14-07-2009 09:19
Tytuł: W środku straszy..., czyli moje koszmary
Rollei Retro 100 / D-76 1:1 13:30 Kolega jak zobaczył to zdjęcie, powiedział że mu do pełni szczęścia tylko strażnika z cekaemem brakuje na wieżyczce.
Komentarze
rbit9n
albo zastosować metodę Andreasa Feiningera, czyli z daleka, długim tele. on sam o tym opowie.
czarek
Oj, tak, budynek naprzeciwko, a w nim mieszkanko z piękną mieszczanką, wachlująca buraczanymi liśćmi... ech, rozmarzyłem się... :-)
zuzka
;-) PS to moim zdaniem smutna ostateczność. Może jednak da się jeszcze coś pokombinować? Nawet jeśli nie masz shifta. Możesz odejść dalej, jeśli się da... Możesz wejść wyżej - może jest jakiś budynek na przeciwko i byłbyś w stanie zaprzyjaźnić się z kimś i zrobić zdjęcie bardziej na wprost, po środku wysokości Twojego motywu? Pokombinować nie zaszkodzi. I można poznać towarzystwo, nie tylko do bałtyckiej... ;-P
rbit9n
my polokoktowcy musimy się trzymać razem. howgh!
Malczer
No i dzięki za wsparcie. Jako żem biol.-chem. kończył, to tej wersji będę się trzymał
...
rbit9n
z chemicznego punktu widzenia, a taki tu zakładamy jak podejrzewam, 1:1 to to samo co 1+1, 1:2 to 1+2, itd. możecie spytać pierwszego z brzegu maturzysty, który zdawał chemię, bo to jest chemiczny zapis stosunku dwóch składników mieszaniny, a nie zapis ilorazu. zatem możemy użyć nawet 1:0 zamiast 1+0.
albowiem mieszając odczynniki w stosunku 1:1, znaczy że bierzemy jeden tego i jeden tamtego, przykładem niech będzie woda królewska, czyli HCl i HNO3 w stosunku 3:1, czyli 3 cz. pierwszego i 1 cz. drugiego, a nie 3 cz. HCl w 1 cz. czego, właśnie?
aqua regis
co innego określenia miodów pitnych, tam to faktycznie można dostać pomieszania, zwłaszcza przy drugiej butelce.
czarek
E, no ja to w ogóle komunista jestem, więc nawet nie na chwilę, a na dłużej ;-) Dobrze było, ale komuś to przeszkadzało ;-) Przeprowadziłbym się na Białoruś, ale już za stary jestem...
Na szczęście dobrzy ludzie pędzili co nieco i nie musiałem tego świństwa sklepowego brać do pyska ;-) Zresztą zostało mi to i po nadejściu dobrobytu :-> Piłem w zasadzie tylko Śliwowicę Łącką. Teraz już nic nie piję i jest mi z tego powodu niewymownie smutno...
Grisza
1:1 to to samo co 1+0, a więc ma to znaczenie, bo 1+1 to inaczej 1:2, matematyka jest okrutnie precyzyjna
Malczer
Czarek, ale czy nie masz takich momentów, że chciałbyś aby te stare czasy wróciły na chwilę? Nawet kosztem Bałtyckiej? No fakt, ona nawet wyciągnięta z zamrażalnika nie nadawała się do picia, a co dopiero w temperaturze pokojowej.
Edit: tak 1+1, ale myślę, że w przypadku jedności nie ma to znaczenia. Dopiero potem zaczyna się zagwozdka, czy 1:2 to to samo co 1+2
...
czarek
A propos wywoływania... przypuszczam, że chodziło o 1+1, a nie 1:1. Różnica jest zasadnicza :-)
czarek
Brrrrrrr... Malczer, przywołujesz upiory przeszłości :->
andrzejm
ale flaszka na rodinal jak znalazł 
sej
Profesjonalne wołanie Mariusza to norma.
Chwalenie Go za to nie jest odkrywcze.
edit : w Bałtyckiej myłem łożyska kulkowe.
mmagdziak
Malczer, tak jak zauważyłeś, to zupełnie inny portal jest. Taki "niszowy", gdzie nie każdy przecież ma dostęp. Analog wymaga jednak więcej pokory od cyfry, więcej spokoju i spokój widać w podejściu ludzi, którzy tu się udzielają. A wracając do zdjęcia, to aż jestem zaskoczony, że nikt wcześniej nie napisał, jak pięknie tego Rolleia potraktowałeś. Bardzo mi się podoba wywołanie.
