12-07-2020 18:54
Tytuł: ***
psacer
-----
Olympus XA + Fujicolor Pro 400H + Tetenal Colortec
Komentarze
wosk
" Przy okazji zapytam: jak to jest właściwie z tym wołaniem koloru w temperaturze pokojowej? Ktoś próbował? Jest sens? Warto? Jaka jest różnica jakości?"
Ja nie próbowałem. Ci co tak wołają w większości chwalą, że lepsza kontrola czasu (bo dłuższy proces) i mniej energii zużywają. Dla mnie krótki czas i utrzymanie temperatury to nie problem - wołam w procesorze. Natomiast wydaje mi się, że proces był standaryzowany dla 38 st. C, więc przy zmianie temperatury można się spodziewać jakichś aberracji np w postaci dominant barwnych. Gdybyś spróbował - pochwal się efektami.
MartaW
Miejsce jest naprawdę urokliwe. Najmniej w lecie (za dużo tam chaszczy), ale i wtedy da się lubić :)
MartaW
Wojtku, geneteka pokrewieństwa nie sugeruje, możliwe za to, że "wrosłam" już w to miejsce ;)
MartaW
Jacku, gdybym mogła swoją piesę wysłać na stosowny kurs tej psacerologii, zrobiłabym to natychmiast!
miljo
Wzdycham do tego miejsca... Przy okazji zapytam: jak to jest właściwie z tym wołaniem koloru w temperaturze pokojowej? Ktoś próbował? Jest sens? Warto? Jaka jest różnica jakości?
wosk
A nie masz czasem jakichś Łubieńskich przodków? Powinowactwem pachnie :-)
implicite
Piękny przykład psacerologii stosowanej.
MartaW
To jest moje ulubione miejsce psacerowe - miejski park z ruinami niegdysiejszego domu Łubieńskich w Okuniewie (pod Warszawą).
Jestem tam i fotografuję to miejsce tak często, że już wiele lat temu Dominik mi napisał, że na granicy mojego Sulejówka z Okuniewem powinna pojawić się tablica: "wjazd fotografującym z Sulejówka zabroniony!"
No sam popatrz:
http://www.ipernity.com/doc/martaw_art_pl/album/641813
StaryMaciej
Ładny kadr!
Gdzie to jest?
skpt
Nie próbowałem, ale czytałem, że RA-4 w 30 stopniach można. Tego bym przynajmniej raz kiedyś spróbował... :-) Póki co ciemnica w demontażu niestety. Ale pracuję nad reaktywacją :-)