18-11-2020 15:16
Tytuł: Martwy kot przysypany śniegiem.
Na ul. Powstania Styczniowego, w Radzyniu Podlaskim. Początek roku 2006. Nikon F70, Superia 200, Epson V700.
Komentarze
inezb
czy on jest martwy? nie wstawiałabym takiego zdjęcia :(
3 lat temu
skpt
Mocny obrazek.
5 lat temu
wosk
Odcinając tytuł powiedziałbym - porzucona dziecięca przytulanka...
5 lat temu
Marian
Może tylko śpi?
5 lat temu
rafcio
Ale surowe w odbiorze. Ja bym takiego nie zrobił, za bardzo lubię koty. Mimo to zatrzymuje na dłużej
5 lat temu
mariuszL
Tego roku długo czekało się na wiosnę. Jeszcze pod koniec marca poranki dalekie były od wiosennych.
5 lat temu
marek1953
Radzyń i tamtejsze rondo wielkości większej patelni z latarnią na środku. Od czasu wybudowania obwodnicy nie zaglądałem tam. Pamiętam tamte mrozy 30to stopniowe. Wtedy śnieg leżał do kwietnia.
5 lat temu
Glebsky
Nie wiem, czy dobrze robię, odkopując akurat TO zdjęcie, ale nie mogłem się powstrzymać... Ono daje do myślenia! Jeśli "nie należało go wstawiać", to nie należy również robić fotoreportażu wojennego. Udawać, że nie ma problemu? Niewątpliwie autor zdjęcia też w jakiś sposób "przeżył" całą tą sytuację i chyba... Nie posądzałbym go o chęć wywołania taniej sensacji, ale właśnie o "reporterskie" zwrócenie uwagi odbiorcy na problem.
Moja nieśmiała próba poruszenia ludzkiej wrażliwości, wywołana podobną tragedią (bo to jest tragedia, bez względu na to, czy byłby to kot, pies, czy człowiek), miała postać krótkiego opowiadania, które pozwolę sobie przywołać... "Krótka wigilijna opowieść"