Autor

Malczer

24-07-2009 09:15

Tytuł: Samograje gdańskie

Kalejnar, Rollei Retro 400@400 / D-76 1:1 14'30"" 0-1 + 2 przewrotki w 6 i 11 minucie.

Komentarze

Malczer

Malczer

Tak jak Irmi napisała, nie wszyscy grajkowie budzą sympatię...

Obrazek

14 lat temu
MartaW

MartaW

Samograje pasjami lubię

14 lat temu
czarnakrowka

czarnakrowka

nooo... doskonałe jest...

15 lat temu
irmi

irmi

tacy grajkowie przynajmniej nie są nachalni, wolę takich niż trójki Rumunów złozone z niemiłosiernie fałszującego akordeonisty, tamburynisty i księgowego chodzące pod blokami i zaglądające wzrokiem spaniela tęsknie w okna
zresztą niektórzy naprawdę swietnie grają, cóż czasy takie ,ze sztuka wychodzi na ulicę, bo konkurencja ogromna i trudno się przebić
w Białymstoku grajkowie uliczni praktycznie nie występują , może lud u nas skąpy? a moze prosty i sztuki docenić nie umiejący ?

16 lat temu
Malczer

Malczer

Przyznam, co w sumie określiłem wcześniej, że nie mam wątpliwości moralnych w przypadku tych grajków, mimów czy innych - nazwijmy to - artystów ulicznych. Oni tam są (tak jak ja) z powodu wewnętrznego imperatywu. Co innego np. sprzedawca wody sodowej, który ma zarejestrowaną działalność i płaci od niej podatki ...

16 lat temu
kowal331

kowal331

W kolejkach skm tez często pojawiają się tacy grajkowie,ale rzępola strasznie,czasem mam ochote wysiąść przed przystankiem docelowym,byle by tylko nie słuchać tego "grania"

16 lat temu
sej

sej

Nachodzą, nachodzą !
Jak słucham i oglądam TV, to zawsze puszczam znany wszystkim tekst
w kierunku rządzących - których ja nigdy nie wybieram.
A mimo to rządzą.

16 lat temu
janus

janus

A gdzie tam! Wcale tego nie chcialem powiedziec. Cpunek czy bandyta, mi to ryba, jesli dobrze gra. Jesli ktos tylko wystawia reke, to nie daje. Ale jezeli probuje cos stworzyc i wklada w to minimum wysilku - a czasem i umiejetnosci - to nalezy mu sie wynagrodzenie, o ile efekt mi sie podoba.

Kiedys widzialem w centrum Pragi czlowieka, ktory siedzial z wedka wpuszczona w studzienke kanalizacyjna i w ten sposob zarabial pieniadze. Rozbawieni turysci ochoczo wrzucali do kapelusza, bo pomysl dobry, a i praca uczciwa.

Acha, a jak podatki placisz, to Cie watpliwosci natury moralnej nie nachodza?

16 lat temu
sej

sej

Bo nie wiem : czy to ćpunek, czy pijaczek, czy "robotnik" żebraczego gangu, czy itp.itd...
Nie wysilam głowy, nie mam czasu, nie chce mi się.
Wrzucam, i już dobrze się czuję.
Lepiej mi nie mów, że to źle.
Ja wiem, że to bardzo źle!

16 lat temu
Malczer

Malczer

Hm, odpowiadając na wątpliwości natury rozwiązywalnej dopiero przy po pierwszej (ale nie ostatniej) secie, myślę że:
• po pierwsze primo (jak mawiał Kolega Kierownik) - to całkiem przyzwoity sposób zarabiania jeśli nie fałszują; jeśli fałszują - patrz niżej,
• po drugie primo - jeśli fałszują mam chęć wrzucić granat a nie monetę,
• po trzecie primo - z mojego punktu widzenia oni uprawiają hobby. Tak jak ja uprawiam fotografię - można obejrzeć moje zdjęcia nie płacąc (zakładam oczywiście, że komuś czasem się spodobają, jeśli nie - idzie dalej),
• po czwarte primo - chyba bym się napił ...

16 lat temu
janus

janus

A dlaczego nachodza Cie takie watpliwosci, jesli mozna zapytac?

16 lat temu
sej

sej

W Poznaniu też jest sporo "grajków".
Nie potrafię przejść, nie wrzucając im monety.
Zawsze też mam wątpliwości czy to dobry uczynek.
Podejrzewam, że tanio poprawiam własne samopoczucie.

Myślę, że zakończę dywagacje na progu filozofii i socjologii i nie pójdę dalej.
Swoją drogą, jakie pokłady porusza jedna fotografia ?

16 lat temu