25-02-2021 14:28
Tytuł: Konkurs luty
Wolność i swoboda
Fuji 645
Fp4+
D-76
Komentarze
orwo
no generalnie brooks i lepper to ta sama liga. jak przesiadłem się z żelowego, to pierwsza jazda była ja na desce, ale jak to skóra, musiało się dopasować.
rafcio
Innej pozycji sobie już nie wyobrażam, sprawdzona na długich trasach. Co do siodła zgoda, używam już tylko Brooksa. Chwilę zajęło znalezienie kąta i dopasowanie, ale teraz jest wspaniale. Śmiało można zrezygnować z gaci z wkładką.
orwo
a wechujał chyba niezbyt wygodny na dłuższe eskapady, zwłaszcza siodło.
przerabiałem już wszelakie siodła, żele i nie żele,ale nie ma to jak klasyka
KAT
Na szczegolne eskapady fotograficzne,mam "cos" w ksztalcie aparatu,w skorzanym pokrowcu...W ten aparat wchodzi sporo elektrolitu.
KAT
Eee ,sklad i gestosc sie liczy...
Marian
Strasznie małe. To jedynie do awaryjnego zwilżenia układu.
KAT
Na elektrolit posiadam dwa pojemniki a 100 ml,jeden angielski,srebrny plaski,z motywem polowania wydzierganym,drugi cylindryczny chromowany gladki.Obydwa role swom spelniajom.
rafcio
Niekoniecznie. Dwa tygodnie temu nadłożylismy 7 km spaceru, by uzupełnić płyny. Przed sklepem na końcu świata kolega wypowiedział zdanie" ciekawe, czy można płacić kartą.." nie można było. Miałem jeszcze dwadzieścia parę złotych, więc o suchych ustach nie odeszliśmy, ale plany byłby ambitniejsze.
KAT
Na minimalizm najlepsza jest cienka karta bankowa.
Marian
Globika ma chyba kółka, na hol się zwykle bierze. Ale do stritu to kiepski aparat. Celownika sportowego nie ma.
rafcio
Nie posiadam globiki, poza tym taki wielki aparat nie zmieściłby się na rower ;)
Marian
Globikę odpuść.
rafcio
Żeby to tylko były łatki i batoniki... doświadczenie mam w tygodniowych wypadach, gdzie od spania po kuchnię byłem samowystarczalny. Ale na 6 tygodni, jeszcze nie wiem co zabrać, a lubię minimalizm.
Marian
Na gorąco robi, wulkanizatorem.
KAT
Latki,o klebermasie zapomniales?
marek1953
Pół wieku temu zabiedzonego szwendaka na rowerze każdy chciał gościć u siebie w domu. Na przykład w Łańcucie spaliśmy u byłego kamerdynera, który miał kontakty w KCPZPR. Inni darczyńcy noclegu również byli bardzo nietuzinkowi. Zabawiali nas często opowieściami o rodzinnych historiach. Od wielu lat na wycieczkę zmotoryzowaną zawsze zabieram komplet kluczy do roweru i łatki. O czekoladzie, batonikach i napoju w proszku nie wspomnę.
KAT
Misdroy ! cus pjenknego!
rafcio
A dziękuję, będę pamiętał. Jeśli dojdzie do skutku, to ruszam z Międzyzdrojów i jadę zgodnie z ruchem wskazówek zegara ;)
skpt
Jakby tak Górny Śląsk przypadkiem po drodze, to zapraszam na pogaduchy.
rafcio
Kacie, land rover to może za jakich czas ;)
Loel napisał:
W końcu pogoda dopisuje, bajki można powyciągać, łańcuchy nasmarować i polatać :)
Właśnie zmieniłem napęd. :) Słońce wyszło i jest plan, by objechać Polskę na rowerze, jeśli w najbliższych 2 tygodnikach ogarnę kilka spraw, to ruszam. Niech się dzieje!
KAT
Popieram szwendanie,jako srodek lokomocyji zamiast kola (Rover) wybieram mojom starom Ladem Nivem,Wygodniej,na leb nie leci i statyw nie cionzy.Zdjecie sie widzi.
Loel
W końcu pogoda dopisuje, bajki można powyciągać, łańcuchy nasmarować i polatać :)
Foto fajne
pozdrawiam.
inezb
dziwne, trochę niepokojące, podoba się