04-06-2009 19:59
Tytuł: nowela o miłości...
takie o tym jak to się skanuje w labie :)
Komentarze
dre
IMO to nie wina labu ani skanera, jeno nałożenie klatek. Czy zdjęcie było aby robione psixem? Mój też tak kiedyś nakładał:
http://www.aparaty.tradycyjne.net/foto,3665.html
A zdjęcie się podobuje, no może ciut większa GO?
kurzymis
a mi tam nie przeszkadza nawet ten pasek, bo zdjęcie świetne, broni się samo
dogfog
widzę skąd one ale tak zagaduję, żeby sobie porozmawiać...
teraz kończę ze zdjęciami na jakiś czas więc powinienem odłozyć na coś skanującego...
edit: domyslam się, że to wina skanowania bo filmów nie mam jeszcze... gdzieś panfoto zapodział i mam po nie przyjechać nexttajm 
Malczer
„... ale te nakładki to czyja wina?...” - No to nie widzisz co masz na filmie? Do średniego skaner za niewielkie pieniądze można kupić. Zrobisz ze trzy filmy mniej i masz płaszczaka. Warto to przemyśleć
...
dogfog
ale te nakładki to czyja wina? skanowania czy aparatu? 
orwo
a ja nie rozumim, przeca cz-b odbitki się fajnie skanują
mazurak
Jak ostatnio dałem do labu filmy do skanowania,to mi zeskanowali jakimś cyfrakiem Fuji.
Gata
fajny fot, ale ten skan... 
dogfog
tak, pisxowe. mam dwa z czego jeden mi nakładki robi a drugi ostrzy jak mu sie chce i podoba, nigdy nie wiem kiedy nastawie dobrą ostrość... muszę chyba oddać go w dobre ręce, które będą wiedziały co z nim zrobic