Fuj, Bałtycka....
Malczer
Nie, no... oczywiście... przecież o tzw. krytykę zawsze chodzi najbardziej. Pomijam „zaprzyjaźniony” portal, gdzie przyjmowana jest ona przez autora osobiście i na klatę. Nie wiem, czy zauważyliście, przynajmniej tutaj, że krytyka jest milej widziana niż jej brak?
...
A prostowanie po Bałtyckiej?
Ona się nie nadawała do picia nawet po pijaku 
Gata
moja Częstochowa jeszcze się przed wielkimi Galeriami broni, ale już na jesieni pierwszą otworzą... a potem to pewnie jak grzyby po deszczu... 
andrzejm
życie nie jest proste
ale gdyby musiało być to można nagiąć w gimpie
na trzeźwo trwa ok 5 min a po bałtyckiej to nawet prędzej 
sej
W pełni zrozumiałem Twoje intencje.
Wynikają przecież z tytułu.
Nie krytykowałem z zasad o architekturze tylko
zaciekawił mnie ten problem techniczny.
sej
Problemy z architekturą będę miał i ja.
Mam jeszcze w aparacie film z plenerku po ziemi Lubuskiej
gdzie sfociłem kilka obiektów sakralnych od gotyku po radosna ekletykę.
Wszystkie jednak z wysokimi wieżami.
Jeżeli znajdę w sobie odwagę to powieszę w galerii. 
Malczer
Nie, no... ja potrafię to wyprostować (już nie będę pisał, że w PS - chociaż to też narzędzie jak każde inne, a powiększalnik też jest dla ludzi) albo odejść dalej, coś pokombinować z kadrem itd., ale nie o to chodziło - nie miało to być zdjęcie do dokumentacji architektonicznej, i walenie się całości było zamierzone
Z tym, że teraz mam jeszcze jedną koncepcję, ale to może za tydzień, żeby nie było zbyt nudno.
czarek
Szalej, Malczer, szalej! :-) Właśnie to na tym polega - albo robisz klasycznie, do bólu, i wtedy musisz trzymać geometrię, albo szalejesz... i wszystkie chwyty dozwolone :-)
czarek
Mówisz, że albo techniką, albo wiedzą? :-)
Pisałem o tym kiedyś w Foto - dwa artykuły. Jeden właśnie o szifcie (można go tutaj przeczytać), drugi, jak zrobić to bez szifta. Tego drugiego nie chciało misie usieciowić :-)
Oczywiście, że da się inaczej i taniej, ale moim zdaniem, najlepszym rozwiązaniem jest wielki format :-) Nawet taki mały, jak 6x9, jakiś stareński, aby tylko miał szifta 
Malczer
Hm, gdzieś zapewne są piony i poziomy (skosy też). Właśnie podsunąłeś my pomysł na inny kadr. Podejdę i zaszaleję, tylko żeby potem nie było na mnie
...
sej
Zgoda Czarku.
Szift to środek techniczny za minimum 4 tysiaki - jeśli dobry.
Czy jednak nie da się taniej?
czarek
Czemu aż Mroczka? Wystarczy zwykły szift ;-)
Bałtycka źle misie kojarzy. Za socjalizma była taka gorzała, paskudna, jak noc listopadowa; dalej się po niej rzygało niż widziało :-( Mówili, że z proszku robiona ;-)
sej
Ciekawy zamęt w grawitacji.
Elementy wypukłe pochylają się w prawo a proste w lewo.
Pierwszy plan wydaje się być idealnie w poziomie.
Trafiłeś na trudny problem techniczny którego ja z marszu
nie jestem zdolny nawet zdefiniować.
Chyba Mroczka do tego potrzeba? 
Bruno
za kwadrans szósta. trzeba zawrócić.
Malczer
Tak, ja to wszystko wiem, ale... z założenia wynika (nawet postarałem się to w tytule zawrzeć), że ma straszyć. No bo to w sumie koszmarek jest
Tele nie bardzo wchodzi w grę bo moje średnie tele (mała autoreklama) ma 250 mm i nie bardzo jest z nim gdzie odejść. Za plecami tory tramwajowe, za drugimi plecami kamienica z sąsiedniego zdjęcia (Czarek, nie ma sąsiadki z liśćmi, bo w ogóle nie ma sąsiadek, a nawet jeśli tam jakieś są, to raczej w wieku kamienicy), ale... będę się starał
Na razie, na jutro, mam przygotowane od tylca :p