...
16 lat temu
jac123
Chyba Ci zazdroszczę. Troszkę by można podprostować.